Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 Kiedajszo roz na tydziań Grózka i Matulka na targ jeździuła. kołam abo bryczkó z kokoszami, jojkami, śniotanu, abo gajsiami. A tero nowó szyrokó szosijó do mjasta je, oltów za gwolt i te tretuary rozmaite. Ta staró, wojskó droga połobsodzanó szczepami, to sprowdy só nopsiankniejszo. Do łąk podwodnych fukus przypłynął, pełen jodu miał wygląd bursztynu. I dni co płyną obok, a może inne, czy pominięte te ważne. I te które uczyniły ze mnie człowieka, tamten świat i szara kobieta. I czarno- biały album jak skrzynka a w nim zapomniane zdjęcia. I chwile zatrzymane w kadrze, a może tylko przypadkiem. Wszystkie smaki, zapachy jak trudno je pochować. I w tłoku niemożliwy do napisania poemat. Ona co słońcem uwodzi, bywa dżdżysta, przecież wciąż są torfowiska. Urodzaj grzybów w lasach, po rolnych uprawach i dawnych zyskach, po ptasich odlotach. Ile kosztuje odwaga. Czy aby żyć to trzeba umierać? Wiara, bo już niczego nie da się zmienić. Kiedajszo- dawniej Grózka- Babcia, kokosz- kura, gajś- gęś koło- rower olto- auto gwolt- dużo szczepy- drzewa tretuary- chodniki 10
Robert Witold Gorzkowski Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 nawet nie wiesz jak tęskno mi za tym klimatem jarmarków, końskich targów i odpustów kto nie był niech żałuje. Dzisiejsze super i hiper markery pomimo całej swojej okazałości z mnóstwem towarów na pułkach nie są wstanie stworzyć takiego klimatu. I ta Grózka i kokosz i gajś cudo!!! Zatopiłem się w Twojej poezji. 1
Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Robert Witold Gorzkowski dzięki. To nie to samo to prawda. I smak mleka- nie tego z hipermarketu rozwodnionego i masła wybijanego z maselnicy. Robert a lubisz czarninę? Moja Mama robiła z gęsi to była mistrzowska. 1
huzarc Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 Ten wiersz jak lament nad zanikiem tradycji, rodzinnych historii, pamięci lokalnej jest zapisem autentycznej nostalgii. Gwara niesie świadectwo korzeni, po których, gdy obumrą pozostają obrazy, smaki, fotografie, pojedyncze zdania.
Robert Witold Gorzkowski Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 nie zgadniesz gdzie ostatnio ją jadłem! 1
Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Robert Witold Gorzkowski wiem, że w zachodniopomorskim jest taki zwyczaj, a może w Olsztynie, albo może w kosmopolitycznej Warszawie? 1
Robert Witold Gorzkowski Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 w Gietrzwałdzie pojechałem z potrzeby chwili i jadłem przy sanktuarium. Choć szczerze powiem to nie to samo co u nas w domu nie czułem tam śliwek i gruszek, a ja mam określony smak!!! 1
Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Robert Witold Gorzkowski o byłeś w Gietrzwałdzie, pięknie 1
Robert Witold Gorzkowski Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 natomiast jak jestem w lecie we Władysławowie - Kaszubi świetnie przyrządzają gęsi to u nich tradycja nigdy w Nordowym dworze w Celbowie nie odmawiam sobie świeżej czerniny robią tam znakomicie choć młode pokolenie nawet na nią nie spojrzy! Nie wiedzą co dobre. 1
MIROSŁAW C. Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 Stare nie wróci ale póki kołacze się w czyjejś głowie, żyje. 1
Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 (edytowane) @MIROSŁAW C. to prawda. umrze miłość do mojej Ziemi, do Warmiaków wraz ze mną dzięki @Robert Witold Gorzkowski no to prawda. A kaszankę jedzą, i co. A w czarninie krwi to jak na lekarstwo. Mom smaka, narobziłyeś am. Edytowane 26 Października 2025 przez Annna2 (wyświetl historię edycji) 1
Migrena Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 misternie skonstruowany wiersz, który za pomocą języka i obrazu buduje pomost między głęboko osadzonymi, wiejskimi korzeniami a uniwersalną, współczesną refleksją nad tożsamością i czasem. takie wiersze ubogacają niezwykle naszą kulturę. moja babcia była Francuz i pochodziła z okolic Marsylii. po śmierci męża przyjechała do nas, do Krakowa. cztery, pięć razy do roku, na święta, robiła nam czarninę. taką z gruszkami, śliwkami, pomarańczą. ciężka i gęsta to była zupa ale pyszna, że do dzisiaj mam jej piękno w pamięci. nauczyła się tego od jakiejś polskiej rodziny osiadłej po wojnie we Francji. babcia umarła i przysmak się skończył. 1
Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Migrena tak to jest. dziękuję 1
Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Wochen dziękuję
Maciek.J Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 co ci powiem to ci powiem ale ci powiem masz lekkie i cudne pióro Poezja po prostu Aniutko 1
Berenika97 Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 Pięknie, że zaczynasz gwarą - i to jest akt miłości. Te słowa: "Grózka i Matulka", "kokoszami, jojkami", "połobsodzanó szczepami" - brzmią jak zaklęcie przywołujące świat, który odchodzi. Myślę, że te słowa nie mają dokładnych odpowiedników. "Grózka" to nie tylko "babcia" - to cały sposób bycia, mówienia, życia. Potem następuje przełom - z gwary przechodzisz do języka literackiego, jakby pokazując tę przepaść między światem Grózki a tym, co teraz. "Fukus pełen jodu", "czarno-biały album jak skrzynka" - nagle jesteś w innym czasie, w innej rzeczywistości. Te pytania w środku rozrywają: "Ile kosztuje odwaga. Czy aby żyć to trzeba umierać?" - bo wyjazd, zmiana, nowoczesność ("nowó szyrokó szosijó") zawsze coś zabija. Ten stary świat, tę gwarę, te smaki, których "trudno pochować". "W tłoku niemożliwy do napisania poemat" - ale ty go piszesz. Nawet jeśli połowa słów wymaga tłumaczenia, nawet jeśli świat Grózki już nie wraca. "Wiara, bo już niczego nie da się zmienić" - to gorzkie zakończenie. Pozostaje tylko wiara i próba ocalenia w słowach tego, co już przepadło. Cudny! Pozdrawiam. 1
Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Berenika97 Berenika napisałaś piękny esej liryczny. Poetycki bardzo. Dziękuję bardzo 1
andrew Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 Każdy ma swój świat, który kocha . Sporo Twojego jest w moim. Pozdrawiam serdecznie Miłego wieczoru 1
Nata_Kruk Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 (edytowane) Kiedajszo... to były rynki i jakże inne od obecnych. Ładnie połączyłaś dwa języki, wstęp... :) czytany więcej niz raz oraz pozostała treść. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ten fragmencik piękny, szczególnie dwa wersy kończące.. szara kobieta.. bywa, że z szarości właśnie można wiele zaczerpnąć, tym bardziej, jeśli to ktoś bliski. Tak, niezwykle trudno pochować smaki i zapachy, żyją w nas i na szczęście wspomnień, nikt nie zdoła nam zabrać. Są nasze, są w nas. Ode mnie, plus. Edytowane 26 Października 2025 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji) 1
Annna2 Opublikowano 27 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Października 2025 @andrew dziękuję. tak @Nata_Kruk dziękuję 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się