Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zebrałem cenne uwagi moich starszych kolegów (jeżeli koleżanek - to przepraszam za słowo "starszych") i bardziej doświadczonych. Pozwoliłem dodać kilka słów od siebie. Pozdrawiam.


Westchnąłem gwiazd bezmiarem
Do serca wlałem miłość
I łąk dalekich czarem
I mgieł słodkich głębiną

Utkałem sieć upojną
Wiatrów skłębione włosy
Zalśniły w niej nitkami
Jak zboża złote kłosy

Upadły anioł powstał
Z krwi obmył swoje rany
I piór zgniecione kłącza
Pod stopą pozostawił

I jeszcze w mroku nocy
Zapalił ogień świecy
Widziałem to w Twych oczach
Zwierciadłach moich pierwszych

Serce biło jak gołąb
Na parapecie świata
Lecz, moja miła – z Tobą
Nie groźne są mi lata

Nie groźne są mi wieki
I starość - rzęsy siwe
Niechaj mnie porwą rzeki
Miłości mej szczęśliwej

  • 4 miesiące temu...
  • 3 tygodnie później...
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




zgadzam się z przedmówcą.

ja dodam od siebie:
1. Pisz z radością, niech efekt podoba się choć tobie.
2. Módl się przed pisaniem, Jahwe wspomoże.
3. Odmów egzorcyzm.
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Z waszych wypowiedzi (początkowych na pewno) wynika, że to forum tylko i wyłącznie dla wieszczów. Dlaczego po prostu nie powiedzieć "odrażające", "oh, popracuj nad tym i tamtym". Niektórzy poszukują tu pomocy w ukierunkowaniu się.

Tak, dopiero się zarejestrowałam, ale pozwalam sobie wyrazić opinię.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Fajnie widzieć że są ludzie którzy uważają że nie trzeba szukać na siłę oryginalności aby napisać coś ciekawego, że nawet w takie banalne i popularne wiersze o miłości, śmierci itp. mogą być piękne;)

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Dopiero się zalogowałam. Chciałam tu umieścić któryś z moich wierszy, żeby dowiedzieć się co inni myślą o moich pracach. Zależało mi na konstruktywnej krytyce i kilku radach, bo chcę pisać coraz lepiej. Traf chciał, że zanim spróbowałam cokolwiek tu zamieścić przeczytałam te "porady" i uleciała ze mnie cała pewność siebie. Ktoś tu chyba nie zdaje sobie sprawy lub zapomniał jak ciężko jest czasem przełamać się i wystawić swoje utwory na pastwę krytyków. "jeśli już musisz pisać - pisz do szuflady. Po miesiącu sprawdź tekst. Dopiero wtedy, jeśli musisz - opublikuj". Jeśli już musisz pisać?! To brzmi tak jakbyś mi robił łaskę! Bardzo mi się nie podoba takie podejście.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

warto pisać tylko o miłości i śmierci


nie wiem, kto to powiedział, nie mam doświadczenia, próbuję pisać od dwóch tygodni, przyznaję się bez bicia,że jestem beztalenciem, ale zgadzam się z tą osobą kimkolwiek jest

serdeczne pozdrowienia dla wszystkich:)

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

siedzę i czytam i myślę: dużo...długo...drażniąco



Rozpływają się me stopy
w grząskich radach cyników
wertując myśli szukam białej kartki
by odpocząć w cichym bezdechu :))

no cóż ...tyle burz...a tęcza i tak wyrośnie pomostem

Opublikowano

Mexico napisała:

Dopiero się zalogowałam. Chciałam tu umieścić któryś z moich wierszy, żeby dowiedzieć się co inni myślą o moich pracach. Zależało mi na konstruktywnej krytyce i kilku radach, bo chcę pisać coraz lepiej. Traf chciał, że zanim spróbowałam cokolwiek tu zamieścić przeczytałam te "porady" i uleciała ze mnie cała pewność siebie. Ktoś tu chyba nie zdaje sobie sprawy lub zapomniał jak ciężko jest czasem przełamać się i wystawić swoje utwory na pastwę krytyków. "jeśli już musisz pisać - pisz do szuflady. Po miesiącu sprawdź tekst. Dopiero wtedy, jeśli musisz - opublikuj". Jeśli już musisz pisać?! To brzmi tak jakbyś mi robił łaskę! Bardzo mi się nie podoba takie podejście.




Zgadzam się w stu procentach!! tez się właśnie zalogowałam, ale po przeczytaniu kilku pierwszych "bezcennych" rad delikatnie zwątpiłam.. na szczęście kolejne komentarze "przywróciły mi wiarę" :) "myślę, że po to są wiersze, ich ruch ku sercu człowieka.." aby wyrażać swoje uczucia, emocje, przeżycia.. czymże byłaby poezja bez n.p. "Romantyczności" Mickiewicza?? (a tam przecież zawarte jest całe mnóstwo tych "zakazanych słów"!!).. bądź, co bądź, pozdrawiam wszystkich spoza "Towarzystwa wzajemnej adoracji" ;)

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Strach mnie bierze, jak sobie to czytam. Czy to jakaś Tajna Akademia Poprawnej Poezji? Wskazówki mające na celu UPRZYJEMNIĆ korzystanie z forum?
Stwarzanie jakichkolwiek ram dla poezji to zbrodnia, tak, panie i panowie, zbrodnia. Kim są ci, którym wydaje się, że MOGĄ dawać innym rady- jak DOBRZE napisać DOBRY wiersz, aby DOBRZE się go później czytało? A później pytania, narzekania: kurde, dlaczego w naszej poezji od czterdziestu lat nic się nie zmienia? ? ? Nudy, panie, nudy... najszczersze.

"Mam pewien ciekawy pomysł, ale kłóci się on z przeczytanymi ostatnio WSKAZÓWKAMI... Więc sam już nie wiem, pisać- nie pisać?"

Swoją drogą ten, który będzie CHCIAŁ coś napisać (opublikować tu) i tak to zrobi, więc o co my się właściwie ... ?

Kolejny komentarz przepełniony rozgoryczeniem i niemocą... i dobrze, w końcu nic mi do TEGO.

Jak ktoś napisze gniota, to negatywa i bęc, po sprawie :)

WOLNA POETRIA.

s.

  • 3 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

... a cóż to? zasady? cenzura? chęć czarodziejskiego, elektronicznego wpływu na rzeczywistość?
Literatura, to jest wszystko, co ktokolwiek i cokolwiek napisał. Klasyfikacja literatury jest domeną tzw. krytyki. Krytyka - używając sobie znanych kryteriów - próbuje ocenić, zaszufladkować, pomiodzić lub dać kopa. Zawodowa krytyka ma na celu tylko utrzymanie się w tzw zawodzie, czyli zarabianie kasy na utrzymanie Krytyka i jego ew. rodziny.
Nie miejcie złudzeń, że Krytyk zawodowy jest obiektywny, bo Nim rządzi jego pracodawca.

Opublikowano

Każdy w normalnym życiu jest na jakąś skalę dotknięty egoizmem. Nie powinien tego jednak przenosić na forum, gdzie spotykają się ludzie mający talent lub tylko chcący swe wnętrze wyrazić. Nie można być Poetą dla siebie i jednocześnie bezlitosnym Krytykiem dla innych.

"Czujcie się błogosławieni wszyscy, którym chce się coś z siebie wyartykułować.

Czujcie się pobłogosławieni wszyscy, którzy - czytając - wyruszają w drogę ku innemu człowiekowi.

Amen"

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Popieram wypowiedź Luizy! Choć nie podpisuję się pod gwiazdkami. ... na razie nie czuję w sobie aż tyle gniewu i złości...

Chociaż angello swoim: "Zieeeew. Ban." mógłby to zmienić.

Dzięki angello za putnięcie, tylko czy marzysz o czystym prowokowaniu innych do czegokolwiek? lub do zajęcia się Twoim osobistym zieeeewem?
Nie jest winą nikogo Twoje znudzenie i eksponowany Narcyzm, przykro mi.

Piotr R.
  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Wiecie, moim zdaniem to jest śmieszne ustalanie reguł pisania.
To nie jest złe jak ktoś napisze "me, twe", bo to jest dopuszczalne w naszym języku, a jeśli ktoś pisze o świeczkach, upadłych aniołach to niech pisze, każdy pisze jak wygodnie, bez narzucanych reguł, gdzie tak naprawdę stylistyka może być na wysokim poziomie i pisana starodawną polszczyzną o swiecach i upadłych aniołach poczynając.
Sam piszę od siedmiu lat wiersze i używam zwrotów takich jak "spoźrzeć", "oczami Twemi" i to nie jest jakimś błędem, ale stylem pisania każdego z nas, każdy jak czuje, tak pisze (1. Nie używać zwrotów typu "me, twe, mym, twym, swego" itp. - śmieszne).
Co do interpretacji wiersza to może być ich setki, tysiące, miliony, ale tylko właściwą interpretację zna autor.
Nie ma, poprostu nie ma reguł pisania, że Ty i Ty macie pisać tak, a ktoś inny inaczej.
Każdy pisze jak czuje, jak chce, niech tworzy nowe rodzaje pisania, innym nic do tego, my, osoby trzecie, tylko oceniamy "wygląd" wiersza, stylistykę, ortografię, a interpunkcję nie zawsze, bo nawet ks. Jan Twardowski mało jej używał, także naprawdę wziąć na luz i niech każdy pisze, jak mu serce dyktuje, a nie inne osoby.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • SŁOWA, W KTÓRE CIĘ KOCHAM JUŻ NIE

      reż. Serge Gainsbourg

      MINITEL: 6996
      (Hier Schiphol Port)

      Kocham cię tak
      O, jak w locie ptak!
      Ja ciebie też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W lędźwie twe 

      Bo ja
      Kocham cię Kocham tak
      O tak, kocham cię!
      Ja też nie
      Och, miła ma...
      Ty to fala,  ja ziemi trud 
      By, wpłynąć na  brzeg
      Mych zeschłych ud

      Więc ja
      Na spotkanie biegnę ci
      Kocham Cię Kocham Cię
      Ja też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W Twój lepki mrok 

      Wstrzymuję krok 
      Ty bijesz o mój szczyt
      Czubek miłości mej 
      Idę, by hołd złożyć ci
      Złożyć perły dżdżu 
      W dolinie Twych ust
      A Ty idziesz w mój ślad 
       - Kocham Cię Kocham Cię
      O tak, kocham na wznak!
      Ja też nie

      Miłośi ciał  zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak 
      Gdzie twego  łona port
      Chcę orczyk ściągnąć, poziom zerr
      Lecz to Ty trzymasz ster 
      Nachodzi, ziemi fort...
      Nie! Terra... terr!
      Terrain ahead, pull up!
      Przyziemienia spaz..

      Je t'aime de pluie
      Moi non plus
      Je te kiffe 
      Même diff...

      RICHARD 1004
      (Tu i tu, i tam)

      Kochał  pałac tak
      (Boga palec mniej)
      Że porwał go żelazny ptak, 
      W las antycznych ciał...
      I w ostry historii cień
      Wbił dziób swój, w ziemi krew

      Więc wzbił się w dech małpiej mgły
      W pagonów, tóg werbli rytm 
      Stary wilk wciąż dzierżył ster, 
      Lecz w dziobie niósł Elbrusu cień

      O konia dam na sławy żer!
      My też nie
      Och, ziemio ma...
      To tylko zakłócenia fal, przecie wciąż kochasz mnie

      Chcę wpłynąć znów w Victorii dal
      Więc zlecę tu, gdzie tylko chcesz,
      By Vox Populi skrył mnie deszcz
      Osiodłam znów mit krwistych burz...
      Czy wyjdziesz na spotkanie  mi?
      Wciąż kocham tak Twój blado-krwawy róż,
      Dam kres swym dniom, by być miłym ci..

      Och, miła ma...
      Na fali twej
      Ulecieć chcę nawet tam,
      Gdzie Aerofłot 
      Wstrzymuje lot

      Biję w wąwozu szczyt,
      Lodowej góry Twej 
      Idę, by hołd złożyć Im
      I łożyć perły  ciał 
      Na ołtarz tronu łez

      O miła ma, zetnę tysiąc brzóz
      By wpiąć je w dolinę Twych ust
      Jeśli Ty też nie trafisz w pas
      W mój kurs i szlak

      "Nie zostawiaj mnie
      Nie zostawiaj w tym tu
      Nie zostawiaj, chcę...
      Nie zostawiaj: Mu

      Obiecuję ci
      Wyssać perły krwi 
      Z ciebie l ziemi tej,
      Gdzie pada żelaza deszcz
      I z najkrwawszej z ziem
      Wycisnąć choć metr 
      Stopę... Stop tlen,
      Skryłem ciało swe
      W całun błót,w martwy liść

      Kocham Cię Kocham Cię
      O daj mi znak
      Kocham je
      Leżę tam, gdzie znak...
      My przez chwilę też tak

      Miłości ciał zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak
      Jak te jedwabne drzwi
      Gdzie mój ostatni port
      Orczyk ściągam, poziom sto 
      Lecz ster trzyma On;
      "Pо правильной дороге.
      Na верном пути"
      Sixty , fifty, fort...
      Nie! Ziemia...ziem!
      Kur!!!
      Uniżenia dno (w dur)
      Wniebowzięcia dreszcz...
      Pравильнa дорогa.
      Na верно
       Pути..."

      Wiary dochowałem, ukończyłem lot
      Wzbiłem się w Majestatat Flot
      Wstrzymałem dech
      Wbiłem w wąwozu szczyt
      Zdradzony świt
      Góry Kości tej
      Kur piał (X3)

      Я люблю тебя, туман.
      И я.
      Я сошёл с ума,
      Я сошёл c телa
      Я, туман.

      YFD: 0-911
      (Sullied van)

      Kochał  tak przygody smak
      (I inshallah też)
      Że porwał go żelazny ptak
      W tumult szklanych wież  ...

      "Yes;  the book and orders were onboard,
      Quite quiet men, and riot squads 
      His cutting edge was not stored
      And  came quite handy down the road;
      Tak; księgę i przekaz na pokład wziął,
      Ludy niemyte, i ICE w gorącej krwi,
      I ostry wzrok, co niejeden róg ściął
      I był poręczny w zręcznym locie tym;

      His learning did not go as far
      As safely getting to the quai: 
      He only sought to know how to start;
      The rest, he'll discover on the fly"

      Nauka ma nie zaszła dalej, niż w ten las,
      Nie porywa go, jak znaleźć bezpieczny port
      Chciałem tylko wiedzieć, jak zerwać  czas:
      Nocy nie zrywałem, by wejść w ten lot

      I w szklany sufit  historii się wbić 
      I wyspy podbrzusze spowić w 2x piał Kur
      I Ziemię Zer  zatopić  we krwi 
      I paszczę przymknąć Ul. Mur

      By betonu konkret wspiął się w poezji mgłę 
      Epoletów belki wzniosły w rytm oddechu serc
      Morskiemu wilkowi odebrać ster,
      A rufę mu wszedł  morza Hudson cień

      Wlatuję w dolinę wąwozu wrażych wież
      Tej Sodomy muru, co niesie śmierć.
      Złożę je, jak ściany, gdzie Rzece w paradę wchodzi Brzeg
      Złożę perłę ciała, gdzie króluje Wieprz

      Daj skrzydlatego konia, by los  pożywił się!
      W zero ziemii, jedność z tym co jeden jest

      To tylko wzburzenie fal, jak w majowy dzień
      Uleciałem zburzyć płaczu mur 
      Rozciałem, gdzie On wezwał mnie  
      Żeby Vox Dei deszcz ognia spuścił z chmur

      Czy wyjdzie, by spotkać nas, gdzie seraju próg? Wciąż tak bardzo kocham Twą zieleń i biel,
      Oddam chętnie życie, jeśli tak chce Bóg…

      Panie zielonooki mój spełniłem Twój cel
      Lecz na mych kompanów wciąż czeka Air Virgin 95
      ...


      Na ołtarzu tronu łez. Brzeg
      O, mój drogi, powalę tysiąc wież,
      Aby przywiązać je do doliny twoich ust,
      Na mojej ścieżce i za mną,

      „Nie zostawiaj mnie,
      Nie zostawiaj mnie tutaj,
      Nie zostawiaj mnie, chcę…
      Nie zostawiaj mnie,

      Obiecuję ci,
      Wyssać perły krwi,
      Z ciebie i z tej ziemi,
      Gdzie pada żelazny deszcz,

      I z najkrwawszych krain,
      Utrzymać choćby metr,
      Stopę… Zatrzymać tlen,
      Ukryłem moje ciało,

      W całunie z błota, w martwym liściu.
      Kocham cię, kocham cię
      Och, daj mi znak
      Kocham je


      CHAR 0:  ELEB 1997
      (Paparazzo a Pariggio)

      Tak bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred
      Czy dosiedli Rossiniego niższych sfer
      Czy Rossinanta La Manche
      Czy Rossinskiego plansz 

      Liczy się, że są jak Edam ser
      Ziemia, tu planeta Metal Mars 
      Tu patria Allah en marche
      Tu księstwo  Mówisz i Masz

      Gdziekolwiek, trzy muchomory w barszcz
      Czy podburzone karykatury szkło
      Czy wzburzenie a la Monroe 
      Czy mur zburzony Behemotha czcią

      Non importa, sono senza brio...
      Czy krwawego bata klan 
      Czy czarno-biały ilustracji plan
      Czy arabski z drugiej ręki flan

      Egal, alle sind raus aus dem Lebens Autobahn  
      Ech, życie, kocham cię, kocham cię życie nad
      Och, wskaż mi szlak.
      Kładę się tam, gdzie jest znak…

      Ciała miłości zamknięte są
      Ale i tak ląduję, gdzie jest mój dom
      Jak te  bramy w jedwabny ton
      Gdzie mój ostateczny port?

      Wyciągam kabel pogłębiarki, poziom sto
      Ale to On trzyma ster, poker la pobiera cło
      „Na właściwej drodze. „Wierną Ścieżką swą”
      Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, od i do…

      Nie! Ląd… ląd! Kogut!!! Na dach
      Głębia pokory (durowych shal)
      Dreszcz Wniebowzięcia…i strach
      Ścieżka sprawiedliwości wiedzie w dal 

      Na wiernej ścieżce jak bezpański kot
      Dotrzymałem wiary, ukończyłem lot
      Wzniosłem się w majestacie flot


       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...