Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Róża

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

król kwiecia
Z jabłonki liść zleciał
Lśni berło przy sobie
Jej barwny proporzec

Natura w siwiźnie
I cisza nie wcześnie

Na szczęście dla ludzi
Jaguary w magencie
 

 

Opublikowano

@wierszyki

To wiersz, który budzi uśmiech i zaciekawienie. Zaczyna się klasycznie, jakby z tradycji poezji dworskiej – róża jako król kwiatów, z berłem i proporcem, symbol piękna i majestatu. A potem nagle wchodzi obraz zaskakujący, fantastyczny – „jaguary w magencie”.

 

Ten kontrast daje efekt świeżości, trochę tak, jakby autor chciał powiedzieć: świat nie musi być tylko oczywisty, można w nim zobaczyć coś niezwykłego i barwnego, jeśli się spojrzy inaczej.

 

Podoba mi się też to, że wiersz jest krótki i lapidarny – jak błysk, migawka, moment olśnienia. To taki tekst, który zostaje w pamięci, bo jest niecodzienny.

 

Czuć w nim lekkość zabawy obrazem i kolorem – i ta lekkość sprawia, że czyta się go z sympatią. Pozdrawiam:)

Opublikowano

@wierszyki

To bardzo delikatny utwór! Stworzyłaś piękny obraz jesieni jako królestwa, gdzie róża panuje nad naturą, już posiwiałą.

Szczególnie podoba mi się ta metafora "król kwieć" - która od razu nadaje róży majestat. I ten obraz "berła" lśniącego przy niej.

Intryguje mnie przejście od tej spokojnej, jesiennej sceny do końcowego obrazu "jaguary w magencie". To bardzo kolorowe zakończenie, które kontrastuje z poprzednią ciszą i siwizną. Czy to metafora nagłego powrotu życia i energii? Czy może sen lub wizja?

Podpisuję się pod moimi "przedmówcami" w komentarzach.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Zobacz, jak chcesz, gdzie chcesz, z czym chcesz.

Jaguar to sportowy samochód i kot o uścisku szczęk mocniejszych niż lew.  Ja tylko napisałam. że dobrze dla ludzi, jeśli jest w magencie.

 

 

To ilustracja starszą niż wierszyk. Pozdrawiam i dziękuję :)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 zdjęcie wlasne

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Annna2... fajne to jest, że coś zainspiruje i wchodzimy w rolę peela, z przeczytanej treści. Sprawdziałam Dymytro - nie znałam zupełnie, "Pamfir" - także nie znam, a może powinnam... Podajesz w wierszu obraz wsi, z której chce się uciec... i zabrać marzenia, jeżeli nie zdarzy się śmierć. A.. "tam wciąż szumią drzewa i żalu  wnich nie ma"... jakie to kojące... :) jakby czekały na powrót "tambylców"  i nawet już... "słońce mruga deszczem". .. :) Niełatwo jest być w miejscu, gdzie regułki i tresura stają się tym, co opisała Szymorska*... w "Rzece Haraklita" i jej fraza... (...) może to ciemność w zakłopotaniu mruga? *.... całkiem możliwe. Dałaś symbole, co trochę utrudnia wejście w wiersz. Ja, musiałam poszperać. Dało się... Pozdrawiam.
    • @Łukasz Jurczyk   To bardzo ciekawe, w jaki sposób greccy najemnicy reagowali na upadające imperium perskie.   Narrator wywodzący się właśnie z nich przeprowadza chłodną kalkulację i ma swoją filozofię. Widzi on w upadku Dariusza "prawo natury" - czyli eliminację słabszych. Świetnie ukazany jest oportunizm - tu jest to mechanizm przetrwania. Wybór "nowych panów" wynika z potrzeby znalezienia jakiegokolwiek porządku w chaosie.   Narrator- najemnik ma swój kodeks moralny. Bo są również granice psychologiczne i moralne - granice wytrzymałości, poświęcenia i lojalności. Stawia wyraźną granicę między zdradą a samobójstwem. Nie chce ginąć za ideę czy państwo, które faktycznie już przestało istnieć ("co już umarło") - ceni własne życie.   Jak zwykle - świetny tekst!    Gaśnie blask wodza. Szukam nowego światła, nowego boga i pana.
    • Zegar_mistrz     naprawia mechanizm który czasami zawodzi bo czas bo korozja                          bo rozsypany popiół                     który nie chce się złożyć w bukiet  niezapominajek                                 przecież zegarmistrz  nie utka chwil z wczoraj jego dzisiaj też się błąka jak kundle w deszczu  na progu sąsiadka  jeszcze matka już wdowa   chciałabym jeśli można mam trochę dziwny zegarek   co rok wskazówki cofają się zawsze tego samego dnia kiedy zbieram kwiaty na łące   a gdy mi - te łąki - zabiorą      czerwiec, 2026    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      .... ostatnia strofka, bardzo ważna... :) Ma moc. @andrew... szanuję całość. Pozdrawiam.
    • nowe drogi tworzą się od spodu jak gałęzie odnawiają zielenią niedługo zakwitną
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...