Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jaki jest sens istnienia, skoro rzeczywistość obraca się jak wielkie, bezlitosne koło? Wiersz nie daje odpowiedzi, ale stawia pytania, na które każdy musi znaleźć swoją własną.

Żarłoczność natury może korelować z naszym apetytem na życie.

miłego dnia:)

Opublikowano

historia maleńka taka

kura zżarła robaka

a kurę pożarł człowiek

bo lubi sobie podjeść

 

lecz człowiek odwalił kitę

i żrą człeka robaki lichę

a potem na takiego robaczka 

kura ma wielkiego smaczka

 

i tak się kręci to wszystko

ktoś kogoś pożera szybko

materia wciąż krąży sobie

każdemu żyje się dobrze

:))))

 

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz żyje się ale czy dobrze każdemu ? Dziękuję za czytanie i wierszowany komentarz

Pozdrawiam kredens 

@Alicja_Wysocka taka odpowiedź też jest do przyjęcia 

Pozdrawiam kredens 

@Berenika97 dziękuję 

Pozdrawiam serdecznie Kredens 

@Zorya Holmes apetyt na życie jest lub go nie ma. Dziękuję za czytanie i komentarz 

Pozdrawiam serdecznie Kredens 

Opublikowano

@Stary_Kredens W rzeczy samej żarcie to jak nienasycony potwór, który z braku czegoś do pożarcia być może pożre innego potwora i to nie będzie koniec ponieważ po przetrawieniu wydali geny rozrodcze ku rozmnożeniu przyszłych pokoleń  pożeraczy i ciąg dalszy wielkiego zarcia będzie kontynuowany. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA ja się z satanistami nie zadaję:)
    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr. @Robert Witold Gorzkowski - @Natuskaa - @APM - @Berenika97 - dziękuje - 
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...