Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Sylwester_LasotaTo mi zabrzmiało jak protest przeciwko wszelkim totalitaryzmom - politycznemu, ekonomicznemu. Szczególnie przejmująca jest metafora człowieka sprowadzonego do cyfry - "zera", "jedynki" lub "niczego" w świecie, gdzie "zysk się tylko liczy". To oskarżenie systemu, który dehumanizuje jednostkę. Ale na końcu pojawia się nadzieja - miłość prawdziwa. Bardzo ciekawy tekst. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Chyba tyle nam pozostaje. 

Niezmiernie się cieszę. 

Dziękuję i pozdrawiam.

 

 

Dziękuję.

 

Pozdrawiam.

 

 

 

 

Jeden z moich kolegów ma dylemat. Zastanawia się czy fantaści pokroju Orwella rzeczywiście tak genialnie przewidzieli przyszłość, czy napisali podręczniki dla rządzących...

 

Dziękuję.

 

Również pozdrawiam. 

 

 

 

Opublikowano

wolny umysł najgroźniejszy

gdy skażony wiarą w Boga

to od razu wykluczony

tolerancja działa nowa

 

pod hasłami tolerancji

wszelkiej troski o planetę

już na zamku jakaś pani

przed Rejtanem cyckiem świeci

 

wszelkie cnoty trzeba zniszczyć

deprawować młodych ludzi

niech nam żyją onaniści

i lokale wszelkich uciech

 

na szpitale brak pieniędzy

z każdym dniem toniemy w długach

a tu kasa dla zboczeńców

telewizji co ma upaść

 

chociaż wierzę jednak wątpię

my bez Niego nie wskurami

Panie bardzo Ciebie proszę

w końcu zlituj się nad nami

 

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...