Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Limeryk - o Talarku


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

               Talarek

 

 

Sympatyczny Waldemar z małego Kalinowa,                   
tnie ogórki - w talarki - by w słoikach przechować.   
Przecież sierpień woła o przetwory,                              
zimą ceny skaczą - istne zmory.
Osobliwy - Talarek -  lubi strofki szlifować.  

 

 sierpień, 2025 

 

 

   

 

 

@Waldemar_Talar_Talar ... w tym limeryku, mieszkasz w Kalinowie... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Refleksja nad pajęczyną (dedykowany Ani J.)   Dziś pająk przyniósł mi nowinę… plótł pajęczyny sieć… I chociaż jego to była treść, jego dom - zburzyłam go. Zniszczyłam tak po prostu.   Moja ręka silna, zdecydowana zerwała pierwszą nić. Potem siła decydowała. Był pająk…, nie ma nic. Choć nie zabiłam pająka, zniszczyłam treść.   Zapytał mnie dobry Bóg - czy tak dobro zwracasz mi? Wszak dałem Ci wiele dróg, byś stopą znaczył swój ślad.   Czy dałem Ci nazbyt wiele i stąd dalej błądzisz…, śnisz? Przed Tobą wzgórza słoneczne, bezkresny horyzontu czas, doświetlam codziennie… majestat łąk…, obrzeża pól…, wody co płyną do źródła, a źródło przecież jedno jest. Początek i kres.   Patrz płonie Ziemia! Co było trawą sianem dziś jest. Źdźbło trawy uniesie wiatr.   Popiół i dym zostanie po Was. Pamiętaj! Taki jest sens przemijania.   Nie zabiłam Pająka…nie uratowałam go.   Moje myśli splątane próbował rozsupłać wiatr…
    • @Arsis Przecież nie można myśleć tylko o seksie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • wiatr cię pogoni do cumulusów  a one zaraz wszystko zroszą uważaj bo na ziemię spadniesz i kto cię wtedy będzie nosił :)))
    • Przechodniu, dokąd tak pędzisz? Odsapnij, nabierz tchu, daj odpocząć nogom, Zluzuj krawat, otrzyj pot. „Masz rację, dobry człowieku.   Strudzony jestem niemiłosiernie, Sam nie wiem, gdzie lezę, gdzie biegnę.” Opowiedz mi swoją historię. „Nie jest łatwa, jedna wielka podróż,   Pełna klęsk, rozczarowań i pomyłek. Przyszłość widziała mi się obrazem doskonałym. Miałem plany, aspiracje i pomysły. Chciałem dotknąć szczęścia,   Złapać je za guzik kominiarza. Oj, działo się w mym życiu, a było to tak: Ukończywszy kurs raczkowania, dyplomem wyróżniony, Przysposobiony do maratonu w chodzie,   Wyskoczyłem z łóżka dziecinnego, Po rynnie i piorunochronie ruszyłem w dal. Na Hogwarcie, nauki pobierałem pilnie, Na jarmarkach, sztuczki wyczyniałem dzikie.   Z Robin Hoodem królewiczów napadałem, Na lasso łapałem meteory zabłąkane. „Ośle”, łajał mnie Albercik Einstein: „Co tu kartkę mi zakrzywiasz, co ty knujesz?”   Grawitacja! — w brodę mu plułem. W Toruniu, będąc gościnnie przejazdem, U pani uczonej, astronom Kopernik zwanej, Gały wlepiałem w lunetę namiętnie.   Nie gwiazd szukając, ni czarnej materii Lecz dziewoi w wieczornych ablucjach. Fundamenty pod wieżę Babel kładłem… Co za wstyd!— runęło, poszło w proch.   Na Santa Marii, pod okiem Kolumba, Żagle rozwijałem, w bocianim gnieździe, Zamiast czuwać, mocno chrapałem. Pod Troją, w bebechach konia,   Z desek okrętowych zbitym Na szturm czekałem, prężąc muskuły. Po latach, o siwym włosie, obolały Zamarzył mi się uniwersytet trzeciego wieku.   Czterystostronicowe CV w kopercie Łup — na biurko złożyłem. Sekretarka czujna, spisek zwęszyła, Już po saperów miała dzwonić.   Oko jej puściłem z błazeńskim uśmiechem, Aż zachichotała, skrywając w dłoniach rumieniec. „Kawy? ciastko? niech Pan opowiada” A było to tak...      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        czasem to trzeba połasuchować wyjeść powidła ze spiżarki i jak miś w ulu się zachować lecz nie przekraczać pewnej miarki :)))   ps dzięki za przepis         cóż nachodzą nas czasem wspomnienia chwil niewinnych spędzonych przy winie gdzie czas zastygł osłupiał z wrażenia co być mogło to było - czas płynie :))))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...