Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Alicja_Wysocka

szczęście potrafi nas zaskoczyć 

swym nagłym przyjściem zda się znikąd

szeroko oczy nam otworzy

świetlaną zaraz widać przyszłość

 

lecz gdy się głębiej zastanowić

przewidzieć co się szybko stanie

opadły skrzydła piórka z głowy

toż to nie szczęście - pożądanie

:))))

 

 

Edytowane przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Ja dziś miałam szczęście 

Kilka chwil wcześniej przed nami kobieta nagle zjechała na drugi pas ruchu i spowodowała wypadek 

Widziałam jak była reanimowana 

Odmówiłam wieczny odpoczynek bo czułam że odchodzi 

Popatrzyłam na córki i mówię 

Tak bardzo Was kocham jeszcze nie otwierajcie oczu proszę

 

Opublikowano (edytowane)

@Gosławawspaniałe zachowanie przynajmniej tak mogłaś pomóc

Ja się modlę za swoją rodzinę. Wczoraj wnuk 20l miał wypadek samochodowy oczywiście z jego winy (mandat kilka  tys)

samochód rozbity prawie całkowicie a gówniarz wyszedł bez szwanku - nawet żadnego zadrapania Myślę, że z tej lekcji wyciągnie wnioski na całe życie (uszkodzona metalowa odbojnica i drzewo odrapane)

 

 

@Annna2

a po co się powtarzać, a różnić się nawet trzeba, bo byłoby nudno:)))

 

 

 

 

Edytowane przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
    • @EsKalisia pobudza intelektualnie, inspiruje do rozważań filozoficznych, intryguje wieloznacznością 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...