Natuskaa Opublikowano 28 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Maja 2025 Z goździkiem jest tak, że długo pozostaje w zastanowieniu. W tym stanie wyciąga się łodygą: smukłą, bezlistną, mało wymagającą. Czasami ma wrażenie, że takim badylem pozostanie już do jakiegoś tam końca, lawirując całym swoim, poniekąd sztywnym ciałem przez życie, jakie mu dano, niezauważany przez pszczoły, trzmiele czy choćby motyle. Robi to, ponieważ jest bardzo spragniony słońca i wiatru. Czyżby był niedokarmiony? – zapytasz. O tak, ziemia opiekuje się nim, a jednak on dokładnie wie o tym, że aby wydać plon, potrzebuje czegoś więcej. To coś jest nieuchwytną jakością, która lubi się dozować w nieoczekiwanych momentach z siłą, jaka całkowicie zaspokaja oczekiwania. Dopóki jej nie znajdzie, nie wypuszcza pąków, ale wytrwale ciągnie te pragnienia w górę. Czasami robi to w deszczu, ozdabiając się kroplami. Żeby wyglądać zjawiskowo łapie je i kolekcjonuje w swoich wspomnieniach, jak nitki muliny, którymi haftuje się piękny obrus do swojego domu. Taki, który zachwyci gości leżąc na stole, jeszcze na długo zanim gospodarz postawi na nim kawę i ciastka i inne cudowności w jakich się wyspecjalizuje. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bywają też dni suche. Wtedy zagląda korzeniami do ziemi i pyta – dlaczego? Jak długo jeszcze będę tak chcieć, a nie dostawać? Głowę opuszcza cierpiąc katusze i nie jest już taki wygięty i nie ma już tyle nadziei, lecz czuje się zapomniany - bardziej, niż wtedy, kiedy padał deszcz. Ale nadchodzi dzień zbilansowania, wyrównane szale już tylko nim kołyszą. Wsłuchany w ciszę własnego spokoju czuje, że sensem istnienia jest przyjmowanie. Nauczył się robić użytek z tego, czego może dosięgnąć. Liście wydłuża dla zagarnięcia większego terenu roboczego, wypuszcza małe odgałęzienia, żeby się nie złamać, kiedy wicher okrutny i grad i inne szaleństwa targają światem, a korzeniami penetruje boczne rejony, korzystając z dorobku dziada, pradziada i innych krewnych. Nareszcie czuje, że żyje, że jest niezależny od strachu o własne istnienie, bo w swoim bycie zrobił już wszystko, co trzeba zrobić. I mówię wam, nawet by nie zauważył, że jego kielich właśnie się otwiera, gdyby nie ten gwałtowny ruch wokół jego osoby. Owady wszelkiej maści poruszające się swoim robaczkowym ruchem, często wirowym - całymi dniami go odwiedzają, bo oto wybuchają w nim kolory. Nie wiadomo dlaczego teraz, nie wiadomo.... bo to goździk, a nie każdy może być goździkiem... 5
violetta Opublikowano 28 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Maja 2025 @Natuskaa Goździków w deszczu to nie widziałam, ładne ma kolory:) 1
Natuskaa Opublikowano 28 Maja 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Maja 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mam na balkonie, obserwuję go codziennie, upatrzyłam go sobie, chociaż obok mam różowe i fioletowe. Ten jakoś szczególnie skradł moje serce. To ciekawe, że takie goźdzki są wieloletnie. Fioletowe mam już trzeci rok. Zimują i wracają do mnie na wiosnę. Pozostałe dwa kolory są tegoroczne. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :) 1
violetta Opublikowano 28 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Maja 2025 Fajny pomysł, a jak wyglądają w całości?
Natuskaa Opublikowano 28 Maja 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Maja 2025 Te po środku, są zeszłoroczne, jeszcze badyle, bo zbierają się po zimie :), a te po bokach są moim nabytkiem tegorocznym, odchowane przez kogoś w warunkach cieplarnianych poszły już dalej. Sama widzisz, nadają się na balkon. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 2
Corleone 11 Opublikowano 29 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2025 @Natuskaa "Goździk" charakteryzuje się "(...) uchwytną jakością (...)": to Wspaniałe Opowiadanie Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. , przeczytałem je z wielką przyjemnością . Dotknęłaś i dosięgnęłaś sedna Pisania. Brawo - i gratuluję . Co prawda, zawiera adociągnięcia - ale tylko stylistycznej natury. Zaproponuję, abyś odnalazła je sama, a odnalazłszy - poprawiła. Gratuluję ponownie . Serdeczne pozdrowienia. 1
Wiechu J. K. Opublikowano 29 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2025 @Natuskaa Interesujące informacje dla laika kwiatów. Znam goździki, ale tylko te cięte z kwiaciarni, również tulipany i oczywiście róże. przeważnie takie kupowałem na różne okazje. Pozdrawiam! :-))) 2
Natuskaa Opublikowano 29 Maja 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oj, jak Ty mi tu posłodziłeś, no nie powiem miłe to. Uśmiecham się w podziękowaniu :)) Bo co tam, trzeba się cieszyć chwilą... wiadomo. Dzięki. Pozdrawiam :) Taki goździk lubi świat, jaki jest i to jest jego zaletą. Szkoda, że tylko takie kwiaty kupujesz, one są piękne, ale nietrwałe. Dzięki za odwiedziny. Również pozdrawiam :)) 1
Wiechu J. K. Opublikowano 29 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2025 @Natuskaa Taki goździk lubi świat, jaki jest i to jest jego zaletą. Szkoda, że tylko takie kwiaty kupujesz, one są piękne, ale nietrwałe. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Proszę czytać uważnie! Napisałem w formie przeszłej: Kupowałem. ;-)
Wiechu J. K. Opublikowano 29 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2025 @Wiesław J.K. @Natuskaa Niech dowodem na to będzie moje zdjęcie profilowe na tym portalu. Znam dwie osoby, jedna to moja znajoma, która posiada kilkanaście kwiatów doniczkowych, a druga to moja siostrzyczka, która również ma parę kwiatów doniczkowych, a w ogródku różne kwiaty ogrodowe. Wiele, wiele lat temu ostatni raz kupiłem kwiaty cięte. Osobiście preferuję kwiaty doniczkowe i ogrodowe. Teraz, szczerze mówiąc dzięki rozmowie o kwiatach z moją siostrzyczką, jak mam okazję kupić kwiaty to kupuję właśnie takie, czyli doniczkowe. Pozdrawiam :-))) 1
Corleone 11 Opublikowano 30 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2025 @Natuskaa Ano, posłodziłem. Szczerze i zasłużenie. Również uśmiecham się Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. w odpowiedzi na Twoją literacką satysfakcję. I przyznaję Ci rację: "(...) trzeba się cieszyć chwilą (...)". Pozdrawiam Cię serdecznie. 1
Natuskaa Opublikowano 30 Maja 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie wiem, co mnie zmyliło w Twojej odpowiedzi. Może to słowo "przeważnie" kazało mi sądzić, że z ciętych wybierasz te kilka gatunków jak goździk, tulipan i róża... a poza tym nic innego z kwiatów. "Kupowałem" też nie zostało odwołane czasem obecnym, więc rozciągłam je do teraz. Ech.. Ciekawe jak psychologia podeszłaby do rozumienia tamtego zdania. Nie chciałam Cię urazić, przepraszam za ten osąd ze slowem "tylko". Cieszy mnie, że spotkałeś na swojej drodze piękne osoby, które kochają kwiaty i potrafiły Ciebie tą miłością zarazić. Miłego dnia życzę:)) Ano, bo chwila jest jak moneta... orzeł, reszka, reszka, orzeł... deszcz i słońce :)) Milego dnia. 2
Wiechu J. K. Opublikowano 30 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2025 @Natuskaa Nie ma sprawy! Nie uraziłaś mnie, po prostu nastąpiło małe nieporozumienie, ot co! Tak, miałem na myśli, że niegdyś, dawno, dawno temu, gdy przyszło mi odwiedzić kwiaciarnię w celu zakupu kwiatów na imieniny lub urodziny, to goździki, tulipany i róże szczególnie brałem pod uwagę, o innych kwiatach wówczas nie myślałem. Wszystko zależało od ceny kwiatów, ich wyglądu, zapachu. W obecnych czasach podziwiam wszystkie kwiaty. Natura stworzyła ogromny wybór kwiatów i jest tam coś dla oczu, a także i nosa. :) Pozdrawiam serdecznie! 1
Corleone 11 Opublikowano 30 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2025 @Natuskaa Chwila z pewnością jest jak orzeł: szybko odlatuje. Stąd powiedzenie "Carpe diem". Albo "Carpe temporem". Dzięki za odpowiedź. Pozdrowienia. 1
Sylwester_Lasota Opublikowano 8 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2025 Są gwoździe i goździki, powiedziałbym. :) Pozdrawiam. P.s.: Bywają też młotki. 1
Natuskaa Opublikowano 8 Czerwca 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Inspirujesz... nawet nie wiesz jak bardzo mi dzisiaj pomogłeś ruszyć jedną rzecz. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :) Ps Młotki są w pakiecie z gwoździami. Swoją drogą, jak myślisz - co było pierwsze "młotek" czy "gwóźdź"?
Alicja_Wysocka Opublikowano 8 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2025 @Natuskaa Goździki, to były pierwsze kwiaty jakie dostałam od faceta. (Nie licząc taty, który zrywał je w naszym ogrodzie, przynosił dla mamy i do mnie do pokoju) Przyniósł mi je zimą, był mróz, więc żeby nie zmarzły schował je pod kurtkę. Jak wyjął, nie było już na co patrzeć. Mój ty smutku, jak to zobaczyłam, to nie wiem czego było mi było bardziej żal, jego czy kwiatków. :) 2
Natuskaa Opublikowano 8 Czerwca 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może gdyby to się tak "dramatycznie dla goździków" nie skończyło, to byś dzisiaj miała zamętniony obraz tamtego dnia, a tak, pamięć jest wyostrzona, bo emocje zagrały mocniej. Miło, że podzieliłaś się swoimi osobistymi doświadczeniami... dziękuję Pozdrawiam :) 1
Sylwester_Lasota Opublikowano 8 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Eee... Nie wiem :))), ale chyba jednak młotek, którym łupano kamienie... 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się