Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Życie!" - najlepiej spo-żyć przed śmiercią.

Przed u-życiem nie konsultować się

z farmaceutą.

Produkt niezbadany. Nieźle opakowany.

W środku zawsze - rany. Choć niezdrowy,

"kobietom w ciąży zalecany".

Na zwierzętach - TESTOWANY.



"Życie!" ? Nie mam pojęcia. Wystawiam, ale

bez zdjęcia. Mam ich tysiąc, lecz jakoś

nie mogę wybrać

ujęcia.

W jakim stanie?

Czasem stałe,

czasem u-lotne, czasem wś-ciekłe.

Z dostawą do domu, ale ciepłe

jest lepsze niż zimne.


Na koniec przyznać muszę,

że razem z nim duszę

dodaje w promocji

mały "Virus do komputera"

nawet przyjemny, ale

śmiertelny - jak cholera.

Opublikowano

Witam...

jakkolwiek zazwyczaj Pańskie teksty prezentują jakiś tam poziom
tak ten, zdecydowanie odbiega od poziomu kazdego...
mam nadzieje, że to taki mały "wirus do komputera" ażeby troszke
sprowokowac tudzież po co innego..

w takim wypadku jednak polecam piaskownicę :)
Pozdrawiam

Opublikowano

Ciekawe to w sumie jest, fajnie się czyta, tyle, że jak się temu przyjżeć z bliska, to to jest jak hip-hop. Tam lecą podobne teksty. Myślę, że możnaby bez problemu ten także wyrapować do jakichs beatów, a że za tego typu muzyką nie przepadam...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Szanujmy się”   Ruski zęby szczerzy, choć boi się sam siebie, Ukrainiec, po kawałku, widzi się już w niebie. Niemiec swoją dyscypliną tkwi w kompleksie wyższości, Włoch — to śpiew i wino, w życiowej próżności.   Francuz opór stawia, wciąż na barykadzie, Hiszpan, leń, na plaży w słońcu wciąż się kładzie. Anglik gardzi byciem w Europy nacjach, z Irlandią w niezgodzie i w przeciwnych racjach.   Węgier, choć malutki, wielkim się uważa, Polak wciąż na wszystkich o coś się obraża. Portugalczyk z Czechem prawie się nie znają, to i źle o sobie nie opowiadają.   Kraje Skandynawii, jakby z innych światów, za Bałtykiem żyją, z dala Euro-bratów. Belgowie z Duńczykami Holendrów nie lubią, bo przez zapach tulipanów w kierunkach się gubią.   Cygańskie plemiona, Rumun z Bułgarem, żyją duchem lenia, z wakacyjnym czarem. Austriak Chorwatowi przygrarza paluchem, by się nie pchał do niego ze swym pustym brzuchem.   Wszyscyśmy ludnością Europy wielkiej, gdzie różnice kultur oraz wierzeń wszelkich, gdzie miłości piękno winno zapanować — trzeba tylko trochę bardziej się szanować!   Leszek Piotr Laskowski
    • @Kwiatuszek   Bardzo ciekawie napisałaś. Metafora drogi zamiast ścieżki - to rozróżnienie samo w sobie niesie ciężar doświadczenia. Podoba mi się też kontrast między "ześlizgiwaniem się" a "wspinaniem" - oddaje naturalną nieliniowość duchowego rozwoju. Pozdrawiam
    • @karenka    Czytając te wersy, można dosłownie przenieść się do tamtych dni - poczuć zapach lawendy, zobaczyć łany zbóż i maki. Piękny i niezwykle wzruszający wiersz. Bije z niego ogromna miłość i tęsknota, którą ubrałaś w tak czułe słowa.
    • @aniat.   Bardzo zmysłowy,  subtelny wiersz - podoba mi się ta cisza budowana dźwiękami (cmokanie jeziora, trzepot ważki). Czuć w nim chwilę zatrzymaną w kadrze.
    • @andrew   Świetna gra obrazów - kwiat, wiatr i słońce jako milczący świadkowie zauroczenia. Ostatnia zwrotka robi największe wrażenie. Piękny! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...