Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Proponuję konkurs: “wiersz pisany w pięć minut”
zasady:
1.nagle mówimy sobie “start” i od tej sekundy mamy 5 minut na napisanie wiersza
2.przestrzegamy czasu, w przypadku przekroczenia 5 minut - dyskwalifikujemy się
3.miejsce pisania dowolne
4.umieszczamy wiersz poniżej

nagrody:
nagroda pierwsza – 500 złoty, płatne w 3 ratach przez pana Fidela (e-mail: [email protected])
nagroda druga – zezwolenie wyjazdowe na podróż ku Kubie
nagroda trzecia - pocieszenia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



30 sekund to kupa czasu. Pana Tadeusza można napisać.
Poza tym nie spełnia wymogów UE. I nie jest zatwierdzony
przez ministerstwo zdrowia. Protestuję.
Opublikowano

4 min 20 sek.


Dudek broni karnego Szewczenki

po upływie jednej gołoty
czerwoni krwawili bezładnie
a potem dwa razy gol i gol
wyłączaliśmy telewizor

nagle parada jak przed laty
na placu czerwonego spokoju
każda zmiana ma ojca i syna

trzy knockdowny potem nastały
o remis remis dedykuję
dogrywka i trafiają we mnie

więc będziesz tańczył jak zagrają
koniec wieńczy dzieło rzuca się
piłka leci jest metr przed bramką

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...