Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

O wielka, największa poezjo jesteś moim Esperalem na toksyczność obecnych czasów. Nie jesteś, nigdy nie byłaś i nie będziesz, o czym nawet nigdy nie próbowałaś mnie przekonać, za co dziękuję ci nawiasem mówiąc, lekiem na wszelkie zło. Zresztą to zwyczajnie dobrze się składa, bo docierają jeszcze do człowieka jakieś inne, często ciekawsze i bardziej intrygujące, bodźce. Mam tylko nadzieję, że sobie ciebie z siebie nigdy nie wydłubię podchwytliwym widelcem, który mi się napatoczy pod rękę w przypływie podstępu któregoś z trudnych do okiełznania momentów. Acz wiadomo, bo i ja bywam tutaj świadomy o co kaman, że z nadzieją tam, tutaj i gdzieś jeszcze bywa bardzo różnie i niekiedy doprawdy opacznie.

 

Warszawa – Stegny, 18.08.2024r.

 

 

 

Edytowane przez Leszczym (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Ewelina No akurat na zaplanowany przez siebie tygodniowy wyjazd, gdzie nie robi się na etacie i w ogóle polskie morze we wrześniu no to raczej jest szansa się doczekać :) 

@Ewelina Ale żeby nie było tak optymistycznie, dużo z nas na wiele spraw nie może się doczekać i możliwe że się nawet nie doczeka... No niestety, też tak bywa. Ostatnio w Dziennikach z 1954r. Tyrmand mi to uświadomił. Wszystkie zmory, o których się tam rozpisywał w tej chwili są aż nazbyt obecne, wręcz jaskrawo, właściwie mnóstwo podobieństw, co by jednak oznaczało, że ten świat nie zmienia się aż tak ://

Opublikowano

@Ewelina Twoje zdjęcie wydaje mi się zatroskane. Po prostu takie zdjęcie. Wiersze uogólniając trochę też jakby raczej smutniejsze i poważniejsze... Ale faktycznie być może jest tak, że może trochę za mało się w nie wczytuję... Ale nie dotyczy to Ciebie, a wszystkich tutaj poetów i poetek bez mała. To jest mój duży kłopot. Za słabo czytam poezję :// Miewam nosa w tych sprawach, ale sporo byłoby do zmiany, za słaby jestem w czytaniu. Jeszcze prozę no to jeszcze, czuję, naprawdę czuję, ale poezja no właśnie często mi umyka :// No ale nic uśmiechy są na końcu zdania, znaczy się emotki, jest więc git :)

@iwonaroma ja mam swoją prywatną teorię zamieszania. Chyba tutaj tylko o to chodzi. Oczywiście na termin zamieszania wypadałoby patrzeć szeroko, sercowe, poetyckie, prozatorskie, polityczne, religijne, no różne takie najróżniejsze... Ale no naprawdę chyba chodzi o zamieszanie. I może o wygodę jeszcze :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W izbie ciemnej, gdzie dym pod strzechą się snuje, Gdzie piec od dawna już ciepła nie daje, Siedziało dziecko — tak ciche, że ledwie się czuje, Jakby i ono w cień domu wsiąkało po trochu.   Nie płakało już — łzy wyschły prędzej niż siły, Nie wołało — bo któż by je słyszeć tu miał? Tylko patrzyło, jak myszy po kątach chodziły, I liczyło dni głodem, co wracał jak żal.   Matkę wynieśli — pamiętała ludzi i ciszę, I ziemię, co spadła na wieko z głuchym odgłosem, Ojciec odszedł — czy wróci, czy zginął gdzieś w świecie — Nie pytała. Zbyt wcześnie pojęła już los ten.   Chodziła potem po progu, po błocie, po śniegu, Do drzwi obcych — z rękami zbyt lekkimi, pustymi: „Dajcie chleba…” — szept cichy, jakby ze wstydu, z lęku, Lecz drzwi się zamykały. I milczano nad nimi.   A gdy przyszła noc jedna — jak wszystkie, a cięższa — Bo mróz szczypał ostrzej, a wiatr był jak nóż, Usiadła przy murze, gdzie ściana od wiatru ją strzegła, I skuliła się cicho, nie doczekała zórz.   Nazajutrz ktoś rzekł tylko: „Zmarzło biedactwo…” Ktoś inny przeżegnał się szybko i odszedł do pracy. Ktoś trzeci przykrył ją płótnem — bez słów, bez świadectwa — Bo takich jak ona nie liczy się w świecie.   I tylko ślad drobnych stóp w śniegu jeszcze został, Lecz i ten wiatr zawiał — i nie ma już nic. Tak kończą dzieci nie przez wolę Boga — Lecz przez ludzi, co patrzą — i mijają jak nic.
    • @KOBIETA no ja nie mam:) @KOBIETA mam sezamki :)
    • jesteście niepoprawni :-)(
    • @FaLcorN  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Nata_Kruk   Bardzo poruszający wiersz. Trafnie oddaje ten słodko-gorzki ciężar naszej historii, który wszyscy w sobie nosimy. Końcówka z "twarzami false" zostawia z mocnym niepokojem o to, co dopiero przed nami. Daje do myślenia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...