Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nici żalu rozwlekły się nad nasze pocałunki
nad szczerych chęci niespełnione postulaty

utkam sobie kochanie sweter z tych nici
by nigdy już nie marznąć na wietrze...

zatopiła mnie moja naćpana euforia
zamki zmieniłaś
klucze na nic się zdały

wyrobię sobie kochanie wytrych do serca
by nigdy już nie stać na deszczu...

nuty nadziei przedarły się przez uszy
fałszem zmąciły przepiękną melodię

ułożę sobie kochanie najprostszą muzykę
bym pamiętał ją gdy koncert zgaśnie...

Opublikowano

To najlepiej Ci wyszło:

"nad szczerych chęci niespełnione postulaty"
"bym pamiętał (ją?) gdy koncert zgaśnie"

Tu bym zmieniła wersyfikację:

"zatopiła mnie moja naćpana euforia
zamki zmieniłaś
klucze na nic się zdały"

"kochanie" bym wyrzuciła, bo mydlaną opera trąca i wielokropek też zbędny:

"wyrobię sobie wytrych do serca
by nigdy już nie stać na deszczu

nuty nadziei przedarły się przez uszy
fałszem zmąciły przepiękną melodię

ułożę sobie kochanie najprostszą muzykę
bym pamiętał (ją?) gdy koncert zgaśnie"

Myślę, że przydało by się jeszcze nad wierszydłem popracowac, a będą zeń ludzie.
pozdr

Opublikowano

no dziękuję za wszystkie komantarze i słuszne uwagi.. miało wyjśc dobrze, a wyszło jak zwykle :P nie mam dziś weny na poprawianie tego wiersza.. zmieniłem swetr heh i tą wersyfikacje z kluczami... resztę zostawię, chociaż i ja nie jestem teraz zadowolony z tego wiersza
pozro
wiktor

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • wiele mówimy do Boga  i o Nim  najwięcej ci co daleko    a świat  świat byłby  jak piękna kwitnąca łąka  każdy kwiatek listek  cieszy się istnieniem    zajrzyjmy w siebie  częściej słuchajmy    CO BÓG  CHCE POWIEDZIEĆ    wtedy …   Jezu ufam Tobie    6.2026 andrew  Piątek, dzień wspomnienia męki i śmierci Jezusa   
    • @Poet Ka  To wiersz o próbie uchwycienia " rytmu lata".  Jest bardzo zmysłowy.  Pokazujesz nam ten wolny dzień obrazami. Bardzo podoba mi się ta  "rama miniatury". Patrzysz przez "romby miniatury" , czyli siatkę i opisujesz to, co widzisz.  Krótkie wersy budują,przy moim odczycie, zapis małych,  ulotnych chwil. Liczy się tylko tu i teraz.  To te chwile dają szczęście. Mamy to konkretne obrazy : wiśnie, kubek, radio, płochacza kawę, filiżankę.  Zastanowił mnie tu dobór samych wiśni, które są zbierane do kubka. Ja odczytuję to tak, że ich słodko- cierpki smak jest jak ten dzień  - najpierw słodki,  potem, gdy się już skończy zostanie po nim cierpkość. Być może przesadziłam, jednak taki mam tego odbiór.  Cały opis tych " małych chwil" oddziałowuje na zmysły.  Mamy wspomniany wcześniej smak wiśni, dźwięk radia, zapach kawy - to sprawia, że się to czuję. Ostatnie wersy mówią nam o tym, że zwykły, czerwcowy dzień, jego małe chwille mają taką moc, że znów można mieć 20 lat.    Dziękuję za wiersz na piękny czerwcowy dzień.  Pozdrawiam serdecznie🪻  
    • A to Boryny żur, drużyny robota
    • @Poet Ka ... a wokół świat bez cieni   ubrany nie tylko w marzenia   kwitnie ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • rytm lata   przy wiśni w czerwcu    w rombie  siatki jak w ramie miniatury   przysiadł  płochacz   do kubka wpadają  drobne ciemne  owoce   kawa już w domu pachnie   filiżanka przy radiu   dobiega rytm muzyki   piszę  szczęśliwa że wolny  dzień    łapię zmysłami  lato i rytm   znów mam dwadzieścia  lat  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...