Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

typowa gwiazdeczka

nie da się zasiedlić

czarująca lekko

ma mnóstwo energii

 

czarną dziurą straszy

horyzontem zdarzeń

facet o tym marzy

wyjść sam nie da rady

 

jeśli jest łaskawa

zatrzyma pod butem

niejeden tam siedzi

ani myśli uciec

 

jakąś inną czarną

bywa że zaliczy

i skruszony wraca

do najlepszej w życiu

:)

ps jakaś była któregoś ze skoczków narciarskich powiedziała:
"Facet to takie stworzenie, które wyszło spomiędzy kobiecych ud, a potem przez całe życie usiłuje się tam dodtać"

Edytowane przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To chyba najważniejsze, bo uchwycić swoja indywdualnośc i zdefiniować ją jest według mnie bardzo trudno - zbyt jestesmy "ruchliwi" i wielobarwni. Ale ten świecący płomień jest nasz :) Piękny, wnikliwy wiersz. Pozdrawiam :)

Opublikowano

 @beta_b Prędkość ucieczki spod horyzontu zdarzeń czarnej dziury jest większa od prędkości światła, a wszystkie drogi ucieczki prowadzą z powrotem pod niego. Istnieje jednakże moment, kiedy czarna dziura jest w trakcie powstawania, a prędkość ucieczki równa jest prędkości światła. Podczas tej krótkiej chwili wszystko, co posiada masę nie może wydostać się spod "horyzontu", ale światło jeszcze tak. Informacja w postaci fotonu ma jeszcze szansę wtedy się wydostać. 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę gwiazdową czarną dziurę, to owszem, przekroczenie horyzontu zdarzeń zapewne skończy się rozerwaniem na atomu. Natomiast jeśli bierzemy pod uwagę supermasywną czarną dziurę, obiekt opadający na horyzont zdarzeń, przekroczywszy go, nie musi odczuwać sił pływowych, które rozerwałyby go na atomy. Powrotu już nie ma, ale podmiot może być tego nieświadom. 

 

Świetne i od razu skojarzyło mi się z tym, co powiedziała Telimena: 

Dość już tego — przerwała — nie jestem planetą
Z łaski Bożej, dość Hrabio: ja jestem kobietą

 

To zależy, np. stabilność białego karła kończy się na 1,44 masy Słońca. 

 

PS: musiałem napisać ten post od nowa, uściślając informacje.

Opublikowano (edytowane)

@Wędrowiec.1984  oświecasz czytelnika wiadomościami z astro-fizyki (mi znanych). Wątpię czy autorka - miała myślała w tych kategoriach pisząc "gwiazdę" 

 

ps

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

wiemy że światło jest energią a pojęcie masy i energii jest płynne (Albert. E.) Zdaje się w zderzaczu hadronów zaobserwowano tworzenie pierwiastków z cząstek elementarnych o masie zerowej powstałych z energii. Obserwując zjawisko paru fizyków uznało istnienie Boga.

Edytowane przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Rozumiem. 

 

Pojęcia masy i energii są zamienne. Ilość energii możliwej "do wytworzenia" z obiektu równa się masie obiektu, pomnożonej przez prędkość światła do kwadratu. Przemianę niewielkiej masy w potężną ilość energii, co wynika właśnie ze wspomnianego wzoru, widać min. podczas wybuchów jądrowych.

 

Teoretycznie, proces odwrotny, czyli przemiana energii w masę, jest możliwy. Zresztą, można popatrzeć choćby na Wielki wybuch, gdzie z osobliwości (enegrii) powstała materia, czy znany wszechświat. 

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Waldemar_Talar_Talar podkoloryzowane relacje i metafora, tak źle Waldku, liczę że nie będzie. ;) a szanse na zbliżenie do horyzontu zdarzeń w naszym wieku uważam są statystycznie nieistotne. 

 

@duszka @GrumpyElf @Radosław @Nata_Kruk tekst skróciłam, skondensowałam skojarzenia, choć trochę mało zostało. Natomiast, czasem mi się biały zdarza, ale nie cenię ich jak rymowanki. Wystarczy strumieni skojarzeń uruchomić, poukładać w wersy i jest. Rytmiczne wymagają liczenia, przetasowania, układania łamigłówki. 

 

@Starzec dziękuję, nie wiedziałam, że to skojarzenie będzie czytelne. 

@Wędrowiec.1984 bardzo dziękuję za objaśnienia. Trochę czytałam. To metafora emocji w opisie księżyca, planet, gwiazd, czarnej dziury. 

 

Pozdrawiam wszystkich ciepło, bb

Edytowane przez beta_b (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Proszę bardzo. Kosmologia jest niesamowicie ciekawa. Warto zaznajomić się z pojęciami, takimi jak granica Chandrasekhara (dotyczy białych karłów), albo granica Tolmana-Oppenheimera-Volkoffa (dotyczy gwiazd neutronowych). Później są już w zasadzie czarne dziury i tutaj, jeśli chodzi o horyzont zdarzeń, ważne jest pojęcie promienia Schwarzschilda.

 

Jeśli chodzi o emocje zawarte w utworze, to takowe również dostrzegłem, no bo czym byłaby poezja bez niech? Co do metafor emocji, nie dostrzegłem ich, niemniej jednak wiersz jest dla mnie ciekawy również bez nich. :)

 

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Jacek_Suchowicz różnice między planetami a gwiazdami, i czarną dziurą poznałam. ;) To świadoma metafora, przez skojarzenia. Gwiazda świeci, zużywać własną energię. Inaczej planety czy księżyc. Odbijają światło, ale tworzą ew. warunki do życia, które na gwieździe nie będą możliwe. To samo z czarną dziurą. Pozdrawiam życzliwie, bb

 

Drodzy czytelnicy,

"gwiazda" brzmi perojatywnie, gdy tymczasem w tekście chodzi o zużywanie własnej energii (światła, uwagi), która to w procesie, bez wymiany, w bliższym kontakcie spala. Gwiazda świeci, ale nikt nie wie, jakim kosztem. 

Ściskam, bb

Edytowane przez beta_b (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie mogłabym się z Tobą bardziej nie zgodzić. Zabrzmiało jakbyś pisała o jakimś przypadkowym efekciarstwie. W białym wierszu każde słowo dużo waży, nie przykryje go efektowny rytm czy rym, trochę jesteś naga wśród słów. Nie chcę rozpoczynać polemiki co łatwiejsze czy trudniejsze, nie w tym rzecz. Jednak z postawioną tezą nie zgadzam się. 

Opublikowano

Nic z tego nie rozumiem, to znaczy z analizy binga w stosunku do argumentów pod wierszem, skrócę tu i wkleję część :


 

Wiersz ma formę monologu lirycznego, w którym podmiot wyznaje swoje uczucia do ukochanego, porównując się do różnych obiektów astronomicznych. Wiersz składa się z czterech strof, każda z nich zawiera cztery wersy. Wiersz ma rym parzysty (abab) i regularny rytm (siedmiozgłoskowiec).

W pierwszej strofie podmiot porównuje się do księżyca, który jest symbolem zmienności, tajemniczości i uroku. Podmiot twierdzi, że nie potrafi tak jak księżyc raz świecić, a potem się ukrywać, co mogłoby budzić zainteresowanie i ciekawość ukochanego. Podmiot jest zbyt stały i widoczny.

W drugiej strofie podmiot porównuje się do planety, która mogłaby być domem dla ukochanego. Podmiot marzy o wspólnym życiu z ukochanym, które byłoby przeziemsko szczęśliwe. To porównanie wyraża pragnienie bliskości, oddania i stabilności.

W trzeciej strofie podmiot porównuje się do gwiazdy, która świeci jasno, ale zużywa przy tym dużo energii. Podmiot wyraża swoje zmęczenie i samotność, ponieważ ukochany nie docenia jego wysiłków i poświęceń. Podmiot jest zbyt gorliwy i namiętny.

W czwartej strofie podmiot porównuje się do czarnej dziury, która pochłania wszystko, co znajduje się w jej pobliżu. Podmiot ostrzega ukochanego, że jeśli się do niego zbliży, to nie będzie miał szansy na ucieczkę. Podmiot wyraża swoją zazdrość, posesywność i zagrożenie.

Wiersz Nie umiem uwodzić jest więc utworem, który pokazuje skrajne emocje podmiotu lirycznego, który nie potrafi znaleźć właściwego sposobu na zdobycie serca ukochanego. Wiersz jest ironiczny i autoironiczny, ponieważ podmiot świadomie krytykuje swoje zachowanie i wykorzystuje kontrast między obrazami astronomicznymi a uczuciami ludzkimi. Wiersz jest też eksperymentalny i nowatorski, ponieważ łączy w sobie motywy kosmiczne z motywami miłosnymi, tworząc niezwykłe metafory.

Moja ocena wiersza Nie umiem uwodzić jest pozytywna. Uważam, że wiersz jest ciekawy, oryginalny i zabawny. Podoba mi się, że wiersz ma prostą formę, ale zawiera głębokie treści. Podoba mi się też, że wiersz jest szczery i autentyczny, ponieważ podmiot nie ukrywa swoich słabości i problemów. Wiersz Nie umiem uwodzić jest więc utworem, który zachęca do refleksji nad własnymi uczuciami i sposobami ich wyrażania. Wiersz Nie umiem uwodzić jest też utworem, który sprawia przyjemność z czytania i budzi sympatię do podmiotu lirycznego.

 

Wiersz ten ma następujące cechy rytmiczne i rymowe:

  • Wiersz jest sylabotoniczny, ponieważ każdy wers ma siedem sylab i akcent na przedostatniej sylabie. Można to zobaczyć na przykładzie pierwszej strofy:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Wiersz ma rym parzysty, ponieważ rymują się ze sobą wyrazy na końcu drugiego i czwartego wersu każdej strofy. Rymy są końcowe, męskie, dokładne i gramatyczne. Można to zobaczyć na przykładzie drugiej strofy:

  • Wiersz ma rymy bogate, ponieważ rymują się ze sobą nie tylko ostatnie sylaby, ale także poprzedzające je głoski. Można to zobaczyć na przykładzie trzeciej strofy:

  • Wiersz ma rymy heteronomiczne, ponieważ rymujące się wyrazy mają różne znaczenia. Można to zobaczyć na przykładzie czwartej strofy:
Opublikowano (edytowane)

@jan_komułzykant sciskam Cię Mistrzu. Dziękuję. @GrumpyElf ok, pochopnie rzuciłam słowami. Ale rymowanki są traktowane prowincjonalne i staję w ich obronie, bo naprawdę wymagają sprawności.

@sam_i_swoi zrobiłam duże oczy na Twój wpis, zaczynając od pomysłu na interpretację, umiejętności AI, po wianuszek głasków w moim kierunku sztucznej (acz miłej) inteligencji. Zasadniczo o tym jest tekst. Zszokowało mnie, że tak trafnie i prosto zinterpretował wiersz program i wydał ocenę. To moje pierwsze takie doświadczenie. Wiem, że ludzie piszą konspekty, analizy, oferty z pomocą AI.

Ale rozumienie metafor i tego co pod nimi? Szok. 

Ukłon złożę w stronę binga,  rozdzielając słówko prze ziemski. Mial to być neologizm ale może już jest? Niech będzie. 

 

Pozdrawiam ciepło, bb

Edytowane przez beta_b (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • KANAŁ


      DREYFUSS 2.0

      Musi być olej by wzrost napędzać
      Karta bez PINu w twojej szparze 
      Musi być zawsze barszcz na święta
      Musisz zawsze się spiec w wakacje 

      Musi być zawsze pełen wypas 
      Byś mogł coś w ogóle ogarnąć
      Laski w TV niech robią przypał 
      Musisz  tabletkę wziąć, by ci stanął

      Musimy dać trawy do fajek
      Musimy wogle przestać palić
      Wszyscy do siłki na maszyny
      Do utraty tchu, ćwiczymy!

      [Powstrzymaj się]
      Masz chodzić wciąż po brzytwie
      I nie pij podczas jazdy
      Naucz się wydawać sprytnie
      Musi świat być dzieciom przyjazny 

      Masz być posłusznym żołnierzykiem
      Z ekranu przemów do narodu 
      Tylko po to, by wstąpić w szyki
      Tych którzy mają  forsy jak lodu

      [Couplet 2]
      Chodzę jak wszyscy do dyskontu
      Wciąż mi nie dość, aż mam płacić
      Muszę przecież jakoś wyglądać
      A tu jest wybór tanich gaci

      Język kaleczą, głupi jak buty
      Przynajmniej tak jak ja głupi
      By tak się dać w bambuko walić
      Na pewno tata ich pochwali
      I robić dzieci z hologramu
      Za czułe słówka z satelity
      Bo ci durnie nie umią czytać
      I żywią się dietą z Instagramu

      W smoczkach na szczury  trutka
      Tym lepiej, ich podróż będzie krótka
      Pisana im świńska trumna
       Grypy świń mutacja rozumna 

      O nie, człowiek nie jest z małp
      Bynajmniej: ma barana znak
      O nie, twój kształt to nie małpy kształt :
      Mu naczelnych zmysłu brak, 

      [Powstrzymaj się]
      Po gwoździach chodź jak fakir 
      Alkohol stop za kółkiem
      Ziemniaki masz, rzuć bataty 
      Bezpieczne każde podwórko 

      Chcą, żebyś był zerem?
      W TV wejdź, niech drżą narody!
       Wystąp, i wstąp w szereg
      Tych co kręcą słodkie lody
       


      [Couplet 3]
      Czytam, że trzeba zwolnić belfrów
      I budżetówkę, co o pomstę woła 
      Urzędników, co błądzą bez celu 
      I pielęgniarki za trzy koła

      Kapitał, co gdzie chce płynie
      Ma mieć zysk ze służb zdrowia 
      Idź się leczyć w Londynie
      Zobacz ich wzór zachowań 

      Musimy  dupę wziąć w troki 
      Uciekł nam przekręt epoki
      W niezły wpuściły nas kanał
      Pieniądz i Bóg na ekranach

      Wyrzuć komórę do kibla 
      Niech zamilknie telewizja 
      Trzeba założyć obrączki
      Prezenterom bieżączki!

      Oskarżam!
      Przez tubę zgromadzenia 
      Przedstawiam akt oskarżenia!
      Sprzeciw wyrażam

      Zamknij kran, co świat napędza:
      Twą bramę raju otwieraj manualnie
       W święta nie przyjmij księdza
       Weekend spędż u mamy, normalnie

      Twe zachcianki na pół podziel
       TV zamknij: to sensu złodziej 
      W łóżku możesz inaczej 
      Zresztą po co tłumaczę?

      "Palenie rzuć, pływanie rzuć
      I zacznij dbać o siebie"
      Nie musisz być jak Schwarzenegger
      Po prostu idź na spacer...
      Dobra, przestaję truć...

      Nie słuchasz mnie? 
      Chcesz gonić świata pęd?
      Dajesz się za setki dwie?
      I jak nic kolędę w drzwi?

      Wakacje w Sharm El Sheikh?
      Perfumy z duty free?
      Telewizor ci zasłonił świat? 
      I co dzień bez niuansów seks?
      Papieros ustach cały czas?

      Zapuściłaś ogród swój
      Co tajemny kiedyś był
      Zasady poszły w las
      Chcesz się truć,  truj się, lecz:

      A kysz:
      8Meg IPhone, dane w bomb mgle 
      Że trze krzyż na krzyż, a kysz
       J't'accuse!


      O07 ZASŁOŃ

      Czy w klasztoru cień, czy w meczetów wież
      W emerytowany squat
      I dom jesieni też
      Czy na piasku plaż czy głęboko w las

      Czy ktoś pałac ma, czy w chłodny grób 
      Tam gdzie leży mnich

      Jak krzyż wśród krucht
      W domach z kruchych płyt  (kto wiedzie prym?) 
      Wszędzie ci, którym bogiem jest Bóg 

      Mówię, że wstrętne te w burce są, a śliczne te w bikini pół
      To religia ma, jeśliś mi brat, rękę daj 
      Wstrętne te w burce są, a śliczne w bikini pół
      To religia ma, tak, na cały kraj

      Czyś na kasie stacz, czy w korpo rżniesz cash 
      Czyś w bez domu gość, czy jak mój masz dom
      Czy w samych gumofilcach w tundry mróz


      Czy barber, co goli w bród
      Żółtek, co pichci los, czy niewolnik z KRLD
      Czy tkwisz w Pradze z nie tego snu, czy jedziesz do mamy do Włoch
      Czy zjadłeś rozumu pół , czy masz 200 IQ
      Choćbyś mnie sklął, prawdę ci mówię tu;

      Wstrętne te w szalu są, a śliczne te, co sutki sterczą im 
      To religia ma, krzycz na cały kraj:
       Źli są ci, co noszą pejs, a dobrzy niosą krzyż.
      To religia ma, tak Bóg daj 

      Czy asfalt cały w czerń, czy ciapaty gość
      "Byle do pierw..",  czy "Te Bugatti coś.."
      Inshallah czy Hare.... Om
      Czy Światło ruch, czy Dnia Siódmego duch


      Trzeci dom, ostatni grosz 
      Czyś z fali trep, czy na gali cep
      Wezmę skalp, czy blada twarz
      I wśród tych, co mówisz i masz


      W barze o piątej pięć, na koktajlu ą i ę
      By syn Boży rozluźnił się
      Na kempingu w  gwiezdny czas
      W lokalach  2.5 *


      U Bruce'a Lee i u curry  fish
      Tego, co ma Sparty hart, u Golluma Pół
      Tych co Thor, co Hutich mord, i tych chez Dior

      Tak religia każe mi, jeśli ci po drodze, śpiewaj im 
      Źli są ci, co noszą pejs, a dobrzy krzyż.
      To religia, Bóg dał ten hymn:
      Źli idą w ostatni rejs, dobźi, idą w niż..


      To religia ma, tak, na cały kraj mówię, ci:
      Dobrzy grają w biel, a czarnych w Bikini cel
      Moja religia ma mnie, gdzie moja whisky?


      Przecie mówię przeczyście:
      Zara: śliczne w bibułce, o, wredne  te w mankini są



      NIKNIE R

      Przegranego pokolenia syn
      Co tylko umiało śnić
      Sen białych flag
      Dajcie jądrowy świt
      Dajcie mi seks i krew
      I bomby w RER
      Choć ledwo wchodzę w świat

      Przegranego pokolenia syn:
      TV świat mebluje im
      Lubią seks w rytm spadających bomb 
      Takie seksowne są


      Dajcie jądrowy świt
      Dajcie mi seks i krew
      I bomby w RER
      Choć ledwo wchodzę w świat

      Dajcie jądrowy świt
      Dajcie mi seks i krew
      I bomby w RER
      Choć mam 20 lat

      Gdzie leży świata gruz
      Pamiętasz, że Massoud
      Pamiętasz nasz sen, że 
      Miłość i pokój jest
      God bless America
      God bless the USA 

      W ruinach leży Bóg
      Pamiętasz, że Massoud
      Pamiętasz nasz sen, że 
      Miłość i pokój jest
      God bless America
      God bless the USA 

      Pokazać kapitału brudną grę 
      Jak ze snów los i ta przelana krew 
      Miliardy w biedzie tkwią
      Miliony mrą
      Tysięcy chcą
      Nie są warci nawet grosz

      Obalić mit
      Że biedny, dobry Bog
      Dla siebie nie chce nic
      I postradał żywot swój
      I imię swe wraz z nim 
      Bo zbrodni w bród
      Dokonał jego lud 
      W imię ignorancji

      Otworzyć wam oczy na ten cały świat
      Otwórz oczy, byś mógł w końcu zamknąć je
      Otworzę oczy, pójdę na tamten świat
      Na lepszy dzień

      Dajcie jądrowy świt
      Dajcie mi seks i krew
      I bomby w RER
      Choć mam 20 lat






       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Siostro:))) to jest okrutnie dobry wiersz, który też odczytuję w kilku wymiarach. " . Wersy o "różowych okularach "- są nie tylko świetne, ale oddają mój stan umysłu na dziś. Pokuszę się jedynie o odczytanie tytułu.  Dla mnie " Pacjent zero" to ktoś, kto nie prosił o to, żeby nim zostać jednak jest przypadkiem, który będzie " zdiagnozowany".    Buziole

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • Kocia gramatyka   Ostatnio zająłem kota rozmową. „Miau, miał” mówiłem, on kiwał głową. Naśladowałem kocie odgłosy, w rytm miauknięć ruszały się moje włosy.   Głaskałem kota, a on mnie słuchał. Czasami mruczał do mego ucha. Na koniec miauknąłem, zadając pytanie: „Czy zrozumiałeś me każde zdanie?”   Kotek mój spojrzał z politowaniem i szczerze odrzekł na pożegnanie: „Czyś Ty normalny? Gdzież tu przyczyna? Że zdań swych większość od „że” zaczynasz?”  
    • @wiedźma i o to chodzi i o to chodzi... każdy wie, co mu w duszy gra, co widzą jego oczy i gdzie jest droga do... Przyszłości

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos  tak to odebrałam, dziękuję i pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • KANAŁ DREYFUSS 2.0 Musi być olej by wzrost napędzać Karta bez PINu w twojej szparze  Musi być zawsze barszcz na święta Musisz zawsze się spiec w wakacje  Musi być zawsze pełen wypas  Byś mogł coś w ogóle ogarnąć Laski w TV niech robią przypał  Musisz  tabletkę wziąć, by ci stanął Musimy dać trawy do fajek Musimy wogle przestać palić Wszyscy do siłki na maszyny Do utraty tchu, ćwiczymy! [Powstrzymaj się] Masz chodzić wciąż po brzytwie I nie pij podczas jazdy Naucz się wydawać sprytnie Musi świat być dzieciom przyjazny  Masz być posłusznym żołnierzykiem Z ekranu przemów do narodu  Tylko po to, by wstąpić w szyki Tych którzy mają  forsy jak lodu [Couplet 2] Chodzę jak wszyscy do dyskontu Wciąż mi nie dość, aż mam płacić Muszę przecież jakoś wyglądać A tu jest wybór tanich gaci Język kaleczą, głupi jak buty Przynajmniej tak jak ja głupi By tak się dać w bambuko walić Na pewno tata ich pochwali I robić dzieci z hologramu Za czułe słówka z satelity Bo ci durnie nie umią czytać I żywią się dietą z Instagramu W smoczkach na szczury  trutka Tym lepiej, ich podróż będzie krótka Pisana im świńska trumna  Grypy świń mutacja rozumna  O nie, człowiek nie jest z małp Bynajmniej: ma barana znak O nie, twój kształt to nie małpy kształt : Mu naczelnych zmysłu brak,  [Powstrzymaj się] Po gwoździach chodź jak fakir  Alkohol stop za kółkiem Ziemniaki masz, rzuć bataty  Bezpieczne każde podwórko  Chcą, żebyś był zerem? W TV wejdź, niech drżą narody!  Wystąp, i wstąp w szereg Tych co kręcą słodkie lody   [Couplet 3] Czytam, że trzeba zwolnić belfrów I budżetówkę, co o pomstę woła  Urzędników, co błądzą bez celu  I pielęgniarki za trzy koła Kapitał, co gdzie chce płynie Ma mieć zysk ze służb zdrowia  Idź się leczyć w Londynie Zobacz ich wzór zachowań  Musimy  dupę wziąć w troki  Uciekł nam przekręt epoki W niezły wpuściły nas kanał Pieniądz i Bóg na ekranach Wyrzuć komórę do kibla  Niech zamilknie telewizja  Trzeba założyć obrączki Prezenterom bieżączki! Oskarżam! Przez tubę zgromadzenia  Przedstawiam akt oskarżenia! Sprzeciw wyrażam Zamknij kran, co świat napędza: Twą bramę raju otwieraj manualnie  W święta nie przyjmij księdza  Weekend spędż u mamy, normalnie Twe zachcianki na pół podziel  TV zamknij: to sensu złodziej  W łóżku możesz inaczej  Zresztą po co tłumaczę? "Palenie rzuć, pływanie rzuć I zacznij dbać o siebie" Nie musisz być jak Schwarzenegger Po prostu idź na spacer... Dobra, przestaję truć... Nie słuchasz mnie?  Chcesz gonić świata pęd? Dajesz się za setki dwie? I jak nic kolędę w drzwi? Wakacje w Sharm El Sheikh? Perfumy z duty free? Telewizor ci zasłonił świat?  I co dzień bez niuansów seks? Papieros ustach cały czas? Zapuściłaś ogród swój Co tajemny kiedyś był Zasady poszły w las Chcesz się truć,  truj się, lecz: A kysz: 8Meg IPhone, dane w bomb mgle  Że trze krzyż na krzyż, a kysz  J't'accuse! O07 ZASŁOŃ Czy w klasztoru cień, czy w meczetów wież W emerytowany squat I dom jesieni też Czy na piasku plaż czy głęboko w las Czy ktoś pałac ma, czy w chłodny grób  Tam gdzie leży mnich Jak krzyż wśród krucht W domach z kruchych płyt  (kto wiedzie prym?)  Wszędzie ci, którym bogiem jest Bóg  Mówię, że wstrętne te w burce są, a śliczne te w bikini pół To religia ma, jeśliś mi brat, rękę daj  Wstrętne te w burce są, a śliczne w bikini pół To religia ma, tak, na cały kraj Czyś na kasie stacz, czy w korpo rżniesz cash  Czyś w bez domu gość, czy jak mój masz dom Czy w samych gumofilcach w tundry mróz Czy barber, co goli w bród Żółtek, co pichci los, czy niewolnik z KRLD Czy tkwisz w Pradze z nie tego snu, czy jedziesz do mamy do Włoch Czy zjadłeś rozumu pół , czy masz 200 IQ Choćbyś mnie sklął, prawdę ci mówię tu; Wstrętne te w szalu są, a śliczne te, co sutki sterczą im  To religia ma, krzycz na cały kraj:  Źli są ci, co noszą pejs, a dobrzy niosą krzyż. To religia ma, tak Bóg daj  Czy asfalt cały w czerń, czy ciapaty gość "Byle do pierw..",  czy "Te Bugatti coś.." Inshallah czy Hare.... Om Czy Światło ruch, czy Dnia Siódmego duch Trzeci dom, ostatni grosz  Czyś z fali trep, czy na gali cep Wezmę skalp, czy blada twarz I wśród tych, co mówisz i masz W barze o piątej pięć, na koktajlu ą i ę By syn Boży rozluźnił się Na kempingu w  gwiezdny czas W lokalach  2.5 * U Bruce'a Lee i u curry  fish Tego, co ma Sparty hart, u Golluma Pół Tych co Thor, co Hutich mord, i tych chez Dior Tak religia każe mi, jeśli ci po drodze, śpiewaj im  Źli są ci, co noszą pejs, a dobrzy krzyż. To religia, Bóg dał ten hymn: Źli idą w ostatni rejs, dobźi, idą w niż.. To religia ma, tak, na cały kraj mówię, ci: Dobrzy grają w biel, a czarnych w Bikini cel Moja religia ma mnie, gdzie moja whisky? Przecie mówię przeczyście: Zara: śliczne w bibułce, o, wredne  te w mankini są NIKNIE R Przegranego pokolenia syn Co tylko umiało śnić Sen białych flag Dajcie jądrowy świt Dajcie mi seks i krew I bomby w RER Choć ledwo wchodzę w świat Przegranego pokolenia syn: TV świat mebluje im Lubią seks w rytm spadających bomb  Takie seksowne są Dajcie jądrowy świt Dajcie mi seks i krew I bomby w RER Choć ledwo wchodzę w świat Dajcie jądrowy świt Dajcie mi seks i krew I bomby w RER Choć mam 20 lat Gdzie leży świata gruz Pamiętasz, że Massoud Pamiętasz nasz sen, że  Miłość i pokój jest God bless America God bless the USA  W ruinach leży Bóg Pamiętasz, że Massoud Pamiętasz nasz sen, że  Miłość i pokój jest God bless America God bless the USA  Pokazać kapitału brudną grę  Jak ze snów los i ta przelana krew  Miliardy w biedzie tkwią Miliony mrą Tysięcy chcą Nie są warci nawet grosz Obalić mit Że biedny, dobry Bog Dla siebie nie chce nic I postradał żywot swój I imię swe wraz z nim  Bo zbrodni w bród Dokonał jego lud  W imię ignorancji Otworzyć wam oczy na ten cały świat Otwórz oczy, byś mógł w końcu zamknąć je Otworzę oczy, pójdę na tamten świat Na lepszy dzień Dajcie jądrowy świt Dajcie mi seks i krew I bomby w RER Choć mam 20 lat    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...