Wioletta_Szkaradowska Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 pisywałyśmy do siebie myśli i nosiłyśmy jak zalęknione ptaszki w dłoniach do dłoni. może to i rozpusta zanosić liście do rąk własnych i udawać, że to konfitury i mieszanki szczęścia. dziś znowu widziałam miłość na murach i na ławkach. kwiaty powoli więdną. zima idzie.
magda Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Przyjemna wspominka, westchnionko. Naprawdę przyjemne.
atlantyda Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Proza.Bardzi poetycka ale proza.Moim skromnym zdaniem.Pozdrawiam.
sterowiec Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 nie jestem pewien czy to proza, mnie sie podoba, delikatny, taki powinien byc wiersz o takiej przyjazni, a najlepsze jest to ze autorka nie puentowala najdziwniej jak tylko potrafi, choć ostatnio to jest w modzie pozdrawiam
La_crimosa Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Nie skomentuje bo nie bede powtarzac po tym gosciu nade mna jak papuga ;) Zabieram do ulubionych.
wstydliwa Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Obudził we mnie tyle wspomnień:))bardzo mi przypadł do gustu wioletto:))
dorottta Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 wg mnie nie jest to prozą, pozdrawiam Wiolka :-))))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się