Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Słucham,

czy słyszałeś ten rezonans ziemi?

Schuman pewnie,
do tej pory się rumieni  (7,83Hz)
Lecz odkrywcą był zjawiska.

Zrumieniony zjawiskowo
zrozumiałem, kwiaty też stworzono.

Chryzantema, któż kolorów
takich nie zna?
Była i złocista, i zielona
sczerwieniona, a ostatnio zbłękitniona.

Lecz tęczową widzę teraz,
widząc taką kolorową,
zrozumiałem łaty krowie,
ludzie się ubarwią,
niepotrzebne będą sztuczne dziary
przecież człowiek nie jest tylko biały.

Kolorowy, to znaczenie straci sens,
jest i czarny, żółty i czerwony, a
niebieski? - ten avatar zrobi się.

 


Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

To natura wyposażyła nas w ten mechanizm bezpieczeństwa, co jest inne, nowe - to podchodzić jak do ognia;)
Ciekawe jaki mają zapach? to może być argument nie do odrzucenia ? :)
Dzięki za komentarz, pozdrawiam :)

Opublikowano

rezonans ziemi - '"każdy kawalek materii na swój rezonans i ziemia też " to chyba powiedzial Tesla i ponoć prowadził jakieś badania w tym kierunku, lecz kiedy zakończył swój żywot w niewyjaśnionych okolicznościach cała dokumentacja prac jego życia została skonfiskowana przez rząd USA i do tej pory tkwi w ściśle tajnych archiwach, a Schuman nie całe pół wieku później opublikował swoje badania.

Niebieskiego ludzika raczej trudno będzie stworzyć, gdyż karnacja skóry nie jest przypadkowa.

A chryzantemy jak kobiety zawsze są piękne (czasem potrzeba trochę wina, ale to już zupełnie inny problem).

Pozdrawiam

Opublikowano

@poezja.tanczy niewiedza to ponoć kawałek szczęścia, ale rzeczywiście ciekawe :)
@Jacek_Suchowicz ciekawy ciąg tajemnic, co też rząd może mieć Tesławskiego po pożarze laboratorium, o które Tesla obwiniał Edisona? niemniej w liście do matki napisał, że ludzkość nie była gotowa na jego odkrycia, które jak się zwierzał matce = przepadły..
Genetyka już dawno udowodniła, że liście są też niebieskie w innym spektrum światła :)
Dziękuję i pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena Od razu powiem że nie czytałem o mężu bo dziś pierwszy raz odpaliłem poezję. Twój wiersz i zachwyt nad impresjonistami francuskimi (mężczyznami) w komentarzach; może nie do końca Twój, ale mnie jako osobie która wychodzi z założenia cudze chwalicie swego nie znacie skojarzyło się z ostatnio przeczytaną książką Polki na Montparnassie. Tylko się zastanów piszesz wiersz o niej a zachwycacie się facetami. Dlaczego zachwyt dotyczy w tym wypadku mężczyzn a nie malujących kobiet. Nasze panie tak jak i artystki francuskie równo zbierały cięgi od życia a przede wszystkim od swoich partnerów. To niestety nie zmieniło się do teraz. Wystarczy poczytać o kobietach w związkach np relacja artysta geniusz i jego muza/żona, która poświęca karierę dla męża. Przykład Alicja Halicka i Louis Marcoussis. Halicka, utalentowana kubistka, często była spychana na drugi plan przez męża, który uważał, że "jeden kubista w rodzinie wystarczy". Wiele artystek Ecole de Paris, mimo własnego talentu, stawało się opiekunkami swoich często autodestrukcyjnych mężów. To one zarządzały domem, zdobywały pieniądze, gdy mąż nie sprzedawał obrazów. Wspólne pracownie, osobne (lub żadne) kariery. Toksyczne relacje. Wiele kobiet w tym kręgu było obiektem, a nie podmiotem sztuki. Przykład Meli Muter która wywalczyła w końcu swoją pozycję, choć skończyła w ubóstwie. Żydowskie pochodzenie artystek z Europy Wschodniej wzmacniało tylko izolację. Były pionierkami bo świat uznawał tylko mężczyzn. Nie wspomnę już że nie jedna miała dziecko zdarzały się też związki z kobietami. To wszystko odkrywam w twoim wierszu. A przede wszystkim widzę ich walkę aż do wyrzygania często razem ze swoim nieprzetrawionym partnerem w zlew rozpaczy. O ilu teraz pamiętamy? Cały wiersz jest doskonały ale wyróżnię jeden fragment:  „jej ciało pamięta więcej niż on ma w jelitach   każde beknięcie każdy zapach niemytych nóg zostaje w niej jak rdza na rurach której nie idzie odszorować nawet przy użyciu siły wyższej   jakby była instalacją do przechowywania jego życia”   tak wydaje się że siła wyższa je opuściła a instalacja jest jak najbardziej na miejscu! Czuję twój wiersz jaki świetny komentarz do książki.      PS „kończy się dławiącym kaszle” Może chciałeś napisać kaszlem?
    • @violetta   jeśli krótkie pauzy... może być, że to i strach jest się przecież czego bać   a jeśli długie?  
    • @Łukasz Jurczyk bardzo dziękuję!
    • @hollow man   na moment się zawahałam - czy mówi tu lekarz, mechanik czy poeta a może wszyscy naraz :)   Serdeczności :)
    • Czytam przestrzeń rozbijam wszystkie maski w drobny mak
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...