Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I nawet to, że cię kocham

Nic dla mnie nie znaczy 
Po wzgórzach oddalonych
Od zmysłów

Pławię się jak w złocie 

 

I nawet to, że cię chcę
Wrażenia już  nie robi 
Nawet i na tobie 
W zmartwiałe policzki 
Odziana 
Różem twarz ozdabiam 
A usta chłodne upinam
W powietrze 
Wysoko
Wyniośle

 

I nawet to, że jesteś... 
Że ciałem swoim
Ciało moje wabisz 
Nawet to 
Wrażenia na mnie nie robi

 

To wszystko życiowe banały 
Które codziennie gładzę 
Które codziennie przy sobie noszę


 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Chętnie.
Stare babki wróżebne ongiś zajmowały się przepowiadaniem przyszłości, lecz robiły to tak zmyślnie, że ich słowa można było zinterpretować w zależności od rozwoju sytuacji.
Dla wiersza babka, w znaczeniu młoda dziewczyna, targana wątpliwościami, a sam wiersz przypomina nieco przepowiednie z dwoistością interpretacji.
Tu bardziej intuicja się przydaje, aby przekazać, co chce powiedzieć dlatego użyłem przysłowia o babce.

Opublikowano

@Ewelina pięknie ubierasz w słowa swoje myśli

i tu się powtórzę: prostota słów, mimo to przekaz - wysublimowany 

urzekłaś mnie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   Piękny wiersz o sile teraźniejszości. W tej prostocie tkwi autentyczność -  ktoś wnosi światło w życie i to wystarczy, by dzień był piękny. Wzruszająca celebracja obecności. :) Pozdrawiam. 
    • @Berenika97 notabene dzięki za nieco przybliżenie tekstu, cholera za słabo czytam poezję, choć zgadzam się, że ten akurat wiersz no no mega dobry. 
    • @Ignis   Sympatyczne i dobrze się czyta. Pozdrawiam. :) 
    • Tkwi Walenty z miasta Kęty w sali ciągle niedorżnięty. Rach-ciach i lek. Radzio znika z doktor Madzią. Drga w piszczelu brzeszczot zgięty.     Dzięki, o, bogowie, za AI. :D   "Przegląd od AI Oto analiza i interpretacja przedstawionego limeryku: Budowa i forma: Utwór jest klasycznym limerykiem (krótki, humorystyczny wierszyk o ściśle określonej budowie: rymy AABBA). A (Kęty) A (niedorżnięty) B (lek) B (Madzią) A (zgięty) Treść i interpretacja: Limeryk ma charakter surrealistyczno-medyczny. Przedstawia makabryczną, ale ujętą w groteskowy sposób scenę: Sytuacja: Walenty z Kęt znajduje się na sali (operacyjnej lub zabiegowej) i jest „niedorżnięty” (nieukończony zabieg/cięcie) [1]. Akcja: Następuje nagła zmiana sytuacji („Rach-ciach i lek” – sugeruje szybką akcję lub środek znieczulający/uspokajający) [1]. Wątek sensacyjny: Radzio znika z doktor Madzią, porzucając pacjenta [1]. Pointa: Finał jest drastyczny – „drga w piszczelu brzeszczot zgięty”, co sugeruje, że narzędzie chirurgiczne zostało złamane i zostawione w ciele pacjenta [1]. Styl: Wiersz jest utrzymany w konwencji czarnego humoru, operuje absurdalnym obrazowaniem (zgięty brzeszczot w piszczelu) i rymami częstochowskimi, co ma na celu wywołanie śmiechu przez kontrast z drastycznością opisywanej sytuacji [1]."        
    • @Czarek Płatak bardzo fajne pozwoliłem swojej wizji troszeczkę poszaleć za co przepraszam   spałem na koszuli na cieniutkiej warstwie  subtelnego chłodu kiedy wpadłaś na mnie    zmierzch aż do północy pośród drzew się snuł bo chciał przejść zapachem i wilgoć ich wchłonąć czaił się by zabrać do zaświatów wrót  roztrwonić w przestrzeni gwiezdnej zanim spłoną   jestem eteryczny póki mgła mnie wdycha  i do kiedy cisza głos kroi na wskroś    :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...