Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja też nie wiem, ale jeśli mam do wyboru opisanie dwojga ludzi, którzy wolą przy takim stole siedzieć, albo którzy wolą go spalić, dla własnej frajdy wybiorę tych drugich ;]

Dziękuję!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wyobrażam sobie tutaj taki stół z nożem w ręku, który nas tak wzdłuż kroi i ponownie skleja.

Nie lepiej by było tak:

 

W nim stół i nóż, co dzieląc, nas łączył.

?????????????????????????????????????

rzeczownik z rzeczownikiem w tym samym przypadku i tej samej liczby n.p.

itd.

@Marcin Szymański trzeba i chleb są różnymi częściami mowy, dlatego tworzą tzw. rym niegramatyczny.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Powtarzasz po raz kolejny to samo, co pod innymi moimi wierszami - że gdzieś tam do czegoś u mnie przywykłeś. Nieprawda, moje wierszyki zawsze były takie same, miały rymy raz takie, raz srakie, różnej "jakości". A Ty sobie wymyśliłeś coś i oceniasz mnie według tych swoich urojeń. Przestań to robić. Nie wymyślaj mi nieistniejącej poprzeczki, mnie od tego nogi nie urosną i nie będę wyżej skakał. A już na pewno nie dlatego, że jakiś użytkownik forum tego ode mnie oczekuje.

No wiem, czasami zdarza mi się, że chcę coś powiedzieć, ale nijak nie da się tego sformułować w sposób niepozostawiający wątpliwości co do gramatyki. Kiedyś to opanuję, obiecuję.

Co to znaczy?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Rozumiem, że patrząc na sam, suchy rym, bez kontekstu całości, wydaje się banalny. Ale uważam, że nie ma powodu go unikać, jeśli spełnia swoją rolę, a w całość jest wkomponowany tak, że nie brzmi źle.

Zawsze może być gorzej, a często też może być lepiej, ale w te ewentualności można brnąć w nieskończoność. Wiersz natomiast miał na celu opisać konkretny stan emocji i świadomości. Takie "tu i teraz", a nie "co by było, gdyby" ;>

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA koncertuję się tylko na nim:) jest mi bliski sercu:)
    • @Migrena   Ten wiersz to przejmujący zapis rozczarowania, które nie jest głośnym krzykiem, ale cichym, sterylnym chłodem. To studium nieobecności i momentu, w którym potencjalna bliskość zamienia się w pustkę.   Kawa, na którą umówili się bohaterowie, miała „zostawić ślad” - metaforę wspólnego przeżycia, czegoś, co trwale zapisze się w pamięci lub zmieni bieg dnia. Biel porcelany staje się tu symbolem martwoty i jałowości. Porównanie do kości sugeruje coś martwego, szkieletowego, pozbawionego życia i ciepła. "Kawa stygnie w wyobraźni" - spotkanie odbyło się tylko w sferze planów. Rzeczywistość pozostała nienaruszona, czysta i przez to... przerażająco pusta. "Rubin wieczoru to tylko odbicie" - coś, co mogło być magiczne, romantyczne czy podniosłe (rubin), okazuje się jedynie złudzeniem optycznym. "Rozmowa o artystach" - nawet intelektualne porozumienie nie jest w stanie „zmienić gęstości cienia”. Kultura i sztuka okazują się bezsilne wobec emocjonalnego chłodu i braku fizycznej obecności. Bardzo podoba mi się , że „nieobecność przyszła punktualnie”. Skoro osoba, na którą czekano, nie dotarła, jej miejsce zajęła „Nieobecność”. Stała się ona realnym bytem, niemal namacalnym gościem, który wypełnił przestrzeń zamiast oczekiwanego partnera. Wiersz pokazuje też bolesną obojętność świata zewnętrznego - taksówki i kałuże - życie toczy się dalej. Miasto pulsuje swoim rytmem, ignorując mały dramat jednostki czekającej przy oknie. Człowiek czekający zbyt długo „wtapia się” w szybę, traci swoją podmiotowość, staje się „rubinem, który stracił krew”. To obraz wypalenia i utraty energii życiowej przez daremne czekanie. Koniec wiersza przesuwa ciężar z konkretnego spotkania na ogólną kondycję ludzką - "Podróż kończąca się przed progiem" - to pesymistyczna wizja relacji międzyludzkich. Sugeruje, że czasem najważniejsze drogi (te ku drugiemu człowiekowi) kończą się, zanim w ogóle się zaczną. Rzeka zazwyczaj symbolizuje granicę, którą trzeba przekroczyć, by być z kimś. Tu „stoimy zawsze po tej samej stronie”. Może to oznaczać nieusuwalną samotność - nawet jeśli chcemy się spotkać, każdy z nas pozostaje uwięziony we własnym świecie.   Piękny wiersz! Jestem zachwycona! Dziękuję!
    • przybija do drogi ołowiana łza
    • @bazyl_prost nie pisz takich smutnych wierszy, bo wszyscy zaczną płakać:)
    • @violetta   no właśnie:) skoncentruj się na Piotrusiu …;) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...