Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Starzec Ot pooglądam sobie jak inni odpalają te wszystkie race :) Przepraszam petardy :) Wzajemnie :)

@Rafael Marius A ja lubię i mam kolejny argument za - takie sprawy są tylko raz do roku. A przecież dni jest aż 365. 

@sam Wiesz ktoś kiedyś mi opowiadał historie ze sporu Palestyny w Izraelu. Tam podobno zdarzają się czasem zamachy bombowe. I Izraelczycy na złość zamachowcom udają, że ich to w ogóle nie rusza. Zachowują pełen spokój nawet w pobliżu takiego nieszczęścia. Podobno nauczeni są nie panikować. Podobno dalej siedzą w restauracjach i popijają wino czy piwo. I idąc tym tropem my Polacy w tych trudnych czasach chyba powinniśmy próbować przynajmniej się tak zachowywać. I również cieszyć się i żartować i próbować żyć pełnią życia. Tak mi się wydaje :)

Edytowane przez Leszczym (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@violetta Powodzenia i pozwól sobie na jakiś ekstra prezencik ;)

@Kwiatuszek Wiesz u mnie wiersze są czasem chwilą. Odgoniłem smuteczki, napisałem 2 teksty na forum i z mniej więcej spokojną radością popatrzyłem sobie na fajerwerki ;)) Ja również Ci życzę dużo dobrego w Nowym Roku 2023 ;))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @FaLcorN   Czy Ty uważasz Kornel, że ja komentuję bezrefleksyjnie ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • wraz ze wzrostem temperatury kąt postrzegania rozszerza się i w oku, co jest jak kula gorącej tkaniny, zostaje wytworzony obraz. wojny. stawiam czoła trudnym do zdefiniowania wrogom, daję odpór. nagle przyplątuje się przerażony chudoadiutant, krzyczy z przerażeniem, że markietankę zabiło, markietankę zabiło! lecę cały w nerwach. leży. krew na chlebie i w nim, czerwień wżarta głęboko w świetliste bochny. okruchy w odłamkach, paznokcie i włosy na skórce. z zamkniętymi oczami wskakuję w głąb leju. próbuję nie myśleć o tym, co jem. następny obraz: supermarket, dział mięsny. nie wiem, co brała pracownica, jaki drag wywołał u niej niepowstrzymywalne chichotki. śmiech jest perlisty, odchlastane tasakiem palce – niczym (tak mi się, głupio skojarzyły)... niedopałki papierosów, które jakiś maniak palenia wciągnął w głąb płuc. i wykasłał. podbiegam do nie kontaktującej zdragowczyni, próbuję dokleić, wcisnąć jej utracone fragmenty ciała. nie trafiam we właściwe miejsca. palce w nozdrzach, jeden w uchu, dwa pod wargami. straszne wizje. próba opisania bólu, jaki jest moim udziałem, gdy próbuję scalić na siłę, po szczeniacku i bez wyczucia. wybaczaj mi te nieudolne próby. tak bardzo cię kocham, Dostarczycielko.
    • @Migrena dział  Fraszki i miniatury poetyckie
    • @Poet Ka   a gdzie te miniatury znaleźć?
    • @Migrena i Twoje wiersze są inne od naszych, czyli wyróżniają się formą, metaforą, tematem i długością

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Migrena a jak się jeden mój wiersz wyróżnił, przeczytaj na miniaturach "Fajrant z pawiem":)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...