Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

A u niego tak jakoś twardo, zero – jedynkowo, równo, bez większych skrupułów, w braku słabości i zasadniczo. Za pan brat z prozaicznymi regułami. Z ulicznym zamyśleniem. Niski, zachrypnięty i metalizujący głos oraz życiowe bicepsy. Monolityczny w istocie brak wątpliwości. Aż człowiek twardnieje, sztywnieje i tylko słucha i za jasną cholerę nie bardzo wie co powiedzieć. Ba, boi się na ogół nawet odezwać. Sądzi, że wtrącić cokolwiek nie wypada. Wpada w poczucie niższości i popada w kawalkadę niedomówień. A wszystkie słowa wydają się nagle być grubo ciosanymi i nietrafnymi. Świat z nim wybrzmiewa pięścią i zaciętą miną i męskimi możliwościami. Jak to w ogóle jest możliwe, że ten facet w ogóle nie próbuje uciec przed sobą samym? Jak to jest, że nie tęskni za wyjściem z sytuacji? Jak to jest iść w ten sposób przez życie? Że co, że prosto do celu?

 

 

Warszawa – Stegny, 28.09.2022r.

Opublikowano

@Leszczym  Myślę, że każdy człowiek nosi w sobie jakąś słabość i z drugiej strony - jakąś siłę czy moc... Tylko nie każdy się z nimi na pokaz "obnosi", powodując tym ich pozorne powiększanie. Ciekawie spostrzegasz i reagujesz na to :) Pozdrawiam!

Opublikowano

@duszka Ten tekst nie aż tak bardzo jest podszyty ironią. Wielokrotnie zazdroszczę twardym chłopom. Wiele razy tak chciałem, tylko że mi się raczej nie udawało. Każda cecha, naprawdę każda, ma swoje dobre i złe strony. Tak już niestety jest, a od siebie nie uciekniesz, no ale jestem zdania żeby chociaż czasami próbować:)) Również pozdrawiam Duszko !!!

Opublikowano

@[email protected] Tu jest kwestia pewnego rodzaju pretensji, a przecież sam mam sobie w tych sprawach wiele do zarzucenia, a i rozmiarów jestem nienajmniejszych :)) Chyba przerobię ten tekst i dodam zwroty, że ja tych wielkich i łysych też czasem lubię. Słowem pomyślę, taki kapiszon jednostronny mi wyszedł. Prawda jest taka, że to w sumie łysi i wielcy przekonali mnie do pisania. Właśnie oni. 

@TylkoJestemOna Od szufladkowania czasem trudno jest uciec, ale faktycznie, masz rację, to tekst po dłuższej przerwie i jest nieumiejętny. I mam pomysł jak go poprawić, dopiszę kilka pozytywów twardego i męskiego podejścia do sprawy, bo takie są, a ja zresztą często właśnie za czymś takim tęsknię. Zgoda.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ______________________________________________________     Puszko! Zbawczynio moja! Ty byłaś i będziesz Zawsze patronem Pio w bogactwie, jak w biedzie Wspominać mi. Zapachem już ulotnych z pomum Adami, by! Wykrzyknąć brokat liter w centrum.   Świętej straży, co dziecku chciała Częstochowa Historią na gałęzi sekrety odchować Przeznaczeniem poznania sahary przez Ojca Po upadku z trzech metrów przy straganach akcją.   Był dotyk papieskiego przepisu w jego chleb Lepiejem pierogów z gwiazd, by powstały z gleby Czas miał na poskładanie po wyparowaniu Element układanki skryty w wykładaniu.   Dzisiaj świadomy w pełni wiedzy od Zbawczyni, Każdą cześć luksu czerpie, co sybilant głębin, Łącząc dzień i noc wyrwą po efekcie chinki, Spojrzał ponownie w życie dzięki polom innym.   Bilokacją z wielu miejsc, mając wpływ na zator, Lekiem żywicy drzewa chciałby zwrócić kolor. W żyły każdym gałęziom oszukanym przez los, Niechciane bóle zniszczy fałsz oddychający las. Zanim spłowieje ziemia, jeszcze ślepym powie: To dopiero początek — więzi w melaninie!   _____________________________________________________   Spis treści: ***Organiczny intranet ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce ***Gniazdo ***Z cieśniny ***Jest ich więcej ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności ***Praktyczny oniryzm — metonimia ***W najprostszy sposób wytłumaczę ***Nad morzem w Rockanje ***Z wyjścia na wejście ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu ***Korektą rzeczywistości ***Jest twoja moczarka kanadyjska ***Z rejonów ***Złączcie kolory jednym oddechem i tą samą krwią
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pięknie i trafne słowa. Dziękuję za komentarz,  Pozdrawiam.
    • @viola arvensis To wiersz bardzo wyciszony, niemal medytacyjny. Porządkuje świat od środka. Najmocniej wybrzmiewa tu motyw granicy, ale nie jako muru wobec ludzi, raczej jako wewnętrznego azylu, miejsca, gdzie można: oswajać potwory, wygaszać burze, odkładać winę, podlewać nadzieję łzami. Bardzo kobiece samoukojenie :)
    • @Gosława to też danse macabre. Pozdrawiam!
    • Światło wbijało setki igieł w źrenice   Miłości świadkiem nie chcę być nigdy  Bo miłość sama się pcha na szafot Tuląc do siebie znamiona krzywdy  Da swe kończyny ucinać katom    Wtedy słońce wydało się bielsze   Gdy zwiędną pąki motylich skrzydeł  Co trwają może oddechów trzy I strzeli para z dusznych kadzideł  Ujrzysz jak nić przeznaczenia drży    Kropla potu na skroni była gęsta jak lawa   Krzyczymy ku niebu ściskając nadzieję  Że chmury będą nam pośredniczyć  Bo między nami wicher wciąż wieje Co nasze uszy przyszedł pożyczyć    Popękana ziemia wrzeszczy z pragnienia   Zwisając z płotu przebici w pół  Lgniemy do siebie nie wiedząc nic I czując w uszach płonący ból  W splecionych dłoniach będziemy żyć    Spadła kropla niebiańskiej krwi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...