Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@iwonaroma normalne...

chcąc chronić psychikę, uciekamy przed nadmiarem bodźców

uciekamy we własny świat i marzenia...

to instynkt samozachowawczy

 

mądra refleksja

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Tak, nadmiar bodźców to przekleństwo. 

Dzięki :)

 

 

 

 

:)

Dzięki i pozdrawiam również 

 

 

 

 

Właśnie. Dzięki i również pozdrawiam 

 

 

 

O jak ładnie napisałeś :)

Dziękuję i też pozdrawiam 

 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Guziki też można fajnie w hafcie wykorzystać :) Chciałam dodać tu zdjęcia, ale jestem upośledzona komputerowo :( i nie wychodzi mi... 

Niektóre hafty są bardzo proste (na początek, żeby się nie zrazić :)) a przy tym bardzo piękne, np.haft japoński sashiko (też nie umiem dodać zdjęcia :(( - wykonywany prostą stębnówką lub nawet tylko fastrygą i jednym kolorem. Zerknij w Google pod haft japoński, haft sashiko. 

Dzięki i odpozdrawiam :)

 

 

 

:);)

Dzięki!

 

 

 

 

 

Dziękuję Waldemarze - też pozdrawiam

 

 

 

Dzięki! Zaraz zajrzę :)

 

 

 

:)

Dziękuję

 

 

@Dragaz @Łukasz Jasiński @TylkoJestemOna @A-typowa-b @Tyrs @Samsohn @Radosław @Natuskaa

Dziękuję pięknie :)

 

 

Opublikowano

Wyrównujesz Iwonko te poziomy recepcyjne, pomiędzy intelektualnym zapotrzebowaniem a manualnym. Ten wiersz w pewnym sensie należy do intelektualnego panopticum twojej egzystencji a haft i robótki to wymiar potrzeb manualnych. Choć jak sobie wyobrażam, haft też wymaga planistyki a nawet weny twórczej (np. przy opracowaniu jakiego projektu i jego realizacji), a w finale jest SATYSFAKCJA - duchowa i praktyczna. Pozdrawiam.   

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Tak. Niektóre hafty są odtwórcze - dokładnie wg wzoru formy i kolorystyki - te bardziej zajmują manualnie jednakowoż dalej zachowana jest realizacja potrzeb estetycznych. Natomiast przy wykonywaniu własnego projektu włącza się intelekt lecz potrzeba wrażeń estetycznych i realizacja swojego potencjału twórczego są jednak ponad nim (tj.intelektem :)) oraz ponad zaspokojenie ruchowe - manualne. Aczkolwiek sama motoryka także może wpływać harmonizująco (bądź nie :)) na człowieka (nie mówiąc już o intelekcie).

Satysfakcja z wykonywania czegoś co się lubi - murowana :)) 

Dziękuję i pozdrawiam również 

 

 

 

 

 

Tak! :)

Dzięki 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena No nie! tak dobre teksty były tylko u Osieckiej. Powiem szczerze obśmiałem się setnie toż to komedia jak się patrzy co wers wybuch śmiech na początku nie znając kontekstu zadanej pracy i że miał to być pojedynek na satyrę! czytałem z powagą jednak usta co i rusz prychały końskim śmiechem. Wróciłem do poprzedniego wiersza i dowiedziałem się że Pani Magdalena miała nauczyć Ciebie jak się pisze satyrę na dowolny temat. Przez przypadek chyba stałem się powodem całego zamieszania. Rano przeczytałem tekst Pani Magdaleny i stwierdziłem pod tekstem że pomyliła rubryki bo tu są wiersze nie opowiadania. Za chwilę znowu się zdziwiłem bo Pani Magdalena odpisała mi że ona to olewa. Zapomniałem o sprawie, aż do teraz kiedy chciałem jeszcze raz skonfrontować jej prozę z twoim znakomitym tekstem i spostrzegłem że już go nie ma. Nawet na mojej stronie zniknęła uwaga którą wstawiłem - może mi ktoś wyjaśnić co się stało.
    • @KOBIETA Amor fati... I jak ta postawa Ci się podoba? Wątek przewija się przez stulecia i religie, prawda? Dla Ciebie:    
    • @Nata_Kruk dziękuję, że to widzisz.
    • kreślę na twoich plecach lemniskaty, małe nieskończoności. a w tobie mam miejsca rozpaprane, po więcej... i znów wchodzę ci pod skórę,   bardziej i bliżej. i znów serce naderwane zacałowuję na okrętkę. w usta wcieram smak rdzy i kochania, trochę drżeń. skołatane nie wiedzą jak powiedzieć, więc   kreślę ci na sercu lemniskaty, małe nieskończoności...
    • @violetta     tak ? :); a co byś powiedziała matce, której Bóg odbiera dziecko powiedzmy, w wyniku nieszczęśliwego wypadku ? :) karm się jego słowem i wola boska ? :) oj Violetta …Violetta ;) lubię Ciebie ale czy kiedykolwiek będziemy razem spać w namiocie ? ;) wielka niewiadoma .! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...