Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wtrącę się troszkę. Osobiście wydaje mi się, że zaletą i cechą miłości jest nie kruchość a raczej jej trwałość. A jeśli to kruchość to nie jest to przypadkiem zauroczenie? Pozdrawiam.

Opublikowano

@[email protected]  "kruchość" kojarzy mi się z wykorzenieniem -  ze źródła siły istnienia, które jednoczesnie jest "spoiwem". Miłość według mnie własnie z nim (ponownie) łączy, że taka jest jej właściwość i cel. To, o czym (bardzo ciekawie i pięknie) piszesz odbieram jako zakochanie, zaouroczenie, namiętność, które mogą, ale nie zawsze musza prowadzić do miłości. Pozdrawiam, Grzegorzu!

Opublikowano

@[email protected]

jak baśń w stylu Andersena-

- piękne, ale smutne księżniczki,

delikatne papierowe tancerki:

czy naprawdę ich wnętrza są tak ubogie?

Ten temat nurtował mnie od zawsze

 

(przez Andersena oczywiście :) )

 

czekałam na taki wiersz :)

 

 

Opublikowano

@Ana Cena za miłość... nie ma takiej.
 

Miłego weekendu Ano.

@Cor-et-anima Zajrzałem wczoraj do baśni Andersena i jak zobaczyłem ile ich napisał, nie uwierzyłem, myślałem że kilka, a tam setki. Z tych baśni wiele siedzi w nas do dzisiaj, poprzez dom, szkołę i własne zainteresowania. "Papierowe księżniczki" - wolę takie niż stalowe, twarde, nieprzejednane, harde. Romantyczne może lepiej by zabrzmiało, bo w swojej delikatności były i są nadal wspaniałe.
 

Miłego dnia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      U nas też okropny wiatr i zimnica. Już się lato skończyło trwało aż tydzień. Koszmarny mamy klimat tylko do siedzenia w domu jak dla mnie.
    • Zadajesz to samo pytanie już czwarty raz. Czy to jest dla ciebie normalne? Prosiłem, byś skończył. Wiem, że to na marne. Ja nic nie zmienię, ona nic nie zmieni, a to jest tak proste, banalne. Tańcz kankana z życiem, bo i tak szybko umrzesz. Baw się, jak bawić się umiesz. Jak wierzby wyszumiaj się stale, bo żyć to ty naprawdę najbardziej umiesz. Lecz dla mnie... Dla mnie... Sam nie wiem. Już wszystko mi obojętne. Podobno najgorsze, co czeka człowieka, to straszny brak żadnych emocji. Gdy nie czujesz złości, radości i pustkę w większości, to znaczy, żeś trup. To znaczy, że jesteś już niczym i w sumie to czeka na ciebie już grób. Nie tylko fizyczny, też psychologiczny. To pomysł kosmiczny, że nawet gdy koniec, to dalej oddychasz i chodzisz, nie zdychasz, a nawet nie wzdychasz. Może czasem... Czasem, gdy myślę o tym wszystkim, to jest to całkiem zabawne. Trochę jak komediodramat. Nigdy nie obejrzałem żadnego na ekranie. I nawet nie mogę być na ciebie zły, bo w gruncie to jesteś cudowny. Pomocny, uprzejmy, coś robisz bez przerwy, a nawet twe nerwy to pikuś łagodny. Ale wtedy gdy... Wtedy to inna jest bajka. Wtedy jesteś jak wielki profesor, bo dajesz mi lekcje i ja biorę lekcje, lecz nie twoje brednie, lecz to, co ważniejsze – że samym tu sercem to będziesz zwierzęciem. I ważny jest także też umysł. Taki, który działa. Zadajesz 5 raz.
    • To jest dobre jedzonko... :)  Mnie czasem naleci na rogala maślanego zalanego mlekiem. Mniammm... :p
    • @Nata_Kruk rozdrgane pasuje do erotyczno-dotykowej metafory  jest mniej „opisowe”, bardziej odczuwalne. Ale dziękuję za sugestię. Zastanowiło mnie to faktycznie przez moment. Jakiego słowa użyć. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam:)))
    • @Gosława Wszyscy jesteśmy sobie obcy lub swoi - od początku do końca. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...