Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Trafny wierszyk. Tutaj jednak kłóciłbym się czy na pewno tylko z bezsilności. Z bezmyślności z pewnością też :-) --- Mnie się jakoś wydaje, że taka już ta ludzka natura jest, gryźć zamiast kochać. Pozdrawiam.

Opublikowano

Żeby kochać nie trzeba niczego obejmować, ani mierzyć, wystarczy pomyśleć. Dlatego jedynie w miłości człowiek jest w stanie dorównać bogom.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Piękny wiersz.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

A ja od siebie powiem: naszą najgłębszą ludzką naturą jest kochać, ale ponieważ ulegamy pokusie bycia bogami (bezmyślność?), doświadczamy bezsilności, która budzi w nas lęk i gniew... Moja wypowiedź w wierszu jest uproszczona, raczej sygnalizuje temat niż go wypełnia. To moze zrobic czytelnik i zrobileś już trochę Ty :) Dziękuję!

 

Bardzo ciekawa i śmiała myśl!  Bo wlaśnie myślom nadaje decydującą rolę w zdolności kochania, a kochaniu - zdolności upodobniania się do Boga. Mam podobne odczucie :)

Dziekuje Ci i pozdrawiam!

 

Ale może gryźć z miłością..? Albo przynajmniej bez nienawiści? Inaczej zagryźlibysmy sie wszyscy w krótkim czasie ;) Dziekuję, Leszczymie! :)

 

 

Też mi sie to spodobało, gdy "wpadło" mi do głowy :) Cieszę się i dziekuję, Waldemarze!

Edytowane przez duszka (wyświetl historię edycji)
  • 2 tygodnie później...
  • 2 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena Od razu powiem że nie czytałem o mężu bo dziś pierwszy raz odpaliłem poezję. Twój wiersz i zachwyt nad impresjonistami francuskimi (mężczyznami) w komentarzach; może nie do końca Twój, ale mnie jako osobie która wychodzi z założenia cudze chwalicie swego nie znacie skojarzyło się z ostatnio przeczytaną książką Polki na Montparnassie. Tylko się zastanów piszesz wiersz o niej a zachwycacie się facetami. Dlaczego zachwyt dotyczy w tym wypadku mężczyzn a nie malujących kobiet. Nasze panie tak jak i artystki francuskie równo zbierały cięgi od życia a przede wszystkim od swoich partnerów. To niestety nie zmieniło się do teraz. Wystarczy poczytać o kobietach w związkach np relacja artysta geniusz i jego muza/żona, która poświęca karierę dla męża. Przykład Alicja Halicka i Louis Marcoussis. Halicka, utalentowana kubistka, często była spychana na drugi plan przez męża, który uważał, że "jeden kubista w rodzinie wystarczy". Wiele artystek Ecole de Paris, mimo własnego talentu, stawało się opiekunkami swoich często autodestrukcyjnych mężów. To one zarządzały domem, zdobywały pieniądze, gdy mąż nie sprzedawał obrazów. Wspólne pracownie, osobne (lub żadne) kariery. Toksyczne relacje. Wiele kobiet w tym kręgu było obiektem, a nie podmiotem sztuki. Przykład Meli Muter która wywalczyła w końcu swoją pozycję, choć skończyła w ubóstwie. Żydowskie pochodzenie artystek z Europy Wschodniej wzmacniało tylko izolację. Były pionierkami bo świat uznawał tylko mężczyzn. Nie wspomnę już że nie jedna miała dziecko zdarzały się też związki z kobietami. To wszystko odkrywam w twoim wierszu. A przede wszystkim widzę ich walkę aż do wyrzygania często razem ze swoim nieprzetrawionym partnerem w zlew rozpaczy. O ilu teraz pamiętamy? Cały wiersz jest doskonały ale wyróżnię jeden fragment:  „jej ciało pamięta więcej niż on ma w jelitach   każde beknięcie każdy zapach niemytych nóg zostaje w niej jak rdza na rurach której nie idzie odszorować nawet przy użyciu siły wyższej   jakby była instalacją do przechowywania jego życia”   tak wydaje się że siła wyższa je opuściła a instalacja jest jak najbardziej na miejscu! Czuję twój wiersz jaki świetny komentarz do książki.      PS „kończy się dławiącym kaszle” Może chciałeś napisać kaszlem?
    • @violetta   jeśli krótkie pauzy... może być, że to i strach jest się przecież czego bać   a jeśli długie?  
    • @Łukasz Jurczyk bardzo dziękuję!
    • @hollow man   na moment się zawahałam - czy mówi tu lekarz, mechanik czy poeta a może wszyscy naraz :)   Serdeczności :)
    • Czytam przestrzeń rozbijam wszystkie maski w drobny mak
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...