Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

I kto zawinił? (polska piekielna historyja)

 

Nasz Boruto czy Rokito… Pomniejszy diabełku
coś z rozkazu Beliala cyrografy zbierał
– zostałeś teraz sam i z ostatnim cyrografem w ręku
Bo nikt już dzisiaj przed piekłem, nie odczuwa lęku

 

A musisz zaś wypełnić te wszystkie rozkazy
co beneficjent wymyśli, bo dałeś mu prawo
by wykorzystał to do cna! No bo, bez obrazy
toś Ty jego duszą się chwalił, na prawo i lewo!

 

Najmij się zatem do cyrku, jako baba z brodą
– choć, i to w dzisiejszych czasach niestanowi dziwa
Albo, jak w telewizji, całkiem nową modą
nie szczęśliwa baba, ale nieszczęśliwa!

 

Co tam, dług musisz oddać – piekło nie przebacza
I tak rogi ci ukręcą przy samym ogonie
Bo to niby nie ich, ale twoja wina, przekracza
granice, na ciebie spadnie odium, marny epigonie

 

I nie próbuj… Bo cię spotka los, jak Belfegora
który przegrał marnie, bo był ciut za słaby
On jest w tobie od dzisiaj, tak jak straszna zmora
co w nocy prześladuje zabobonne baby

 

Teraz pomnisz, co w Polszcze zawsze my mówili
Kowal zawinił, a cygana powiesili…

 

 

 

Edytowane przez Antoine W
błąd w Polszcze (ę) (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

pięknie, a juści, jeno żałość mię niemal wzięła, na los tego - pożal się Lucyfer - diabła niezgrabiasza,

żem przy okazyi Ci i chochlika wysupłał. Takoż nie w Polszczę, bo musi źle kojarzyć się co niektórym będzie,

jeno w Polszcze. A wierszydło zacne i zaiste gębę w uśmiechu wykrzywić może, jako i tę torbę borsuczą i 'cyc* spłowiały', razem wzięte.

 

* materiał, np. perkal

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...