Jego Alter Ego Opublikowano 29 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 noc ściele łóżka obawą zostań dodasz mi pewności gdy mgły stoczą swe ciała na dachy w mieście jedynie żywa dusza puka pod kołdry
Jego Alter Ego Opublikowano 29 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 zasiedział się w warsztacie..nie wiem czy tu też śmiecić...help, I need somebody
zielen oczu Opublikowano 29 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 jak masz zamiar tak śmiecić, to rób to do woli i jeszcze dłogo. Mnie zaczarowało. Szkoda tylko, że jest jasno...byłoby jeszcze lepiej... pozdrawiam zielona jak zawsze n. jedyną rzeczą, którą bym próbowała zmienić (ale to i tak ostatecznie) to ze staczaniem- może znajdzie się coś innego. jeszcze raz pozdrawiam aż tak mi się podoba.
Jego Alter Ego Opublikowano 29 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 Zielonooka,dzięki,zaskoczyłaś mnie:) stoczą by nadać im ciężkości, ewentualnie złożą...ale nie:) pozdrawiam razy dwa
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 29 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 początek mi się podoba najbardziej z całego obrazu. Faktycznie staczająca mgła jak zauważyła Natalka trochę nie pasuje. Może zamienisz? całość na plusik pozdr.
Jego Alter Ego Opublikowano 29 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 ya,Pansy ma racje,rozumie o co chodzi:)) dziękuję za komentarze, niech zostanie.ale nie zmieniam "stoczą"..;P pozdrawiam całuśnie
nnnn Opublikowano 29 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 piękna ta miniaturka, tak mało słów, a tak potrafią zawojować w myślach :) śmieć w ten sposób :)
zielen oczu Opublikowano 29 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 ja Ciebie zaskoczyłam? A to czemu? a skoro mają się staczać to im pozwólmy. Chociaz i tak zostaje przy swoim, że mogłoby byc inaczej. pozdrawiam razy trzy i cztery :) zieleń nie tylko oczu, czyli natalia
Jego Alter Ego Opublikowano 29 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 nnnn: dziękuję,cieszę się ze pobudziło wyobraźnię,mimo ze biały dzień za oknami:) Natalio!:)) mam nadzieję że Zielonooka też ładnie,moim zdaniem bardzo jedno i drugie, pozdrawiam razy pięć i sześć, cześć:)
Freney Opublikowano 29 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 Ja się sprzeciwię: rozbestwiona wersyfikacja. Przeczytaj sobie ten wiersz robiąc pauzy tam, gdzie je umieściłaś, na końcu wersów i zobacz jak nieporadnie brzmi. W ten sposób nie ma napięć między wersami, a przynajmniej są osłabione. Małe przesunięcia w obrębie sąsiednich wersów mogą go znacznie polepszyć, jest co ratować.
Jego Alter Ego Opublikowano 29 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 Hmm..no i nie wiem co robić..to (przysięgam:)) świadoma wersyfikacja, ale zdaję sobie sprawę że nie każdy czyta go w myślach tak jak ja..ale nie chcę nic zmieniać..chyba,że dostanę konkretną propozycję:)) bardzo dziękuję za wejście i uwagi
Freney Opublikowano 29 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 konkretnych propozycji nie będzie, bo to Twój wiersz, a ja bardzo nie lubię kiedy ktoś w komentarzu przerabia czyjś wiersz pod siebie, dlatego nie chcę tego robić. Na to, żeby w miarę każdy czytał Twój wiersz tak jak sobie to wymarzyłaś recepta jest prosta: interpunkcja... każdy był w podstawówce i wie, że kropka to długa pauza, przecinek to krótka :) wiem, że sprawa nie jest tak znowu prosta i że łatwo mi takie frazesy klepać. Twój wiersz nie wygląda jednak aż tak na rejestrację przepływu myśli, nosi ślady cyzelowania. Brak interpunkcji sam w sobie jest pewnego rodzaju kontestacją pierwotnego porządku wiersza - taki krok niesie ze sobą określone konsekwencje :)
Jego Alter Ego Opublikowano 29 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 jeszcze takiej bezradności nei czułam..muszę się z tym przespać:) baaardzo dziękuję pozdrawiam
Michał Ziemiak Opublikowano 29 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 Witam! Mi osobiście wiersz przypadł do gustu - gdybym miał cosik poradzić to zmnieniłbym wersyfikację utworu - wg mnie byłoby wtedy płynniej i jeszcze bardziej miniaturowo ;-) POZDRAWIAM!
patrycha Opublikowano 29 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 nie wiem czy zauważyłaś że w Twojej mgle unosi się aromat talentu? Twojego talentu! Pięknie! Czaruj dalej szalone pozdrowionka
Jego Alter Ego Opublikowano 29 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 Michale, cieszę się że wiersz przypadł do gustu, to już kolejny:))nad wersyfikacją popracuję,obiecuję:) Patrycjo, dzięki wielkie za tak miłe i motywujące słowa:) pozdrawiam Was zmrużeniem oczupo całodziennym słońcopochłanianiu
Włodzimierz Nabkowski Opublikowano 29 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 może kilka słów bym jednak dodał, tak dla brzmienia i dla treści jest w tym jakieś jajo językowe. jakiś obraz. mój typ generalnie
Gość Opublikowano 29 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 Ależ Martyno , nie wołaj pomocy , wszystko jest OK !!!Wiersz nie musi ociekać strumieniami słów, by inni nazwali go POEZJĄ , ma ująć czytelnika , zatrzymać....zaciekawić ...zainspirować .Tak właśnie jest teraz , gdy czytam Twoją słowną improwizację i proszę wojuj dalej .Życzę odwagi bo do niej należy świat :-))))
Jego Alter Ego Opublikowano 29 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. co najlepiej wie Dziewica Orleańska:) dziękuję!uff:)
51fu Opublikowano 29 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2005 To doprawdy zwiewna 'poezja pościelowa'. Pierwsze dwa i osatnie dwa wersy w połączeniu mogłyby istnieć samoistnie, tworząc ciekawą myśl. Oczywiście tak tylko sobie gdybam. Chyba podkradnę Ci je wieczorem, oddam kiedyś tam. Pozdrowienia. // fu
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się