Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dziś w nocy wicher potępieńczo śpiewa,
Gnąc drzewa ku ziemi, porywa me sny,
Co, lżejsze niż piórko, wzlatują do nieba,
W groteskowym tańcu plącząc złotą nić.

 

W marzeniach moich sennych jestem w raju,
W krainie Avalon leżę na zielonych błoniach,
Wokół mnie kobiety w czerwonych tunikach
Tańczą tylko dla mnie, klaszcząc w białe dłonie.

 

Wspieram się na łokciu, popijając nektar,
Spoglądam na ich biust, prężący się pod ubraniem,
Pociągam łyk napoju, czując jego słodycz,
Uśmiecham się do świata, marząc o Valhalli.

 

Kończę już pić ten złoty, słodki nektar,
Odrzucam ten puchar, niepotrzebny teraz,
Dołączam do dziewic, przy dźwiękach timpani
Tańczymy razem przy świetle pochodni.

 

W krainie Avalon czas biegnie inaczej,
Wolniej niż kiedyś tam, na starej ziemi,
Tam tańcem kuszą mnie niewiasty boskich twarzy,
Dionizyjskie rozkosze oferując biodrami.


                                     Warszawa, 3 III 2022

 
 

Edytowane przez michal1975-a (wyświetl historię edycji)
  • Wielebor zmienił(a) tytuł na AVALON cz. 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...