Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

-Mistrzu, szykuje się nam nowy konflikt zbrojny.

-Największe zwycięstwo, to zwycięstwo bez wojny,

bowiem wojna nie zawsze zwycięstwem skutkuje,

a krwi wiele kosztuje i państwo rujnuje. 

 

Sun Tzu Sztuka wojny

Najwyższym osiągnięciem jest pokonać wroga bez walki.

Opublikowano

@Marek.zak1 Ja tylko pozwolę sobie przypomnieć, że podczas zimnej wojny również nie padały strzały, a i tak kosztowało to sporo ;P

Opublikowano

@error_erros To wymyślił Orwell i inni, a z pomocą wojskowego lobby termin się rozpowszechnił, bo wojna dobrze się sprzedaje. Z wiki:

 

Jako pierwszy terminu „zimna wojna” użył w 1945 roku brytyjski pisarz 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 w eseju You and the Atomic Bomb, który ukazał się na łamach brytyjskiej lewicowej gazety „Tribune”.

Termin „zimna wojna” został następnie użyty w 1947 przez Amerykanina , by opisać pojawiające się napięcia między dwoma byłymi sojusznikami z czasów . Popularność zyskał dzięki książce pt. Zimna wojna znanego  amerykańskiego . Stwierdził on w niej, że zakończył się okres , a rozpoczął się okres konfrontacji między mocarstwami zachodnimi i ZSRR.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Znają rady mistrza Sun Tzu i robią swoje licząc na dalsze osłabienie Rosji. 30 lat temu gospodarka Chin i Rosji były podobne, teraz Chin jest 11 razy większa, a gdyby nie surowce, jeszcze drugie tyle. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W samotności zawsze będę sam. Myślałem, że znalazłem azyl, Naiwnie wierzyłem, że jest gdzieś nirwana. Tymczasem prawda, Że ból istnienia muszę znosić w pojedynkę, Dotarła do mnie niespodziewanie w słoneczną niedzielę.   To są łzy rozpaczy. To są krople wielkiej tęsknoty za tym, co utracone. A może za tym, czego nie było, Czego pragnąłem, a nigdy nie otrzymałem.   Nagi, bezbronny I jeszcze bardziej samotny Muszę iść.   Myślałem, że TO już nie wróci. Naiwnie wierzyłem, że będę szedł już tylko ku słońcu.   Jednak chwila słabości kosztuje zbyt wiele...
    • @Nata_Kruk   Ha, ha - cały :) A ja myślałem, że jesteś "cała". Super :)) Dzięki :)   @Berenika97   "Cały jestem zbudowany z ran" - tak mówił poeta. Pomiędzy ranami płyną czerwcowe deszcze, gwałtowne i ciepłe ulewy, jak oczyszczenie. Wiosna nie jest odnową, nie ma narodzin i śmierci - jest tylko brzoza. Trwanie.
    • @andrew dziękuję bardzo i pozdrawiam, miłego!
    • @Berenika97   Pogańskie święto wiosny - światło pokonało ciemność. Raduje się przyroda, nawet przemoczony pies wydaje się szczęśliwy. Z tym "psem" Marcowy Zając trochę przesadził. Ale on lubi takie przegięcia :) Mi także się podoba Alicjo :)
    • @Berenika97   Podróż do innych światów jest smutna, bo podążając za pragnieniami, zostawiamy za sobą to, co dotychczas było najbliższe: rzeczy i ludzi, którzy stracili wartość. Jest także inna podróż w jedną stronę - kiedy nie chcemy zmienić drogi, nie szukamy nowych światów. Tak jest w filmie "Pociąg" z Niemczykiem. Przypomniała mi się piosenka Anny Marii Jopek "Droga na południe".   "Nie ma innej drogi na południe. Poza tym się nie spieszę, a lotu boję się. Czemu myśli Pan, że jestem smutna, próbuje mnie pocieszyć? Oboje wiemy, że w jedną stronę mamy bilet. Powrót nie wchodzi w grę. I pragniemy choć przez chwilę o tym zapomnieć. A więc zanim nasza podróż się zakończy na niewiadomej stacji, niech Pan pociesza mnie..." Często uciekam w ciszę, żeby poskładać się od nowa.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...