Quidem.art Opublikowano 4 Lutego 2022 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2022 (edytowane) Miałam ci jabłonkę, Zerżnęłam ją z Romkiem. Rozłożystą gruszę Zwaliłam ze stróżem. Śliwa była jeszcze, Poszła w drzazgi z Leszkiem. Ech! W sytości Pogórza serce moje mieszka, Kraju Romka, stróża, no i kraju Leszka. Na wiosce gadali, Że słychać mnie z dali. Fiskus groził atakiem Na biznes z tartakiem. Świat to nie wieczne hura. Skończyć się może nawet czarna dziura… Tu znalazłam myśl jakiej było trzeba. Więcej było życiem żyć, a mniej d*pą j*bać. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Edytowane 4 Lutego 2022 przez Quidem.art Przedwczesnie (wyświetl historię edycji) 1
Pan Ropuch Opublikowano 4 Lutego 2022 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2022 (edytowane) Lubię tą surowość myśli i słowa. Niczym smażenie ryby zawsze od skóry strony, jedni powiedzą "nie jedz" drudzy że "najlepsze". Grunt, że dobrze popieprzone :) Pozdrawiam Pan Ropuch Edytowane 4 Lutego 2022 przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się