Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

głowy dumnych drzew
korzą się na wietrze

wzory na boskiej materii
falują bławatnie
w pejzażach drumlinów
gdy oczy uśmiechnięte
w dłoniach trzymają
glinianą historię istnienia

słyszysz muzykę?
to serce w ciszy zabiło

pierwiastek życia zawirował
pokrył żwirem nagrobek
epitafium sielanką się stało
i z martwych powstałam
stałam się ziarenkiem piasku
piękno dostrzegłam w ziemi
ciebie ujrzałam
w sobie

Opublikowano

plusy za:
1) "głowy dumnych drzew
korzą się na wietrze"

2) "w dłoniach trzymają
glinianą historię"

3) "i z martwych powstałam
stałam się ziarenkiem piasku"

minusy za:
1) "to serce w ciszy zabiło" (proszę przeczytać wiersz bez tego wersu, da się zauważyć, że trochę zmieni sens, prawda?)

2) "piękno dostrzegłam w ziemi
ciebie ujrzałam
w sobie" (moim zdaniem trochę przeżyte)


Pozdrawiam

Opublikowano

Twoje pytanie było niestosowne. Jeśli ktoś czegoś nie rozumie, to chyba
tutaj można się spodziewać, że zapyta. Czy pytałem o coś? Nie wydaje mi się.
To chyba Ty czegoś nie rozumiesz, ale to kwestia zupełnie inna niż poezja.
Nie wściekam się tak szybko, więc nie pochlebiaj sobie, że możesz mnie
wyprowadzić z równowagi. Napisałem co czuję i to wszystko. NN

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota Ojtam, ojtam.  Dzień dobry Sylwestrze, dziękuję :)
    • Przyszła zima niby jesień przegoniła   aby zieleń tego świata przykryć lodem   wciąż za szybko niczym pędem choć spóźniona   jednak w czasie w białym puchu tak jak matka   co to biedę swej dzieciny swymi dłońmi   okryć chciała by tę nędzę co świat widzi   choć na chwilę zatrzymała.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • S: „Kocham cię” to nie zgoda, żebyś sięgała po mnie tylko wtedy, gdy drżysz.   F: A moje „kocham” nie jest schronieniem, dla twoich wahań ukrywanych pod słowem troska. S: Nie jestem podstawką pod twoją samotność, ani miejscem, gdzie zsypujesz okruchy swego lęku.   F: Nie szukam kogoś, kto mnie uniesie, tylko kogoś, kto nie odstawi, gdy zobaczy pęknięcie.   S: W tym duecie nie chcę być spodkiem, przesuwanym tam, gdzie akurat ci pasuje.   F: A ja nie chcę być filiżanką, którą się stawia ostrożnie, ale nigdy nie bierze do ust.   S: Relacja to nie blat stołu, na którym muszę stale uważać, żebyś ty czuła się stabilnie.   F: Ja tylko próbuję nie spaść z krawędzi, kiedy ty milczeniem studzisz wszystko, co jeszcze jest gorące.   S: To, co nas łączy, nie jest już miłością, tylko mapą miejsc, które kruszysz ciężarem twoich potrzeb.   F: Moim błędem było wierzyć, że dasz mi ciepło, którego sam nigdy nie umiałeś utrzymać.   S: Nie jestem naczyniem do napełniania. Jestem tym, co zostaje, gdy przestajesz pić i odstawiasz mnie na bok.   F: Nauczyłam się, że mogę stać bez ciebie.   S: Nie zauważyłem momentu, w którym przestałem być potrzebny.   F: Bo zawsze byłeś potrzebny - tylko nigdy obecny. Po prostu - jesteś już zbędny. 
    • @infelia Ten wiersz to ciepła, intymna scenka małżeńska. Kontrast między przyziemnym początkiem (serial, ziewanie, poduszka) a lawiną wspomnień, która nagle wybucha. To bardzo realistyczne - właśnie w takich chwilach, na granicy snu, wracają najważniejsze obrazy. Koniec jest świetny - on śpi (albo udaje), a ona „powspomina smak pierwszego całusa" - i zaraz wraca do prozaicznego „oddaj kołdrę". To, co jest między romantyzmem a codziennością to istota długiego związku. Wiersz pełen ciepła o miłości. Bardzo mi się podoba! :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...