shy angel Opublikowano 21 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2005 krzyk tak silny że trwa wrastając w przestrzeń drapiąc gwiazdy i Boga w którego nikt już nie wierzy wstydliwe modlitwy kołaczą do spróchniałych drzew udających jakieś organy w ciałach ludzkich a krawędź twojego zapachu kaleczy mnie po policzku
Michał Ziemiak Opublikowano 22 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2005 Witam! Przekonywujący i dobrze napisany. Przyczepiłbym się tylko kilku fragmentów tzn.: "krzyk jest silny - to pozwala mu trwać wrastaja w przestrzeń drapią gwiazdy i Boga składniki niewiary wstydliwe modlitwy kołaczą do spróchniałych drzew udających nijakie organy w ludzkich ciałach z krawędzi twojego zapachu kaleczy mnie - po policzku" POZDRAWIAM!
shy angel Opublikowano 23 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2005 Dziękuję serdecznie za komentarz i propozycję zmiany mojego wiersza. Ale moim zdaniem on traci na wartości przy drugiej wersji. Ja po prostu tego tak nie odczuwam, nie w taki sposób w jaki to pan napisał. Dziękuję raz jeszcze i proszę wybaczyć, ale zostawię "twój krzyk" taki, jaki jest.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się