Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bardzo mnie zaintrygowała pierwsza część Twojego wiersza. Przeczytałem kilka razy, ale trudno mi to zintrpretować, 

 

To co przychodzi mi do głowy to ruczanie w kogoś mięsem > ubliżanie komuś, i wtedy gdy jest martwe, nie czynimy drugiemu krzywdy. 

 

W tym kontekście dopełnieniem będzie druga część z którą się w pełni zgadzam. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Czy tutaj "o" jest literówką, czy twoim zamirem?

 

Czy mógłbyś mi pomóc w rozumieniu Twojego wiersza, Twoich przemyśleń?

 

Pozdrawiam  

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Prawda.

Nawet nie wiem kogo masz na myśli, ale może to i dobrze ;)

Pozdrawiam

 

 

 

Witaj Valerio :). Mam wrażenie, że tyle rozumiem z Twojego komentarza, ile Ty zrozumiałaś z tego co napisałem. Wydaje mi mi się, że nasze wrażliwości i inteligencje pochodzą z zupełnie innych planet. Jednak możliwe, że się mylę.

 

Pozdrawiam :)

 

 

 

Nie miałem intencji wiązać jakoś z Dniem Wszystkich Świętych, ale Twoja interpretacja nawet mi się podoba.

 

Również ciepło pozdrawiam :)

 

 

 

Dokładnie.

Dzięki za przypomnienie fraszki księdza Krasickiego.

 

Pozdrawiam

 

 

 

Pomyśl np. o "mięsie armatnim" itd.

O było zamierzone.

 

Pozdrawiam

 

 

 

 

Widzę, że widzisz więcej :)))

 

Pozdrawiam ponownie :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @bazyl_prost   nie :) to kwas …hialuronowy;) oj Ty Bazylku :) 
    • @violetta   Uuu…zaufanie:) rozbijać się o ciebie…dokładnie:) w proch i pył ! ;) 
    • A ja...  czekam na ciebie.  Uporządkowałem już wszystko na dzisiaj.  Internet odhaczony. Zamówienia ogarnięte.    Ciągle się odwracam,  żeby sprawdzić czy nie otwierasz drzwi do pokoju.  Wiesz, że przez te słuchawki już nic nie słyszę?    Zgarnąłem z podłogi  wszystko, co konieczne na dzisiaj. Resztę zostawiłem.  Nic specjalnego - to tylko kable, śrubki i Cutter.    Kolejna puszka piwa.  To ma mi pomóc przetrwać. Nie patrzeć już za siebie.  Ale czasami wszystko odwraca się na drugą stronę.     W telefonie cisza.  Nikt mnie nie potrzebuje i ja nie potrzebuję nikogo,  chociaż czasami chciałbym powiedzieć wiele.    Ale to nie dla ciebie.  Ciebie muszę chronić i trzymać jak najdalej od demonów.  Poradzę sobie z tym cholerstwem. Nie jeden chciał mnie zeżreć.    A ja się nie broniłem.  Zanikałem w otchłani, szukałem dna, żeby się odbić...  I nie odbiłem się, ale stoję na czymś mroźnie realnym.     Muszę jedynie pamiętać,  że w tym wszystkim to właśnie ja jestem największym zagrożeniem,  a ty masz siłę o której jeszcze nic nie wiesz.    Muszę pamiętać,  że nikt inny tego nie udźwignie i nikt nic nie zrozumie,  ale piszę właśnie chaotyczny pamiętnik w rytm muzyki    I raczej nigdy tego wszystkiego nie opowiem.    No bo jak to tłumaczyć? 
    • @Czarek Płatak

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Intrygująca gra słów Czarek …pozdrawiam:) 
    • delikatnie rozbijać się o ciebie falami w miękkim rytmie  słońcem muskając twarz powoli jaśniejącą wiosną      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...