Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tabletki na stole leżą
I moje oczy je mierzą
Biorę jedną i łykam
Do kuchni po wino mykam
Wracam i drugą biorę
Wiem, że to jest chore
Ale nic tego nie zmieni
Nie chcę widzieć słońca promieni

Trzecia, czwarta też już wzięta
Wcale nie jestem tym przejęta
Nie przejmuje się, co dalej będzie
Bo już jestem po jednym skręcie
I tak całe opakowanie wziąć się udało
Niestety mi było jeszcze mało

Nic mi nie jest, wielka szkoda
Mam pretensje wyłącznie do Boga
Jestem zdecydowana wypić wina
Lecz skwaszona jest moja mina
Mimo wszystko zrobiłam to, wypiłam
Na dalszą libację też się skusiłam

O! Coś się dzieje!
A ja z tego się śmieje
Chyba przytomność tracę
Już więcej was nie zobaczę
Proszę, wybaczcie, że się zabiłam
Niestety życie swe przekreśliłam
Nie obchodziło mnie życie
Powiem wam to skrycie

Opublikowano

Jeśli chodzi o treść to przyznaje jest bardzo pesymistyczna, ale odzwierciedla moje przeżycia, który towarzyszyły mi - niestety. Ale muszę przyznać, że jest już dobrze od około czterech tygodni. Trzymam się. Niestety muszę przyznać, że ja czuję się lepiej gdy piszę o tym, co mnie boli, co w danej chwili czuję. Wtenczas czułam się potwornie i miałam ochotę to zrobić, ale nie zrobiłam, dlatego powstał ten wiersz. Nie popełnie po raz kolejny tego błędu, mam już nauczkę i to nie jedną. Pozdrawiam

Opublikowano

:/
po pierwsze: nie tłumacz się z tego co piszesz, tu wystawia się na komentarz wiersze, a nie problemy
po drugie: no właśnie, wiersze..osobiście uważam że bliżej temu co napisałaś do tekstu hh, ale już chyba o tym pisałam kiedyś...
po trzecie: rymy na minus, przekaz treści na minus, całość na minus..
po czwarte: nie zrażaj isę, próbuj dalej
pozdrawiam

Opublikowano

powiem tylko tyle ze dla mnie bardzo ciekawy i wszystko w nim mi sie podoba:) poprostu brak slow...bo lubie takie wiersze...a szczegolnie o takim temacie...pozdrowienia.

Opublikowano

hmm, z doświadczenia wiem, że lepiej to napisać. Nawet jeśli to nieporadne, nawet jeśli kaleczy estetykę, ważne by to z siebie wyrzucić i gdziekolwiek odłożyć. Mam nadzieję Agnieszko, że jak przeszło to raz i na dobre.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...