Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Leszczym Niezły tekst, choć jakoś nie chce mi się wierzyć, że park nie zmienił się przez 20 lat. Drzewa przecież urosły, krzewów też pewnie więcej, albo mniej itp.

Za to końcówka wieersza bardzo nimi się spodospodobała.

Pozdrawiam :)

Opublikowano

@corival hej Cori, tu by trzeba było wejść w szczegóły bo to osobliwy park, rezerwat raczej dzikiej przyrody, gęsty, bujny i choć zmienił się z pewnością to właściwie szczerze mówiąc bardziej od jakiś 15 lat nie widać zbytnio zmian ;) Z całą pewnością my się znacznie szybciej starzejemy niż nasze parki. Ja trochę metaforycznie chciałem podejść do tematu ;) Chciałem też napisać, że nasze osobiste podejście do parków z upływem naszych lat bardzo się zmienia ;)

Opublikowano

@Leszczym Z tego wynika, że wszystko raczej stało się wyższe, bardziej rozrośnięte. Przybyło też złomków i chrustu ogólnie :) 

A nasz ogląd takich miejsc faktycznie z wiekiem się zmienia. Tu masz rację. Inne rzeczy zauważamy. Poza tym przybywa nam też wspomnień z tych miejsc...

Pozdrawiam :)

Opublikowano

@dach Hej, prawda jest taka, że jeśli cokolwiek mi wychodzi to dzieje się tak tylko dlatego (poza raczej prozaicznymi poszukiwaniami w prozie właśnie), że uczę się od Was wszystkich, a od każdego po trochu. Dzięki, miło mi.  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. --------------->Podziekowania dla: @Berenika97, @violetta, @wiedźma, @piąteprzezdziesiąte, @Adam Zębala i @leszek piotr laskowski :-)))
    • o tym że zastać kogoś na miejscu         ciągle nic nie znaczy bluszcz w ogrodzie mojej siostry wiąże słowa które potem gałęzie przydrożnego dębu rozwiązują   szukam grabię liście czyszczę zlew grzebię w mydlinach włosach i okruchach ciała między rzeczami węgielnymi   czekam na zgrzyt koła zamachowego tajemnej szafy za której drzwiami przechowywane są kształty przedmiotów codziennego użytku a także najbardziej nieoczywisty z nich kształt miłości    słucham cierpliwie zanim spróbuję na końcu dopytać  wchodził tam  ktoś czy wychodził zalśnił jak księżyc a może tylko przetarł oczy i zdumiony nic więcej nie zdążył   
    • @Mel666 Hej, "nocny marku". Każde markowanie ma swoje granice, więc i ja zaraz się poddaję, ale chcę Ci przekazać może  nietypowe spostrzeżenie pod tym kolejnym dobrym wierszem.  Piszesz tu i w kilku innych wierszach w sposób, który znam z autopsji. To pisanie "fabularne", typowe dla potencjalnego prozaika. Weź to pod uwag i pisz także prozę, bo to może przynieść równie dobre owoce. Pzdr i dobranoc.
    • @Berenika97 Dziękuję :) Tak, ta ławka, choć pusta, jak piszesz - naładowana możliwością. 
    • Polecam także zajrzeć na mojego bloga literackiego. Tam omawiam dużo ciekawych problemów, o których wielu z nas boi się mówić. Link jest w opisie profilu.   Jeśli chcecie, możecie podzielić się własną interpretacją tego wiersza w komentarzach.           Cisza w pokoju, spokój przy świecy, Kiedy jesteśmy sobie dalecy. Nie ma przyjaźni, jest tylko wojna, Zaś armia w kłamstwa jest dzisiaj zbrojna.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– ––   Serca zatruto, miłość spędzono, Zaś nienawiści dawno uczono. Każdy z nas mundur winien dziś nosić, A kto jest mądry – świat go nie znosi.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– –– –– –– –– –– –– ––   (Gdzieś daleko, gdzieś w ukryciu Dalej ceni się swobodę. Po samotnych dróg przebyciu Dalej w prawdzie słychać zgodę. Mundur – ubiór narzucony Miłość niszczy – świat go wzmacnia, Gdy kłamstwami jest karmiony, Przez co zieleń już nie wzrasta!)   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg!   Nie widać łez wokoło!! Nie słychać wołań, krzyków!! Człek w łóżku gardzi smołą!! Tam czeka dnia zaniku!!!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...