Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wierszyk krótki, łamigłówka

nawet nie wiem czy ciekawa

lecz nie chodzi o odsłony

tudzież punkty, to zabawa.

 

Wiem nie każdy chce główkować

ani bawić się w rebusy

ja to lubię i dlatego

nie uciekam od pokusy.

 

Nie nagminnie, lecz czasami

piszę by komórki szare

wypełniły swą powinność

w normie, ale nie nad miarę.

 

         Jeśli weźmiesz nutę z gamy

         a my do niej Ci dodamy

         wyspę Morza Egejskiego

         oraz czynność pana tego,

 

         który jest z zawodu tkaczem

         co nam wyjdzie? Już tłumaczę

         żeńskie imię lub nie ono

         tak to sobie wymyślono.

 

Jeżeli mogę coś dodać od siebie to podpowiem, że jest możliwość odszukania dwóch przeciwstawnych hasełek. Miłego relaksu.

 

Opublikowano

@zyzy52

Niestety to nie kosmitka bo gdyby o nią chodziło

to może napisałbym tak:

 

Owszem  ptak ten komuś

sporządza tkaninę.

Ja z tą panią chętnie

w wszechświecie zaginę.

 

Rozwiązanie: KOS  MI  TKA

 

Dalszej i przyjemnej zabawy życzę.

Pozdrawiam :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Szansa dana jest powtórnie

autor milczy, jak na razie

kiedyś często się mówiło

i po linii i na bazie.

 

Pozdrawiam: )

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

W necie można szukać sobie,

jak się wie czego się szuka ;)

Jak się nie wie, stóg ten bowiem,

rośnie jak góra, czy co tam.

 

Męczy mnie zagadka bardzo,

mówił autor... nie tortury?

Może Kefalinia hardo

spogląda tu na nas z góry?

 

Pozdrawiam :)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...