Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

ochrzczono go rodzic 

za to troszkę zapłacił 

przyjął pierwszą komunie

oczywiście nie za darmo

 

poszedł do bierzmowania

jakiś grosz wyłożył - ślub

kościelny oczywiście był

drogo  to kosztowało

 

jeszcze ileś tam lat i umrze

rodzina słono za to 

będzie płacić a przecież

papież głośno mówi

 

wszystkie sakramenty mają

być za Bóg zapłać nawet 

kolęda lecz księża widzą 

to całkiem inaczej

 

więc dziwi sie dlaczego 

bardziej wieżą w pieniądz

niż chrystusową wiarę ja

na chleb zawsze im dam

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Antoine W

ja nie poznałem jeszcze

i co nie był w areszcie?

;)

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Kolego, przeczytaj ze zrozumieniem najpierw paragraf, który zacytowałeś i przemyśl go dokładnie. Dlatego zaproponowałem, żebyś wyciągnął wnioski. Potem dopiero strasz kodeksami.

Jak do tej pory to tylko Ty w moim odczuciu obraziłeś księdza (nazywając go pajacem), który występuje na Youtube. :)

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ha ha, oczywiście, jeszcze tego brakowało

 

I od lat obowiązuje. Mówimy sobie przeważnie na Ty, jak zwykle to bywa w Internecie i na portalach społecznościowych. No, chyba że znajdzie się ktoś, komu to nie odpowiada, lubi się mądrzyć lub chce na siłę być oryginalny, ale i zaplącze się sam we własne, nieprzemyślane słowa.

Jakoś przeboleję :)

 

 

Ot i niespodzianka. Brawo.

 

 

:)

 

 

:D

 

 

I z Sabą już próbowano, nie da rady. ;)))

 

 

Opublikowano (edytowane)

@Waldemar_Talar_Talar No jak to! Dlaczego?

Ponieważ, dzisiaj kościoły są instancją Państwa. Dzisiaj możemy śmiało powiedzieć, że to zawód.. ; tak jak mikołaj, z porosłą brodą, który chasa na sankach( na renifery by go nie było stać ) albo samochodem przyjeżdża do pociech, za zamówienie rodziców; by sprawić dziecku radość, w postaci prezentu.Powiedzmy sobie szczerze! Obyczaje, to nie to samo co zwyczaje!

Podobna sprawa ma się z kopertami...

 

 

Pozdrowienia!

 

Edytowane przez Nefretete (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar Aż mnie nosi, żeby przy okazji tego wiersza wypowiedzieć się na przywołany temat, ale widzę, że w komentarzach już jakaś dramcia trwa, więc może zamilknę :P

Jedyne, co powiem, to: jestem niemal pewien, że nic lepszego niż puetna tego wiersza, już dzisiaj nie przeczytam ;D

Opublikowano

@jan_komułzykant  -  dzięki że odwiedziłeś ten trudny problem 

                                       którego nie powinno być - nie na tym

                                       wiara polega...   

                                                                           Pozdr.

@Matt come back  - dzięki za poświęcony czas - 

                                                                                       Pozdr.

@Kot -  dzięki za czytanie - 

                                                        Pozdr.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam -  chciał bym widzieć minę Chrystusa  na te obyczaje.

                Nie tak nauczał - 

                                                             Pozdr.

Witam -   zawsze tak było  -  znajdą się za i przeciw - 

                Prosty przykład - Ojczulek rydzyk - 

                                                                               Pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew @wiedźma @LessLove @Alicja_Wysocka @Kwiatuszek @Posem serdecznie Wam dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @jjzielezinski   I ze wzajemnością! Wszystko mam czarno na białym! W dokumentach - to są formalne dowody! A pan by wszystko chciał, abym publicznie opublikował? Po co i w jakim celu? Takich rzeczy nie wolno ujawniać! To pokazanie na tacy wrogom własnych argumentów formalnoprawnych! Serdecznie zapraszam na mój esej pod tytułem - "Jasinizm" - tam opublikowałem wszystkie badania, a pan? Istnieje jeszcze badanie wiarygodności - wiarografem - zrobi to pan?   I jeszcze jedno: oskarżył mnie pan o kłamstwo bez udowodnienia, a na to jest - artykuł 234 kodeksu karnego - od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      No nie ma wyboru :) Pozdrawiam!
    • ]WIELKA FLAMANDZKA[ "Κάτω από το .40 δεν υπάρχει λαός. Πάνω από το .50 δεν υπάρχει Θεός" - Φ. Νίτσε, Ο πρωκτός του Ζαρατούστρα Flamandki idą w tan, nie mówiąc nic Nie mówi im  nic niedzielny dzwon  Flamandki idą w tan, nie idąc w noc Flamandki to nie mówiący typ  Idą w tan, bo mają dwadzieścia lat Wiek, gdy musisz zaręczyć się  Zaręczyć, by móc wziąć ślub Ślub, byś  dzieci mieć mógł Tak uczyli  rodzice nas Mnich, i Eminencja sam Arcykapłan, co w katedrze jest  Dlatego tak, dlatego tak idą w tan  Flamandki  Flamandki  Fla- Fla- Fla-  Flan Idą w tan, nie idąc w dreszcz Nie idą w dreszcz w niedzielny dzwon  Idą w tan, nie roniąc łez  Flamandki nie ze łzawych są Idą, bo minął trzydziesty rok A to rok, gdy dobrze pokazać, że Wszystko dobrze, dzieci rodzą się Jak chmiel i żyto w krąg  Że dumą rodziców są  I Mnicha, i Eminencji, co  Kapłanem tu w katedrze jest  Dlatego tak, dlatego tańczą wciąż Flamandki  Flamandki  Fla- Flo Flamandki idą w tan, nie brnąc w śmiech Nie brną w śmiech, w dzwonu broń Nie brną w śmiech, bo śmiech to grzech Flamandki nie mają zmysłu doń Tańczą wciąż, choć już sześć dych - Dostojny wiek, czas pokazać, że Dobrze jest, wnuki wyszły ci Jak chmiel i żyto w szkle  Wszystkie spowite w czerń  Jak Mnich, Eminencja Jej Co w klasztorze pędzi też Dziedziczą ją, jak tan ten Flamandki  Flamandki  Fla- Fla- Flen Flamandki dą w tan, choć minęło lat sto  A nasz sto musisz wykazać się Pokazać, że umiesz wychylić szkło  Z chmielu i żyta, co utrzymało cię Idą w sto pas do przodków, w ten sam dzwon Co mnich, a nawet Ekscelencja, co Archiprezbitrem post mortem zrobili go I dlatego idą jeszcze raz w tan, to szkło  Idą w tan, choć nie chce zgiąć się krzyż, Zdjąć się krzyż, ten wielki dzwon Wziąć ten krzyż, krzyż lżejszy niż Tan tan, tan ten po zgon Flamandki Flamandki Fla- Fla- Pa pa Pavulon...     (MAŁY GATSBY) 'Out stultum caedis Out stultorum caedebas" M. Aurelius, Ars philosophiae. Maraton, mar-a-ton Mara, Mara, Marathon Dołącz się, włącz się w maraton nasz  Zawsze idziemy w tan, gdy muzyka gra Dołącz do nas, pod ręką maraton masz  Tan, tan, za nocy i dnia Tan, bo wokół lat dwudziestych ryk Ryk, bo w wannie skończył się gin  Lecz w W-D-O-W-D i odkupienie win Do sławy szlak i mocny życia łyk  Lindbergh, Liberty Dzwon Wciąż niemy film, gra Al Capone Czarny, Czarny Poniedziałek, upadek giełd Lecz ty wciąż w tańcz, tańcz, nieważny געלט Maraton, mar-a-ton Mara, Mara, pij ten bełt Dołącz się, włącz się w maraton nasz  Zawsze idziemy w tan, gdy muzyka gra Dołącz do nas, pod ręką maraton  masz  Tan, tan, za nocy i dnia Tan, bo w nas lat trzydziestych jęk  Jęk, bo wokół gonitwy zgiełk Buster ma kamienną twarz, lecz Charliemu świat pękł  Kupony, slamsy, z Frankensteina piekł   Adolf wszedł  za to z  Hindenburga trup NEP i zboże dorodne jak elektryczny słup  Zadzwoń do  brokera i miętusy kup  Maraton, mar-a-ton Mara, Mara, cię rżnął głup! Dołącz się, włącz się w nas Zawsze idziemy w tan, muzyka gra Dołącz, pod ręką  masz  Tan, tan, za nocy i dnia Tan, bo wokół lat czterdziestych dym Dym, bo trąby sławy grzmią tym Co nadchodzą, kładąc rym, Gdzie Dachau, Hakenkreuz, i Gott mit Ihm "Ósmego dnia stworzył Bóg Grzybć",  Jako ersatz Trwać wyst. Oppenheimer, R.!!! Pokój słodki tak, jak twa mać  Więc tańcz jeszcze tańcz, nim oddasz życia ster  Maraton, mar-a-ton Mara, Mara, Marathon Maraton, maraton Mara, Mara, mara zer  Dołącz, włącz się w maraton nasz  Zawsze idziemy w tan, gdy muzyka gra Dołącz, pod ręką maraton  masz  Tan, tan, za nocy i dnia Tan, bo wokół lat pięćdziesiątych śpiew  Śpiew bo jednak po coś była ta krew  I już sześćdziesiątych swing prawom wbrew I siedemdziesiątych piasku gniew Następnych z Wall Street wilczy zew Potem Stadion X, dalej koniec World I  pracujący bez cztery L Wszystkich na Mars wyśle Elon nas Przyjemność dla mas, wdzięki  z Only Fans,  Więc tańcz, wtańcz nas w ten radosny czas! Maraton, maraton Mara, Mara, Mara, but by was!  Dołącz, włącz  maraton nasz Zawsze  w tan, gdy gra Dołącz, masz Tan dnia Więc idź w dym, dym jak Rzym! Rzym, więc zaświadcz życiem swym, gdzie Krym. Tan, bo lat dwudziestych skamla pies Pies, bo dni kres Kres, bo bój ma gest Gest choć, choć krwi dość jest Tan lat skamla jak pies Pies, bo kres Kres, bo gest Gest choć, chodź, jest
    • @Jacek_Suchowicz   Dziękuję    Łukasz Jasiński 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...