Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Gallia est omnis divisa in partes tres “

wszystkie trzy regiony powinny iść razem

ale mały cezar tradycyjne nie

i liberum vetem wszystkich dzisiaj karze

 

nad Europą płynie pandemiczny dym

dusi równomiernie każdego mieszkańca

on na rękach szuka tylko plamy krwi

 wierzy że jesteśmy narodem wybrańców

 

wiatr historii krzycz - tylko jeden głos

w takiej sytuacji może teraz pomóc

spalcie animozje rzućmy je na stos

wschód, południe razem i bogata północ

 

ale mały cezar dalej krzyczy nie

słyszy nienawistne teutońskie pomruki

„primus inter pares” doskonale wie

jak manipulować by były wyniki

 

wierni centurioni rozpijają tłum

bimbrem co upędził karłowaty mutant

który przypadkowo pozłacany róg

napełnił napojem że musi się udać

„Ave Caesar morituri te salutant!”

 

 

 

Edytowane przez Andrzej_Wojnowski (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Inspiracja jest oczywista, a źródło jeszcze dawno temu, u ojca bliźniaków, równolegle do działań Bolesława Piaseckiego, po rozmowach  z generałem NKWD Sierowem, co dało byłemu faszyście możliwość rozwijania działalności politycznej przez Pax, jako chęć spacyfikowania katolików i dyskretny szantaż PZPR. 

Rosjanie stawiali na wszystkie odłamy, co sportretował W. Terlecki w sztuce: Dwie głowy ptaka, w której Ochrana proponuje ostatniemu przywódcy Powstania Styczniowego współpracę i możliwość politycznej kariery u boku Rosji.  Widziałem w teatrze Dramatycznym za Solidarności. Potem szybko zdjęto. 

Pozdrawiam

 

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 Tego na politechnice nie uczyli. 

W liceum w Braniewie też nie.

Myślałem że jest nas mniej.

 

Pozdrawiam

 

PS.

Chyba warto to omówić przy szklance bimbru - podobno robię niezły.

Mój dom jest zawsze otwarty.

 

 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

@Andrzej_Wojnowski Dzięki Andrzeju. Miałem znajomego na studiach członka Paxu, szefa ichniej młodzieżówki i mnie przy alko na praktykach w Brzegu Dolnym edukował w temacie. W międzyczasie znane było niewyjaśnione porwanie i zabójstwo syna B. Piaseckiego, prawdopodobnie przez służby SB w 1957 roku. 

Pozdrawiam M

 

W. Terlecki: Dwie głowy ptaka:)

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ...to z niego powstał porządek świata  lubię to sobie powtarzać  wtedy wybaczam sobie                    okruchy pełne skruchy                    drobinki kurzu niezmiecione                    stare błędy w mym zabalaganionym zyciu czy lubię wtedy mój rozgardiasz? nie wiem jestem w stanie myśleć  dopiero gdy posprzątam   
    • inny tytuł i okładka, a w zakładce — „wszystko, co już pomyślane, to zostało zapisane”. jaki sens nadawać kolor morzu, skoro samo wzięło odcień nieba? jaki sens budować góry, kiedy same rosną wielkie? jaki sens w szukaniu sensu, który wszystko zmienia?   pytający już zadali wszystkie, usłyszeli wszystkie odpowiedzi, ale świat nie stanął. my — styrani jak papugi — powtarzamy błędy, tak jak lustra — wciąż, bez przerwy. nie ma głupich, bo już każdy mądry; są ci, którzy brakujące piszą strony, są ci, którzy piją wprost ze studni. diabli wzięli kompas.   moja książka — bez tytułu, bez okładki — ma zakładkę, a w niej drobne datki z wczorajszego dnia. jestem, byłem — a następne porzuciłem jak otwartą stronę. bo kto weźmie niekończącą się historię, gdy wydaję książkę z biblioteki, która pęka w szwach   perspektywa człowiek nie widzi dobrze ani w dal, ani z bliska bez perspektyw na przyszłość z perspektywą, że jest i ma ją mikroskop i luneta i wie,  skąd dalsza się wzięła
    • „Fantazyjna lekkość”   Najlepiej jest mi wysoko, wśród chmur, gdzie wiatr moje skrzydła unosi co dnia. Tam cisza układa najpiękniejszy wtór, a świat ma łagodność i jaśniejszy blask.   Czuję tę lekkość jak piórko na wietrze, gdy wolność otwiera ramiona bez słów. Tam czas nie przemija w szarej poniewierce, bo każda chwila płynie pośród snów.   To jest schronienie dla dusz niespokojnych, dla ludzi, co częściej patrzą ku gwiazdom. Dobrze mi jest wśród serc tak podobnych, co zamiast po ziemi — wędrują wyobraźnią.   Lecz każdy powrót sprowadza mnie niżej i skrzydła powoli opadają w cień. Codzienność dotyka chłodem coraz ciszej, rozsypując marzenia na zwyczajny dzień.   Jednak tam powracam przy każdej sposobności, choćby na moment, na oddech, na znak. Bo coś mnie przyciąga z tamtej lekkości, co każe mi wierzyć, że można żyć tak.   I nawet gdy życie przywoła mnie znowu, a szary mus spłynie po szybach jak deszcz, ja jestem wciąż w cieple zielonego domu, gdzie myśli jak ptaki odlatują hen.   Bo nie każde skrzydła są dane dla ciała, nie każdy lot widać w błękicie nieba. Czasem dusza sama nauczy się latać, choć stoi w milczeniu pośród zwykłych spraw.   Są ludzie stworzeni do życia na ziemi i tacy, co zawsze ku obłokom lgną — bo nawet gdy wrócą do swych obowiązków, sercem nadal wysoko nad światem tkwią.   Leszek Piotr Laskowski.    „Ten wiersz dedykuję powiększającej się grupie moich przyjaciół z naszego zielonego polskiego portalu literackiego. Dobrze, że jesteście. Dziękuję Wam ❤.”    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję!  Również pozdrawiam. :)
    • Anny Rataj u wuja ta rynna?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...