Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szybki restart, by powiedzieć Ci
żegnaj.
Dzisiaj, jutro lub wczoraj-
Zrobię to wcześniej czy później.
Nie czekaj-
Będzie to najstraszniejsza chwila
w Twoim życiu.
Zapomnimy o sobie na zawsze
Bedziemy udawać, że tak jest
I tęsknić wyłacznie po nocach
W dzień twarz kamienna,
w nocy bez twarzy i złudzeń...
Bedziemy szukać się, lecz kryć w ciemnościach
Zdradzimy wszystkie wartosci,
zdepczemy miłość i spluniemy jej w twarz
by zachować pozory...
Tego chcesz i tak będzie!
Szybki restart, by zdążyć jeszcze
powiedzieć Ci żegnaj...

Opublikowano

Dobrze, a więc:

"Szybki restart, by powiedzieć Ci
żegnaj." - co to? Jesteś komputerem? Czy rozmawiasz z kimś przez gg?

"Dzisiaj, jutro lub wczoraj-
Zrobię to wcześniej czy później." - brzmi jak monolog do ściany.

A reszta. Trudno cokolwiek powiedzieć, bo wszystko wydaje się nie mieć emocji. Takie przepowiadanie przyszłości - na siłę próbujesz utworzyć klimat i niestety - bezskutecznie.

Po pierwsze, za dużo słów. Postaraj się powyrzucać zbędne.

Po drugie - nie pisz o niczym. Wydaje się, że krążysz w kółko z tą tęsknotą, smutkiem, beznadzieją, ciemnością, twarzą, złudzeniami - pozorami. Wszystko to są banalne tematy.

Po trzecie, postaraj się wybrać ciekawszą formę. Ta przypomina list - nie wiersz. Odpowienie i prawidłowe wersyfikacje wpłyną korzystnie na tempo czytania, a co wraz z tym idzie - klimat.

Brak zakończenia.

Pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...