Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jawne Gdybanie Słowa Badanie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na początek takie rozważanie, tak zwane pismo runami rysowane
runek rysunek rymunek
czyli to owo słowo o którem mowo
lecz kolejne zagadnienie, jakie jest jego znaczenie ?
czyli znaczenie słowa zagadka nowa
nie znaki znaczą lecz znaczą słowa
znak wszak oznaczac, zaznaczac może
więc dajmy przykład znaku dla słowa
jeden rysunek co znaczył by WODA
czym woda jest tłómaczyc tu szkoda
wiedz dalej że znak pismo jest inne niż mowa
dla przykładu -woda-
znakami wyrażony obraz jednego słowa
znasz ten język więc wiesz jaka wymowa
wody odmiana wode, wody, woda .
wodzie kierunku doda znaku wymowa
one wywody to nie są zawody ani zwody
tu masz dowody
będę dowodził niech się powodzi
we łodzi podwodnej dowodzić rakietą w przestrzeń
na miesiąc dowody, miesiąc co wody wywodzi
kilkakroć w roku ziemie oblata za lotem lata
jak ziemia ze słońcem się brata
tu DAję trudniejsze baDAnie
słowu każdemu znaków naDAnie
by znak był jawny i sPRAWna mowa
przyDAć się mogą PRAWdziwe słowa
PRA wiedza mówiona , znakiem spisany dźwiek  -woda
ale jednym ? czy runkami dwoma ?
chlup, plusk, plask, kap kap
i leje deszcz , i gdzieś przecieka
i płynie do morza rzeka
w moru zamiera rzeka lecz nie woda
A SŁO-W-A i MO-W-A ?
A co to to A ? czy to ty i jA ?
to moja jAźń a przy niej przyjAźń
od A do ŹŻ , od jA do Źródła Życia, od alpha do O-Mega.
tak ten zapis mniej więcej przebiega
a Pierun to mój kolega co gromami włada
a Łada w ładzie wiarę pokłada
ładna Przyroda i z Rodem zgoda .
gdzie ród w nieładzie przyrodę zabija
tam rozum się z prawdą zmija
więc wiesz już tyle człowieku
ciałowieku czołowieku , zadaj sobie pytanie
jak bardzo litery mogą zryć banie
a teraz pora i czas by wrócic
i przeczytać jeszcze raz .

 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Jeśli przyjmiemy że słowo
to coś co przekaz daje.
wtedy wszystko co zmysłami poznajesz
słowem się staje .

 

Lecz jak przekazać drugiemu ?
Tłómaczyć łysemu
jak wiatr we włosach przyjemny.
To trud daremny.
Powiedz głuchemu co słyszysz w ciszy .
Zobacz!
Słowa bez dźwięku
Bez ludzi głosy
Idziesz bez lęku
po ziemi bosy

 

Jakie uczucie na skórze deszczu?
I co czujesz w powietrzu?

 

Mowa wrodzona
Poczucie istnienia
Dotyk miłości
Chęć przyjaciela

 

Bezmiar przekazu
Ile masz z mysł ów ?
Tyle obrazów
Oczy zamykam
Jasne widzenie

 

Kim jesteś ?
W jednym że słowie
-Odpowiedz !
Kimże jest człowiek ?

 

A czy czas czujesz ?
Jaką ma woń i jak smakuje ?
Zobacz jak ciemność oślepia .
Co Ci mrok mówi ?
Ile światła zobaczysz gdy w słońce się gapisz ?

 

Ile słowa niemowa
głuchemu przeznaczy
niewidomy niezobaczy.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma ... zegar zatrzymał się  jakby chciał coś powiedzieć  ONA cofnęła wskazówki    sama musi otworzyć siebie  popatrzeć jak przez okno  w NIEJ drzemie ...   jutro to nie fikcja  nie biega po parku  jest w NIEJ  jest wiele szufladek  otwierała niewłaściwe    najłatwiej wydać wyrok  myślę o ułaskawieniu ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @violetta @wiedźma
    • Idzie… strzępy przestają mieć znaczenie, Znikają co krok, wśród katedr bez boga, Wokół wszędzie pogrzebane istnienie, Biały bezdźwięk, coraz większa ta trwoga.   Milczący nawet wobec własnych myśli,  Przemierza prerie ostrego powietrza, Szuka ich, bo chciał, by dawno już przyszli, Rozszarpują się nici jego wnętrza.   Tętent koni naprowadza go na szlak,  Ku ciemnej jaskini, na skarpę bytu, Mieszka tam ta, co rozprasza każdy ślad, Gdzie milknie echo ludzkiego zachwytu.   Rozpościera się skamieniałe gardło, Wnętrze co nie zaprasza, a pożera, Krtań zaciska się jak ciężkie imadło, Wnętrze Ziemi napomyka ta sfera.   Kapanie odmierza coś nieustannie, Koniec lub początek - to bez znaczenia, Czas powiedzieć osobistej madonnie, Swojej, mojej, twojej, dane życzenia.   Wychodzi z ciemni strażniczka końca, Zbliżyła się - nie skracając dystansu, Wyłania się z półcienia bez słońca, Oczy bez dna, nabiera dysonansu.   Przeszywa głębię, słyszy szept bez źródła: „Czego szukasz zagubiony młodzieńcze?” Stanęła bliżej, rozprzestrzenia się mgła. „Wyzwolenia.” - widzi oczy odmieńcze.   Dotyk zamyka linearność czasu, Ciało bez ciepła, jednakże nie martwe, „Zatem przystąpisz do tegoż romansu?” Zamyka oddech i przegryza warstwę.   Kontakt rozpuszcza granice cielesne, Obecność tak bliska, że znika przestrzeń, Dając i biorąc tortury bolesne, „Nastał już czas twoich najszczerszych zwierzeń.”   Kradzież tlenu dobija dostatecznie, by paść i zamknąć powieki ciężkawe, „Jestem tu by zamilknąć ostatecznie. By zakopać swoje jestestwo krwawe.”   Muśnięcie, które nie zostawia ciepła, „Zatem spełnię transcendentalną misję.” Rozpad bez bólu szykuje eksmisję, Krew w krwioobiegu natychmiast skrzepła.   Rozpad nie boli - bo nie ma już kogo, Cisza nie trwa - bo nie zostało już nic, I nawet śmierć nie pozostała sama, Tylko brak, który nie pamięta imion.
    • @Alicja_Wysocka @Waldemar_Talar_Talar @Berenika97                                                                              Dziękuję  za tak uważne i życzliwe czytanie. Bardzo mnie cieszy, że wybrzmiał ten moment zawieszenia - między tym, co było, a tym, co jeszcze może się odrodzić - bo właśnie w tej niepewności i nadziei chciałem ten wiersz zatrzymać. Nie chciałem niczego przesądzać ani zamykać w prostym wyznaniu, tylko zostawić miejsce na gest, na próbę, na ten jeden krok, od którego czasem zaczyna się wszystko od nowa. Miło mi też, że dostrzeżony został motyw niedokończonego tańca. Rzeczywiście zależało mi na tym, żeby nie tłumaczyć zbyt wiele, nie rozliczać, nie rozdrapywać, tylko wyciągnąć rękę. Czasem najwięcej dzieje się właśnie wtedy, gdy człowiek przestaje mieć pretensje, a zaczyna mieć odwagę, by jeszcze raz spróbować. Jeszcze raz dziękuję - za obecność, za odczytanie i za to, że dopisujecie do tych wersów własną wrażliwość.    Pozdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...