Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

mija dzień, gdy byłem z Tobą

a we mnie tylko to jest żalem

że nam o ten jeden mniej zostało

z dni kiedy los tu dał być razem

 

nie jadłem z Tobą dziś homarów

nie byłem z Tobą też w Paryżu

ale tuliłem wzrokiem Twoje usta

gdy mi podawałaś talerz ryżu

 

nie mam od Ciebie dywidendy

nie jesteś podatkowym rajem

ale szorstkość Twoich dłoni

miłości Twojej mi wyznaniem

 

chociaż nie mieszkasz u fryzjera

rzadko paznokcie też malujesz

ale masz tyle w sobie piękna

i co dnia mnie nim czarujesz

 

chociaż daleko mi do mędrca

urody mojej nie w nadmiarze

a Ty mi dajesz tyle szczęścia

więc serce Tobie daję w darze

 

Edytowane przez Polman (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Mam mieszane uczucia. Nie wiem, czy chciałbym, żeby moja żona o mnie napisała: jesteś otyły, rzadko myjesz włosy, dajesz mi same kluski i nie byliśmy nigdzie poza naszym miasteczkiem, ale masz w sobie tyle piękna i cię kocham. 

Dodam, że mój staż jest dłuższy od Twojego. 

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

-----------------------------

Rozumiem. Czyli ten ryż to też może być jakieś fajne zapiekane rizotto , może nie z homarem, ale z łososiem, czy kurczakiem pod beszamelem:). Pozdrawiam. M. 

Opublikowano

I jeszcze było, ze nie byliśmy dziś w Paryżu

To nie znaczy, że nigdzie nie jeździmy, ale jest symbolem, że jestem Żonie wdzięczny nawet za zwykły dzień spędzony razem.

I to jest własnie poezja:-)

Przynajmniej tak mi się wydaje:-)

Pozdrawiam Ciebie.

 

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dostałem buziaka :-)

Miła tantiema :-

A nasze córki pięknie go wydrukowały, oprawiły  w ramki i dały mi na urodziny.

Właśnie patrzę jak wisi na ścianie mojego pokoju.

A przy okazji mam konkurs :-)

Kiedy są moje urodziny?

Jak poczytasz moje teksty, to tą zagadkę rozwiążesz.

Dla tego, kto pierwszy odpowie, prześlę mój tomik poezji.

 

A warto :-)

 

PS.

Chyba zdobędę zaszczytny tytuł DZIADKA MARKETINGU :-) 

 

Pozdrawiam.

Edytowane przez Polman (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • On swoim ramieniem ją zawładnął, jak wiatr, co wszystko na drodze chwyta. Pieścił ramiona, tarmosił zmysły i nie zadawał żadnych pytań.   Ona kładła się trawą po łące, pod każdym jego podmuchem silnym. Przy szeptach miękkich tańczyła lekko, tak się nie czuła z nikim innym.   To była taka dziwna miłość – zdarzyła się szybko i namiętnie. Kwitła czerwienią, jak maki w polu – krótko, ale jak pięknie.   Ona zielenią go czarowała, swych rzęs łąkowych kołysaniem. On rzucał pod nogi upojne bukiety i w tym kochaniu był cały dla niej.   Byli dla siebie łąką i wiatrem, co w swym splątaniu tkwią namiętnie. Szkoda, że tylko na chwilę jedną, bo wyglądali tak pięknie.  
    • Osiemnastka! Jaś krzyknął wesoło. Czas pożegnać się wreszcie ze szkołą! Te pięć lat w szóstej klasie chyba na coś mi zda się. Bądź jak Jasio - skończ szkołę, pierdoło!     Płonie szkoła w sierpniowy dzień (Koło), uczni, gapiów tłum stoi wokoło. Wśród nich Jasio przemyka, uśmiech, strzela selfika. Wiedzieć trza kiedy skończyć ze szkołą!  
    • Witaj - Bo może Bóg nie przemawia z ambon pełnych pychy — lecz rośnie razem z trawą i mieszka w ludzkiej ciszy. - też tak to widzę - czysta prawda  -                                                                                                            Pzdr.
    • Szczerość   stoi na scenie   Wyniosła   Zabija nadzieję   Karmi się własnym   blaskiem   Nie ogrzewa   Nie oddycha   Jak pomnik   Nie dotykaj. Zostawisz ślady     Szczerość w odcieniach   czerwieni   Krwawa   żywa   Rozrywa   Krzyczy.   Bełkocze.   Przeklina   Nie pozuje   Nie udaje, że jej nie ma.  
    • @Alicja_Wysocka   ale jesteś przeurocza  gdy poradzić już nie możesz więc wywalasz mą zawartość na stół czasem na podłogę   bierzesz szminkę cień do powiek resztę upychając chowasz no i znowu jestem w sobie robię jako twa ozdoba   gorzej kiedy trwa spotkanie a telefon rozdarł japę szukasz gmerasz coś tam złamiesz chcesz wyłączyć i przepraszasz   czasem skrywam rzeczy parę nie wypada o sekretach ale powiem: w każdym calu moja pani - to kobieta :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...