Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Portret czarny


Rekomendowane odpowiedzi

Portret czarny


Wykułem w nocy jej portret
zaciśnięta pięścią w twardej stali
karminowej, płonącej na węglach
waliłem odurzony w żelazo
aż sczerniało


zawiesiła go między płótnami
nie słyszała żadnego z uderzeń
mych dłoni
ogniem zranionych
dla niej


patrzy na płótna
podziwia mistrzów kolory
już nie boli
zmysły me
leżą zabite

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że to niebanalna opowieść, starczy tylko posłuchać "uderzeń".

Pierwsza strofa, jak skomentowała Natalia, twarda. Autor potwierdza: wykuta. Można podziwiać nie tylko produkt, który wyszedł spod ręki kowala/ rzeźbiarza/artysty, ale również wsłuchać się w rytm uderzeń (onomatopeiczne nagromadzenie specyficznych głosek).

Niestety druga część nie do końca współgra z początkiem. Chodzi mi o te płótna, może zamienić je na obrazy i wtedy te z trzeciej części mogą zostać. W przeciwnym razie pojawia się pierwsze skojarzenie półcien-prześcieradeł rozwieszonych na sznurach pod wiatr.

I jeszcze to, że "zabite zmysły" zabijają poezję.

Prosze o wybaczenie i przemyślenie. A.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...