Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czy samotność zaraz zabójcza być musi

prowadzić do stanu głębokiej depresji

powracać z natręctwem wywołać szum ucisk

jak ciężkie ramiona jakiejś ciemnej bestii

 

a przecież wystarczy opanować myśli

w lejce wyposażyć swój koncept niesforny

aby bukiet marzeń ot przypadkiem wyśnić

i być względem innych czułym i pokornym

 

pozdrawiam :))

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Świata nie zmienisz, ni wokół ludzi,

to z wiatrakami walka i z cieniem,

w końcu się pozbądź fałszywych złudzeń,

chcesz świat upiększać, zacznij od siebie.

Opublikowano

Wiersz jest ładnie napisany, ale.. samotność nie ma nic wspólnego z pójściem samemu do kina, czy na koncert, bo samotność jest chorobą duszy, podobnie jak jej siostra - depresja. Czy o depresji też byś napisał coś podobnego??? 

.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli uważasz, że samotność jest chorobą, to przeczytaj wiersz Marii_M. Nawet moim zdaniem, samotność jest nam czasami konieczna i może być lekarstwem. Tylko tyle, że jak każde lekarstwo, można ją przedawkować.

Pozdrawiam :)

 

P.S.: A samemu do kina można pójść. Zdarzyło mi się nawet samemu być na sali :D

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

------------------

Tak, samotność może być zabójcza, jak nosi tytuł Twojego wiersza. To, o czym piszesz jest  bycie samemu, które jest każdemu potrzebne. W następstwie samotności, a samotność zdarza się także w rodzinie, czy małżeństwie,  ludzie wpadają w alkoholizm, depresje i popełniają samobójstwa, których w polsce jest więcej, niż śmiertelnych wypadków drogowych. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

---------------------------

Czyli "samotność" rozumiemy inaczej. Samotność z wyboru jest moją decyzją, " samotność " dla mnie jest zielonym potworem, wyłażącym w nocy i niszczacym. Może brakuje słowa pozwalającym odróżnić, co jest co. Tytuł wiersza zrozumiałem, jako wskazującym na samotność, która zabija. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dla mnie samotność jest twórcza, piękna, wspaniała, relaksacyjna. Nigdy się z sobą nie nudzę i po tygodniu intensywnych kontaktów zawodowych, towarzyskich, ........ szukam chwil, by pobyć samej. 

Opublikowano

przepraszam ale zmieniłam sobie ostatni wers: "wolałbym, przysięgam, spędzić cię we dwoje." na wolałbym, przysięgam żeby nas było troje, pozdrawiam 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No, powiedzmy, że nie chciałem użyć innego słowa zaczynającego się od za... bo go nie używam :)))) i nie lubię, mówiąc szczerze.

w tym przypadku, ta zabójcza może mieć dwa znaczenia. To pierwsze, które słusznie odczytujesz i drugie, które jest oczywiście powiązane, ale nie tak dosłowne, np. w powiedzeniu zabójczo piękna dziewczyna :). Tak, wiem, piękno też może być niebezpieczne ;). Dziękuję Ci za poświęcony czas i za uwagę :)

Niestrudzenie pozdrawiam :)

Do poczytania :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • obłędny rycerz:) a miłość? nie pierwszy raz się zdarzyło, że znalazła innego. Zamiast kruszeć niczym bażant ze zdobyczą się zamienić i zabawić w myśliwego - taka moja rada :)) miłość lubi się podroczyć, nie zdobyta nawet inną ścieżką kroczyć i dlatego walczyć trzeba o nią i jej bronić :))
    • Wyszedłeś i zapomniałeś wrócić. Mało tego zamknąłeś i zatarasowałeś drzwi. Jedyną drogę powrotu. Do świata żywych. Do naszego świata. Waszego świata. Gwoli ścisłości. Zwariowałeś. Dobre sobie. Czuję się doskonale. Mówisz, że to przez nerwy. Przez ciężkie dzieciństwo i wszystkie zawody. Szczególnie te miłosne. Że mi się miesza w głowie. To co było z tym co jest. To prawda bo przyszłych zdarzeń  nie uznaje za ważne i potrzebne. Przeżyłem tyle, że i na kolejnych  trzech chłopa by wystarczyło. Ale mi nikt nic nie pomieszał. Przeciwnie. Ułożył w głowie.     Teraz mój umysł jest jak wersalski ogród. Pełen harmonii, symetrii  i fontann nieskazitelnie wielkich pomysłów. Tu rzeźba Wenus,  tam słowik na zegarze słonecznym. Gończe ujadają w gromadzie  na rozradowaną postać stróża. Zapewne ma jakieś smakołyki po kieszeniach. Panny w sukniach strojnych,  chadzają w kojącym cieniu parasolek. Bzy różane i lawendowe,  patrzą na wędrówkę pełnego słońca. Czekają cierpliwie zachodu, by eksplodować wonią kojącą wszelki zły omen czy myśl. Łabędzie tulą się w amorach. Wypłoszają, rechoczące żaby z dryfujących leniwie lilii.     Ty mówisz mi,  że teraz się lata po świecie całym,  prędkimi samolotami w przestworzach. A mi za dopust wystarczy wierna klacz, lub zaprzęg u bryczki upięty. Ty mówisz mi o telewizji  za szklanym ekranem. O życiu w serialach i sagach. Dla mnie życie jest boskim serialem w którym gram główną rolę. A jeśli mi się znudzi, oglądam z balkonu sztukę lub operę, przez szklane oko lornetki. Ty mówisz wakacje spędzasz  pod egzotycznymi palmami  z drinkiem w ręku. A ja wolę  mroczny, chłodny, ceglany  płaszcz zamczyska. I piwniczkę przednich win w beczkach. Mówisz, że ciężko znaleźć dziś miłość. A mojej romantyczności nie pojmiesz.     Przepasany Twą chustką na silnej prawicy, posłałem Ci uśmiech  zanim przyłbica opadła na oczy a koń wykonał zwrot na zadzie  i ruszyłem jak wicher ku przeciwnikowi  z kopią gotową do szarży. I z imieniem Twym anielskim na ustach, by strącić go z tronu pychy.     Nie wiesz jak to jest, gdy pieściłbym Cię listem, rozkochiwał wierszem. Zabrał gdzieś w leśne, pierwotne uroczysko, nie po to by bezbożnie posiąść a jedynie wtulić się w Twe rdzawe włosy. I chłonąć godzinami Twe piękno.     Dlatego kochasz innego. Człowieka, który jest  we właściwym miejscu i czasie. A ja kruszeje powoli wraz z zamkową basztą. Błąkam się po lochach bez celu. A kości moje bieleją w błocie fosy. A czaszka czasami zaśmieje się do słońca.    
    • @Andrzej P. Zajączkowski  lubię Heine'go, i tą balladę tylko nie wiem czy tam on się żali, wiem że zrobiłeś to dla rymu- żali- kochali   Es klingt so süß, es klingt so trüb!- (brzmi tak słodko, brzmi tak smutno!)   to trochę zmienia sens-                
    • Już zajęte łomotaniem I kołatka tu się kłania A naprawdę trochę lania Czyli manta jak kto woli Nie mów że cię głowa boli Nie chce więcej słyszeć tego Wciry to najlepszym jest dla niego Omotanie też ciekawe Jednak wolę "te" stukanie Łomotania bicie się dobija Słyszę tylko zostaw kija Nie zawracaj Wisły nim Bo zaburzysz mi w tym rym I nie będę mógł nic zrobić Gdy zostanie tylko jedna Jak ten kotlet w ramki obić        
    • „Błękitne ptaki czerwieni”   I znowuż frunę jak ten ptak, — błękitne ptaki czerwieni! Z mojego umysłu prawrak kolorem świateł się mieni.   Ptaki słońca, ptaki ziemi, z biało-zamglonych, wąskich przejść, wiodą nad drgami wszemi korytarzem bez żadnych wejść.   Czas przychodzi, czas przechodzi, dziś jest, a jutro go nie ma. Zawsze ten koniec nadchodzi, czy potrzeba, czy nie trzeba.   Opłakać i pożałować, westchnienia myśli wspomnieniem, w czoło można pocałować pożegnanie z ukojeniem.   Lot kończy się wraz z ptakami, lądujesz i ty tym razem, wyruszasz dalej szlakami, malowanym twym obrazem.   Obrazem, który gdzieś utknął, nie wiedzieć jak i dlaczego. Błękitno-czerwone płótno rozważań siebie samego.   Błękitne ptaki czerwieni zawrócą, zabiorą ciebie. Twój los ci się tak odmieni, gdy wezmą cię tam — do siebie.   Leszek Piotr Laskowski  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...