Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nawet chwycenie konceptu za ogon nie pomogło
w minorowych butach i kolorowych beretach
doszli okrężną drogą do zmiany warty
bo i cóż można rzec jeśli pije do nich ktoś taki

zakrzywili poglądy wypośrodkowali twarze
nawet chwycenie konceptu za ogon nie pomogło
bo i cóż można rzec jeżeli pije do nich ktoś taki
z głową na karku i interpretacją w kieszeni

podobno mimo wszystko poszło gładko
zakrzywili poglądy wypośrodkowali twarze
z głową na karku i interpretacją w kieszeni
jak na wściekłe psy przystało

w minorowych butach i kolorowych beretach
podobno mimo wszystko poszło gładko
jak na wściekłe psy przystało
doszli okrężną drogą do zmiany warty

Opublikowano

Ładny wiersz. Zastanawiający. Zmetaforyzowany i z ciekawą formą. Całkiem, całkiem ... ;)
Mogę się jeszcze przyczepić:

"z głową na karku i interpretacją w kieszeni" - ta "intepretacja" nie brzmi najlepiej szczególnie: "i intepretacją(...)", zachwiewa rytm.


Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

mam podobne odczucia jak Pan Piotr, rowniez drazni troche to " i interpretacja " widze ze nie zostala zastosowana zadna interpunkcja to smialo mozna wyrzucic to " i " i bedzie pysznie ;)

pozdrawiam

dytko

Opublikowano

ohmm, nic tylko uklonic sie wam moge i dygnac w podziece ;-) na komplementa reagowac nie do konca umiem, kiedys sie oswoje ;P

Co do sugestii natomiast... czytajac na glos z "i" nie brzmi mi najlepiej, jednak bez "i" wybija (mnie osobiscie) calkiem z rytmu... hmm, pomyslim, zobaczym ;) tymczasowo "i" zostawie w tym miejscu (przedtem bylo przed "wyposrodkowali")...

jeszcze raz klaniam sie nisko, kind regards i ide myslec ;-P

Opublikowano

No,no- prawie że pantum... tylko rymów brak :)

Myślę że zastąpienie 'i' przecinkiem albo w ogóle wyrzucenie 'i' nie zakłuci rytmu, wręcz go wyłagodzi.

chwycenie konceptu za ogon-> jakoś do mnie nie przemawia.Oryginalnie i dobrze, ale jakiż to ogon ma koncept? :)

Poza tym ciekawie,miło sie czytało
Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




oh oh, z tym "i" widze, ze intensywniej pomysle ;) nacisk jest, dostrzegam, cos z tym zrobie, jak wymysle... to wymysle ;) moze nie w "i" tkwi problem, a w interpretacji, zobacze ;)

z tym chwyceniem... hmm, to juz od czytelnika zalezy ;)

a co do pantum, to nie wiedzialem, ze jest rymowane ;) ale wydawalo mi sie, ze na pewno ma inny rozklad powtorzen... :P choc nie twierdze, ze mam racje ;)

serdecznosci, vel dygam w podziece ;)
Opublikowano

Michał Kowalski: hmm, no coz ja moge powiedziec, podziekowac najpewniej i usmiechnac sie (baaa, nawet w miare szczerze, bo po czwartym piwie ;P )

Natan Lemens: ja pojecia nie mam o czym odbiorca mysli ;) i jak bym sie nie silil, to nie wolaja mnie ni Nostradamus(choc to sie ma jak japonczyk do aparatu bez kliszy), ni Rasputin ;) niemniej z mila checia wyslucham, dlaczego sie nie sprawdza...


serdelki komentujacym ;) i wszystkim innym poezjoorgowiczom ;P i wszystkim innym ktorzy zyja... :D nooo, poza Bush'em ;P

Opublikowano

Śmieszne to jest, że pana uwage mój wiersz został przesunięty, bo Pan go nie zrozumiał, chociaż ma Pan w zwyczaju nie rozumieć tego o czym są Pana własne wiersze.

Pytam się - o czym jest ten wiersz, kto jest jego podmiotem i o poparcie wypowiedzi fragmentami metafor.


Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




przepraszam, czy to jakas prowokacja? ;) o czym jest "ten" wiersz? znaczy o czym jest Twoja, czy moja publikacja? bo juz samej wypowiedzi nie moge zrozumiec ;)


regards.

pees. mam wrazenie, ze ego zabolalo ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




przepraszam, czy to jakas prowokacja? ;) o czym jest "ten" wiersz? znaczy o czym jest Twoja, czy moja publikacja? bo juz samej wypowiedzi nie moge zrozumiec ;)


regards.

pees. mam wrazenie, ze ego zabolalo ;)


Nie pytałbym pod Pana wierszem o swój, proszę jedynie o odpowiedź.


Oczywiście nie bolą mnie zasady działania tutejszego moderatora który ostatnimi czasy ma tu władzę nieograniczoną. Za każdym razem szczerze się śmieje jak tylko pomyślę o tej stronie,
to się tyczy też tego przesunięcia.

Pan napisał o moim wierszu że jest zły bez odpowiedniej argumentacji; żeby było jasne -> tak można skomentować każdy wiersz.

Dodatkowo Pan go nie zrozumiał, co akurat nie jest dziwne, bo tu 90% nie rozumie co czyta zapewne łącznie z anonimowym moderatorem,


Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




przepraszam, czy to jakas prowokacja? ;) o czym jest "ten" wiersz? znaczy o czym jest Twoja, czy moja publikacja? bo juz samej wypowiedzi nie moge zrozumiec ;)


regards.

pees. mam wrazenie, ze ego zabolalo ;)


Nie pytałbym pod Pana wierszem o swój, proszę jedynie o odpowiedź.


Oczywiście nie bolą mnie zasady działania tutejszego moderatora który ostatnimi czasy ma tu władzę nieograniczoną. Za każdym razem szczerze się śmieje jak tylko pomyślę o tej stronie,
to się tyczy też tego przesunięcia.

Pan napisał o moim wierszu że jest zły bez odpowiedniej argumentacji; żeby było jasne -> tak można skomentować każdy wiersz.

Dodatkowo Pan go nie zrozumiał, co akurat nie jest dziwne, bo tu 90% nie rozumie co czyta zapewne łącznie z anonimowym moderatorem,


Pozdrawiam

A skad ja moge wiedziec o co by Pan nie pytal? ;) w kazdym wypadku probuje mnie Pan zapedzic w jakas pulapke sofistyczna, dosyc nieudolnie ;) upraszam o wybaczenie, ale podam link do strony wlasnie tu, na orgu, a mianowicie:

http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=13810

nie mam zamiaru wiecej popelniac takiego fo pa, jak interpretacja swojego wiersza ;)

Mnie sie wydaje, ze napisalem, co mi sie w Panskim wierszu nie widzi, jak i zaznaczylem, ze wcale racji miec nie musze, wiec o co sie rozbiega, bo dojsc nie daje rady?

Kimze Pan jest, ze podwaza moj autorytet? Inni tez sie powinni oburzyc, niemniej to nie moja sprawa. Co takiego, pytam sie, co takiego Pana wyroznia, ze nadaje Pan na innych z poziomu meta? i prosze tutaj nie robic forum, tylko z takimi niusami to mnie na privie meczyc.
Opublikowano

Panie Lemens. Prosi Pan autora o wytłumaczenie o czym jest jego wiersz. Jak ma Pan problem z interpretacją i używaniem (wątpliwej) wyobraźni tudzież mózgownicy, to niech się Pan zaczytuje w wierszykach o pszczółkach i kwiatkach. Tam nie trzeba myśleć, wywalona kawa na ławę a Pan nie ma się czego przyczepić... Chyba, ze z taką poezją również ma Pan problem.
A co do Pana wiersza przeniesionego. Jeśli uważa się Pan za poetę współczesnego i pisze tak wspaniale, że moderacja nie ma prawa przenosić Pana wierszy piętro niżej, to po co Pan w ogóle zamieszcza na tej stronie? Nie lepiej od razu wydać tomik? Ciekawam ile osób zakupiłoby takie wydawnictwo... Może warto spróbować. Skrzydła podcięte i musiałby Pan spaść na dupę. Może wreszcie dotarłoby do Pana, że samozachwyt nie musi mieć odzwierciedlenia w zachwycie czytelnika.

Pozdrawiam serdecznie, P.

(za każdym razem śmieję się szczerze gdy pomyślę o tej stronie i takich jak Pan)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no co? to zabrzmialo malo skromnie? ladnie to wyjmowac z kontekstu, Pat? ;P

Pysznie. Zabrzmiało pysznie. I bardzo zabawnie.


no bo nie bedzie mi ktos, kto jedzie na tym samym wozku... robil czegos takiego ;) swoja droga zabawnie to mialo zabrzmiec, ale i prowokacyjnie ;P

moze gg? bo to nie o wierszu ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w czarnym ogrodzie opowiesz mi wszystko   w czarnym ogrodzie nie mogę być blisko   słowa rzucane z kamieniem o drzewo   rozejrzyj się drugi masz serce po lewo   marzę o wiśniach czerwonych na liściach   otwarcie zamknięci miłością ujęci   gorycz otula wiatrem przeklętym   patrzę na Ciebie cieniem objętym   czerni przeniknę zostawię nadzieję   wierzę że wróci   nim się przemienię...   @Achilles_Rasti

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Wiersz bliskiej mi osoby... publikuje za jej zgodą :)  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      z tym zdaniem jest coś nie tak, proponuję zamiast staje się napisać jest, albo zamienić na cięższy. Bardzo dobry tekst.
    • @Migrena  dziękuję za raki odbiór. Pozdrawiam serdecznie.
    • @hollow man  Wiersz wręcz reporterski , brak metafor , sugestywny tytuł. Bez oceny. Mamy tu książkę i niedopitą herbatę, miękkie światło.  .Kobieta pozuje, leży swobodnie, patrzy z czułością.  Powstaje obraz. Pozdrawiam. 
    • Zegar wskazywał już późny wieczór, a w biurze było prawie pusto. Klawiatura komputera stukała w ciszy, wypełnionej tylko szumem klimatyzacji. Karolina siedziała przy biurku, zgarbiona, ze wzrokiem utkwionym w nieskończonej liście e-maili. Każdy nowy komunikat był jak kamień wrzucony do jej już przepełnionego kosza. Nadmiar obowiązków, terminów, nieodpowiedzianych telefonów – wszystko zlewało się w jeden gęsty, nieprzenikniony chaos, który zaciskał się wokół jej umysłu. Patrzyła na ekran, ale nie była w stanie przetworzyć żadnej z informacji. Dłońmi masowała czoło, próbując złapać oddech, ale powietrze wydawało się ciężkie, duszące, jakby każda myśl ważyła tonę. Czuła się, jakby była zatopiona w oceanie zadań, który wciąż się rozrastał, pochłaniając ją coraz bardziej. Wzrok jej błądził, zatrzymując się na półce z filiżankami do kawy, które teraz wydawały się zupełnie nieistotne. Dźwięk telefonu, który nagle zadzwonił, wytrącił ją z zamyślenia, ale tylko sprawił, że poczuła się jeszcze bardziej osamotniona w tym niekończącym się wyścigu. – Tak, Karolino, jeszcze jedno zadanie – powiedział głos w słuchawce. – Będzie trzeba to zrobić na wczoraj. W jej głowie tylko wzbierała cisza. Każdy kolejny dzień stawał się coraz bardziej nie do zniesienia. Przytłoczenie jest jak ciemna chmura wisząca nad głową, która nieustannie rośnie, aż w końcu zapełnia całą przestrzeń. To nie tylko brak czasu, ale nadmiar tego, co musimy zrobić – rzeczy, które wkradają się w nasz umysł, jak hałas, który nie pozwala usłyszeć własnych myśli. Zbyt wiele do zrobienia, za mało przestrzeni na oddech – każdy obowiązek staje się coraz bardziej ciężki, jak kamień na plecach, który zdaje się rosnąć z każdą godziną. Czasem przytłoczenie to nie tylko wielka lawina zadań, ale cichy proces, który wkrada się w naszą codzienność. Niezauważenie przestajemy oddychać pełną piersią. Zamiast żyć, zaczynamy tylko reagować, próbując dotrzymać kroku temu, co nieustannie nas goni. Tłumione emocje, zapomniane potrzeby – wszystko to staje się jednym wielkim ciężarem. Jednak przytłoczenie nie jest nieuniknione. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się nie do pokonania, może okazać się tylko falą, która w końcu opadnie, jeśli pozwolimy sobie na moment zatrzymania. Bo przytłoczenie nie jest końcem. To jedynie sygnał, że trzeba zwolnić, posłuchać siebie, oddzielić to, co naprawdę ważne, od tego, co jest tylko dodatkiem. W chwilach, gdy czujemy się przytłoczeni, nie musimy walczyć z ciężarem. Możemy go puścić, oddać to, co nie jest naszym, i znaleźć w sobie przestrzeń do oddychania. To w tej ciszy rodzi się spokój, który pozwala znowu zobaczyć, że życie nie jest serią niekończących się zadań, ale podróżą, w której to, co najważniejsze, może odbywać się w rytmie serca, a nie w tempie zegara.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...