Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

jestem tym
któremu się wydaje
że po siedemdziesięciu latach
wschodów i zachodów
może kwestionować siebie
mieć oryginalną teorię
wyższej prawdy
zamieniać przeszłość w historię

romantyk bez planu
zbliżania do smugi cienia
tęskniący za niepamiętaniem
skrzypiących schodów
sklepiku u Lodzi
tramwaju linii dziewiętnaście
 

Edytowane przez Wojciech Bieluń -Targosz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Witam  - no to sporo tych zachodów - podoba mi się.

Wiersz do zastanowienia  bo każdy jak mu się uda 

do tego wymiaru dojdzie...

                                                                                                             Pozd.

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos wiersz był owocem poczucia, że nie żyję „na maxa”, że nie potrafię zmotywować się do robienia tylu rzeczy, ile fizycznie i intelektualnie byłbym w stanie zrobić. Za co niejednokrotnie winię moją wrażliwość i ADHD. A poza tym, również uważam, że nie potrzebuję żadnych literek, by być ok haha

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • papierowe piekło niebo  dziecinna zabawa  dawno zniknęły   życie przybliża  jedno i drugie    tramwaj porywa  co rano  karmi dostatnio  popołudnie jak deser   słowa bez podkreśleń  nie ranią  mają właściwą wagę  smakują jak  pierwsze kwiaty    budzą uśmiech    świat po zimie  zmywa makijaż  pokazuje jak nas lubi …   jeszcze    a my …   2.2026 andrew   
    • @Stary_Kredens   To jeden z najboleśniejszych wierszy jakie czytałam. Nie o stracie miłości, ale o rozpaczy po czymś, czego się nigdy nie miało - to jest ból, który trudno nawet nazwać. I ta droga od nadziei, przez rozpacz, aż po zobojętnienie - opisana tak spokojnie, bez krzyku, a właśnie dlatego tak bardzo boli. Ostatnie zdanie jest jak zimna woda. Prawdziwe i okrutne.
    • Bardzo prawdziwy i poruszający wiersz. Niejeden żyje z przekonaniem, że miłość, szczęście się należą. Niestety tak nie jest, bo są wynikiem korzystnego zbiegu zdarzeń, do tego pewnej wiedzy, talentu, wykorzystania szansy itd. Tak czy inaczej, gorycz, żal kończy się zobojętnieniem, jak napisałaś. Pozdrawiam serdecznie. 
    • Trawa taka jest, czy trawka to raczej nie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...