tomass77 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2019 (edytowane) Nie zawsze kochałem drogi jasne Zapładniane kroplami słabości. Unikałem przejść w życiu ciasnych Zalękniony skręcałem w szerokie. Kształt skóry miałem za własną A nie poddaną choroby plastrem. W utopie brnąłem aż trzasnął Niejeden mój świat w śniegu zaspie. Uczuć kierując się blaskiem W tartaku nad drzewem modliłem. Na sankach w dół dzieci puszczałem Pewny, że w cieniu nie zginą. Serce na nitce ciągnąłem w przepaście Zamiast wspierać je mocną liną. Edytowane 6 Stycznia 2019 przez tomass77 (wyświetl historię edycji) 3
Justyna Adamczewska Opublikowano 6 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2019 Cześc Tomass77. Wiersz Twój wywarł na mnie ogromne wrażenie. Bardzo osobiste "wyznania" Peela. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tu, niby błądzenie, a to: przemilczę. Jednak biorąc pod uwagę tytuł - mam rozjaśnione w głowie. Justyna.
tomass77 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za ciepłe słowa. Pozdrawiam Justyno.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się