Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Gdzie

 

Gdzie zamiast śniegu znów deszcz chlapie,
gdzie twarze szare, zaciśnięte,
gdzie znów ofiarę złożą karpie,
gdzie będzie jedno wielkie żarcie, 
bo znów się narodziło Dziecię.

 

Gdzie, gdyby anioł w bloki zstąpił,
pewnie by go na buty wzięli,
bo homoś — nosi długie włosy,
do tego obcy, nie z dzielonki —
stuprocentowy oklep ciężki.

 

Gdzie w cichą noc ulice charczą
psów ujadaniem, które ściga 
wrzaski świętoszków, co znów szklanką 
pili pasterkę gdzieś pod wiatą
i poszli w miasto — Hej, Gloryja!

 

Tam, gdzie rodzina, lata młode,
a w grobach drzemią kości bliskich,
gdzie mój Gałczyński, i gdzie Szopen
serce zostawił jak ja moje,
kieruję o tej porze myśli.

 

Wszystkim koleżankom i kolegom na forum utworem tym,

nie do końca może tak wyniosłym i radosnym jak to się przy tej okazji przyjęło,

po mojemu,

Wesołych Świąt życzę.
 

Edytowane przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witaj Cezary - dziękuje bardzo za życzenia tobie równie  najlepszego.

A wiersz na czasie i nie ukrywam że przemawia mimo

że nie zwierzęciem.

                                                                                                                             Pozd.

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mitylene sama subtelność
    • w piękny, słoneczny dzień:) ja też zaliczyłam:)
    • @vioara stelelor   Ten wiersz to niezwykle czułe studium nadziei i świadomego budowania szczęścia. Choć osadzony w codzienności , ma w sobie niemal sakralną powagę dzięki powracającemu jak mantra słowu „Jesteś”.   „Jesteś” - to czyjeś istnienie i fundament wiersza. Zmienia postrzeganie świata. Miłość i piękno nie potrzebują egzotycznych scenerii - dzieją się tu i teraz, między betonowymi alejkami. Piękny jest symbol forsycji - przytula policzek do „ostrego wiatru” - to obraz bezbronności, która ma w sobie siłę.   Miłość jest porównana do „słów pod ziemią”, które muszą przetrwać przymrozki. To pokazuje, że uczucie to nie tylko euforia, ale też mocne postanowienie i odporność na trudności. Zakończenie wiersza - „Ten dzień uczynię pięknym.” - to deklaracja sprawstwa. Podmiot liryczny nie czeka biernie na szczęście, ale zamierza je „nawlec na trwałą nić”.   Metafora naszyjnika z „dobrego czasu” sugeruje, że nasze życie i wspomnienia to coś, co sami konstruujemy, dbając o każdy kolejny paciorek (dzień).   To wiersz o drugiej szansie i nowej pamięci - jest bardzo optymistyczny, ale nie naiwny – uznaje istnienie „ostrego wiatru” i „przymrozków”, ale wybiera skupienie na świetle i budowaniu czegoś trwałego. Przepiękny!
    • Wiersz jest piękny, oby pisanie nie zabrało Ci działania ;)
    • nie potrzeba wielkich słów wystarczą proste gesty pachnące szczerością które mówią więcej niż mnogość ich bez pokrycia niemających sensu z których można tylko mur niezgody zbudować zasłaniający sens życia przez które tak trudno bez wzajemności iść z bagażem pustych słów
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...