Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Czas bez ukochanego mężczyzny. Cóż napisać... to tragiczny wiersz i ów tragizm da się wyczuć,

on  "kroczy"  przez wersy wręcz chorobliwym trwaniem/egzystowaniem bez tego osobnika, ale jest 'coś',

co mnie w treści najzwyczajniej w świecie rozbawiło.

Wybacz mi, ale zapytam, jak bardzo trzeba (rozbiegać się) miotać się po wszystkich pokojach, żeby powstał

pęd powietrza obrywający mnie ze skóry.  Lodowy ogień rozdziera - powieki żarowrzenne - rozumiem,

to metafory, ale czy nie przesadzone trochę.?  igły nadfioletu - są fajne, 'wczytały mi się'. 

Dokładasz - opadanie smolistą strugą Styksu,  dobrze, że tylko we śnie.

'środek'  aż do końca b. mi się  podoba... poranek/dzień jest znowu wątpliwym pocieszeniem kiedy 

kocha się "na zabój" i... 'zabija' siebie (przy okazji) skoro.. "z bólem wpycham w płuca strzęp powietrza".

Żal mi bohaterki, ona cierpi, oby tylko w wersach... :)  Potrzebuję czasu, żeby oswoić się z początkiem.

Pozdrawiam.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dziękuję za obecność Nato, miło mi, że coś Cię tu zatrzymało.

Nie lubię tego robić, ale chyba jednak wypada mi tu wspomnieć,

że wiersz jest nie tyle opisem przeżyć po stracie ukochanego mężczyzny,

co ilustracją przeżyć Peelki po śmierci bliskiej osoby.

Nie wynika to być może z treści bezpośrednio, ale nie chciałam aż tak obnażać Peelki. 

 

Co do pędu powietrza - aktywność ruchowa wymuszona tak silnym stresem,

zwłaszcza w zimnych pomieszczeniach może przysparzać uczucia "skalpowania powietrzem",

nie wszystkich to dotyczy, kwestia w dużej mierze indywidualna, ale Peelka to tak odczuwa.

 

Nie jesteś pierwszą osobą, która pisze o przesadzie,

ja jednak tego nie odczuwam w ten sposób.

 

Ale po czytaniu komentarzy zastanawiam się,

czy ten tekst w ogóle powinien ujrzeć światło dzienne.

 

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za pochylenie się nad tekstem,

skłoniłaś mnie do przemyśleń.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dziękuję Marlett,

bardzo mi miło, że do mnie wpadłaś.

No, nie da się ukryć, że "wystrój" profilu mam nieadekwatny do wiersza.

 

Jeszcze raz wielkie dzięki,

pozdrawiam,

D.

 

Opublikowano

"obrywa" zamieniłbym na obdziera. Rozumiem, że późniejsze "rozdziera" trochę to uniemożliwiło, ale... warto popróbować synonimów, bo jest ciekawie. Trochę też za dużo "mnie" w pierwszych dwóch strofach, ale to już tylko moje subiektywne wrażenie,

bo jakos lepiej tak mi się czyta:

 

miotam się po wszystkich pokojach

rozplątując wstęgi ciszy

pęd powietrza obdziera ze skóry

 

lodowy ogień rozrywa wewnętrznie

brzegi powiek żarowrzenne

cała się trzęsę

 

a jednak zasypiam nawpółśmiertnie

wiotczeję

i opadam w czeluść

smolistą strugą Styksu

 

lecz kiedy się budzę

 

igły nadfioletu cisną się do źrenic

i z bólem wpycham w siebie

strzęp powietrza

 

nie wiedząc

dlaczego

 

Pozdrawiam.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dziękuję za czytanie Janko.

Tak szczerze - jako czytelniczka być może bym ten wiersz przerobiła ( nie pierwszy raz z resztą),

ale jako autorka - w tej chwili - nie potrafię. Mam wrażenie, że to już by nie było to.

Być może to jest niedoskonałe i zgrzyta, ale nie potrafię ruszyć tego wiersza bez poczucia, że uszkadzam cokolwiek, przynajmniej na dzień dzisiejszy. Co nie znaczy, że bronię czytać odbiorcom po swojemu.

 

Pozdrawiam również.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

jak mówiłem, to tylko moje subiektywne zdanie, więc całkowicie się z Tobą zgadzam z tym, że "wersja" już została "zapisana" ostatecznie. W takiej sytuacji też nie lubię przestawiania 'mebelków", ale uwagi innych wywołują czasem nowe spojrzenie i bywało, że korzystałem z ciekawych sugestii - jeśli takie były :)

Jeszcze raz - kłaniam się.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Muszę to zobaczyć na własne oczy Wiem że zaboli - może tego chciałam ? Nie zasnę pewnie wcale tej nocy Bo ktoś dotyka sobą Twego ciała   To nie jest opowieść byłej partnerki Co się pogodzić nie może z rozstaniem Raczej to smutnej są duszy rozterki Co wie że szansy swej nie dostanie   Kiedy spojrzałam na wasze zdjęcie Serce mi jakoś szybciej zabiło I nie rozumiem się sama w tej męce bo jak tęsknić za czymś co nigdy nie było    Gdy ja w kieliszku łzy mieszam z winem W samotnym łóżku o trzeciej trzydzieści Ty pewnie właśnie zasypiasz przy innej Pewnie Twe ciało innej ciało pieści   Życzyłam Tobie wszystkiego dobrego szczerze myślałam że tak przecież będzie Dzisiaj przeklinam swoje wielkie ego Próbując zobaczyć Twoje oczy wszędzie   Gdzieś w mojej głowie jesteśmy razem byłbyś szczęśliwy - ale to głupie Wstyd mi jest nawet że tak sobie marzę bo wiem że naprawdę to Ty masz mnie w dupie
    • @Poet Ka ... to jak San Francisco  lecz nie to ściernisko    Królewna teraz w Pobierowie  w salonie na odnowie  na morze spogląda  Królewicza wygląda    hotel jak okręt olbrzymi  nie jest z tej krainy ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...