Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przypadkiem wiem, że limeryk ma być w miarę prostym przekazem, dla szerszej niż "wysokie obcasy" społeczności. Widocznie jestem "tempakiem" gorszego sortu, dlatego też nie rozpoznałem "miszczostwa" twojego przekazu.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Posłuchaj, nie chcę głupich konfliktów, do tego jeszcze z niezrozumiałych powodów. Przypomnę Ci tylko, że to nie ja poprzednio zacząłem się czepiać - a to palindromów, a to haiku. Powiedz mi tylko, po co? Żeby podkreślić swoją "ważność" i jak mówisz "miszczostwo"? Co chcesz tym wykazać, albo udowodnić?

Dowiodłem Ci już poprzednio, że nie masz pojęcia o palindromach, a zarzuty, które miałeś do moich haiku były tylko po części słuszne, bo w niektórych celowo się drażniłem, głównie z Twoją zaciekłością, bo traktowałeś mnie (i nie tylko mnie) jak profana ;p.

Na koniec, czepnąłeś się jednak haiku, które napisałem w całkowitej zgodzie z haiku Matsuo Basho. Nie pamiętam zresztą, czy to nawet nie było jego haiku. Udowodniłem, że mam wiedzę w tym temacie. I co? Też było be? Jeszcze żebyś miał rację - rozumiem. Umiem przyznać się do błędu i jeśli go popełniam, to się przyznaję. Chcesz się tu "zagryzać" - to odpadam, zagryzaj się z kimś innym. Ja chcę mieć spokój. Poza tym, jak się tu pokazałeś, po ostatnim banie, pierwszy do Ciebie wyciągnąłem łapę. Zgadza się?

No to serdecznie pozdrawiam i ciesz się tym, co Ci przynosi zadowolenie.

Opublikowano

Jesteś mocno zadufanym w sobie "miszczem" - co nawet podkreślasz odrębnością czcionki, jaką tutaj stosujesz. Twój wybór. Co do zgody z haiku klasyka Bashō Matsuo - kolejny raz dowodzisz swojej zbytniej pewności siebie. Chyba nie stwierdzisz tutaj, że to twój przekład z oryginału? Jeśli tak, to "szacun" - dalej nie będę się wypowiadał. Jeśli natomiast opierasz się chociażby na pośrednich przekładach Miłosza (z angielskiego tekstu), to oświadczam ci kategorycznie, że nawet dzisiejszy tłumacz Google lepiej to robi - w znacznie doskonalszym stopniu oddaje klimat oryginału.

I to byłoby na tyle ...

Żegnam - EOT

Opublikowano

Ciekawe postrzeganie wymysłu Michnika i jego pobratymców,

Mordor, stare przedwojenne warszawskie powiedzenie

"złodziej krzyczy łapcie złodzieja"

jeżeli ktoś mieszkał na Mokotowie również w XX wieku,

to powinien znać historię tych terenów

i jak były sprzedawane

i komu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Ano, widzisz bywam niegrzeczna...
    • @Czarek Płatak Nikt Niebiescy przypisany do miejsca. Jesteśmy zbiorem miejsc nieoznaczonych, dla jakich szukamy jednak współrzędnych, stąd często nam nazwać miejsca bliskie i dalekie, ciężko wobec nich ustawić odpowiednio zawieszony horyzont. Tak czytam:)
    • @Berenika97 Brzmi jak rozmowa z Bogiem. On nadchodzi od środka.
    • Czasem wybieram się w podróż do głębin nieśmiertelności i zauważam nie swoje myśli próbujące wycisnąć mgłę z moich kolan   innym razem jestem na moście i widzę w wodzie kolosalne drzwi połączone okiem i demonami walczącymi o myśl   każdy wybór  traktuję chłodem bo nie wiem czy kiedyś nie powiem że mogę, choć wcale nie powinienem.
    • Julia.Hologram.   I. fotoplastikon    walec obraca się-klik kolejne kadry-klik perpetuum mobile klik obok cień obcy-klik   mrok jak w atelier - klik patrzę skupiona - klik przez szkiełko - klik Warszawa przesuwa się klik   życie migiem ucieka - klik za szybko by utrwalić - klik w pamięci tylko błysk klik klik - a kim ten człowiek był   zastygam świeci lampa klik  na zewnątrz ciągle - klik mróz co to za człowiek - był to dziwne spojrzenie - klik"   II. lutowy poranek 1909   śnieg zakrywał bożonarodzeniowe wspomnienia topniejąc odsłaniał dach kamienicy przy Chmielnej   pierwsze słońce zajrzało przez szybę tam zamarznięta 37-latka Julia de domo Dlohnier   została pod śniegiem przy łóżku śpiewnik ewangelicki na ostatniej stronie "nolla sepoltud siculi" łamana łacina jak "mane tekel fares"   dziś scena z filmu o rewolucji ręka która owe słowa napisała to holograM-Margologh   zagadka sprzed setek lat dziś jesteśmy bliżsi odpowiedzi albo nam się tylko tak wydaje"   III. ad memoriam   fin de siècle’owa fontanna  na miejski plac na perliste śmiechy na oczy spuszczone  pożegnanie na trzewiki i granatową koronkę  na wieczność w mahoniu rzeźbionym w cerbery i sfinksy  bramie na wieczność zapomniałam  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...