Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Fred Opublikowano 20 Grudnia 2017 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2017 Złośliwy ognik na twojej twarzy mówi: nie podchodź, bo się oparzysz! Nabierasz mocy i syczysz wściekle, gorąco w tobie jak w samym piekle. Boję się podejść do ciebie z bliska, kiedy iskrami humorów tryskasz. To nie jest dla mnie już tajemnicą, potrafisz dopiec, ty piekielnico! Kto się do ciebie zbliżyć odważy, będzie się stapiał, dusił i smażył, ten żar przenika do samych kości; nie pofolgujesz, nie znasz litości. Kiedy cię wodą próbuję schładzać, twa złość się w wrzącą kipiel przeradza, kto nieostrożny niech się nie łudzi, że łatwo taki żywioł ostudzić. Gdy twoja wściekłość syczy mi w uszach, potrafię jednak cię udobruchać; unoszę lekko, przykrywam szczelnie; tak robi każdy, kto ma patelnię. 8
jan_komułzykant Opublikowano 20 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2017 Jest jeszcze gorzej, daję ci słowo, jak masz patelnię amelinową. Nie da się skrobać, szlifować - czujesz? I amelinium nie pomalujesz. Świetny wiersz, może być niezłą zasadzką np. dla obrażonej połowicy, która "niechcący" znzlazłaby ten tekst. Przewiduję śmiech i natychmiastową zgodę - pod warunkiem, że przeczyta do końca :) Pozdrawiam. 3
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 20 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2017 Witam - no to mnie rozbawiłeś - dobry wiersz myślę że szczery ale obawiam się innego odzewu zwłaszcza od płci pięknej - no ale to nie moje zmartwienie. pozd. 1
beta_b Opublikowano 20 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2017 zabawne ;) z grubsza się zgadzam, prócz wizerunku patelni w szale damy w patelni patelni w damy (?!) a jaka rada na brak pokrywki? 1
Fred Opublikowano 20 Grudnia 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2017 Pokrywka jest jednak nieodzowna. :) Dzieki za komentarze i uważną lekturę. :)
Andrzej_Wojnowski Opublikowano 20 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Początek wskazywał że podasz przepis na poskromienie złośnicy, a tu kuchnia. ( chyba że należy czytać między wersami) pozdrawiam 1
Maria_M Opublikowano 20 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2017 Lubię takie historie, śmiesznie, wesoło, widać, że znasz się na smażeniu, podgrzewaniu, przysmażaniu z użyciem tej wścieklicy. :)) 1
Fred Opublikowano 20 Grudnia 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ba! byłem nawet jakiś czas kucharzem (w wojsku) i niektórzy z tych, co jedli moje potrawy - jeszcze żyją! ;) Dzięki za komentarze i uważną lekturę. :)
Stary_Kredens Opublikowano 20 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2017 całość dobrze się czyta , gładko bez zgrzytów i dysonansów , a koniec zaskakuje przez co zyskuje pozdrawiam Kredens 1
Fred Opublikowano 21 Grudnia 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2017 Dziękuję za wizytę i komentarz. :)
Bolesław_Pączyński Opublikowano 21 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2017 Nic nie pomoże i ta z teflonu którą chwaliła gosposia domu, gorąc ją taka potrafi strawić, nim rok przeminie, już jej nie sławi. Dobra zabawna satyra, bez ostatniej strofy można by inaczej skojarzyć. Z pozdrowieniem:)
Fred Opublikowano 21 Grudnia 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz musi mieć jednak wyrazistą, zaskakującą puentę. :) Dzieki za wizytę i komentarz. :)
marysia wieczorek Opublikowano 22 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2017 Nie podchodzi się z bliska. Podchodzi się blisko. Wtedy możesz z góralska zrymować "tryskosz", albo zostawić niedokładnie. Sory, że się czepiam, ale lubię. Pozdro. Mery 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się