Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

szukał miejsca w którym

czas płynnie wolniej

gdzie cisza nie nudzi

wiatr tylko ciepły

 

miejsca w jakim dni

nie gubi kalendarz

gdzie nie dostaje się 

marnych emerytur

 

a Bóg z ludźmi  rozmawia

nie przez kogoś - osobiście 

pomaga zrozumieć coś

czego nie rozumiemy

 

szukał lecz nie znalazł

bo nad ranem  ze snu

obudziła go rzeczywistość

udekorowana czasem

 

Opublikowano (edytowane)

Waldku, zaciekawił mnie tekst.

Można go różnie interpretować. 

Dla siebie biorę taką wersję: podświadomość ceni ciszę i przychodzi w snach.

Peel szuka odpowiedzi ale w codziennym hałasie wraca do znanych mu jednak ścieżek. 

Pasuje mi. Pozdrawiam

bb

Edytowane przez beta_bez_alfy (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witaj beta bez alfa -  miło że czytałaś - cieszy mnie że się spodobał 

i że znalazłaś   w wierszu coś dla ciebie - dziękuje.

                                                                                                                                     Udanego popołudnia życzę.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj - dzięki za czytane  i miłe  słowo pod wierszem.

A ta zwyczajność  to   moja norma.

                                                                                                                                   pozd.

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj - cieszy mnie twoja obecność Sylwestrze - dziękuje.

                                                                                                                                                pozd.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj -  bardzo się cieszę  z takiego widzenia. - dziękuje bardzo.

                                                                                                                              Spokoju życzę i zdrowia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk świetne, uśmiechnęłam się pod koniec :⁠^⁠)
    • Czasem wezmę wiadomości na ruszt i prześledzę tok wydarzeń   wojny i kataklizmy pójdą w ruch i założą kaganiec na ziemię   tragedia oślepi mnie nie zrozumiem czemu tak źle   na drodze znów niespokojnie piję wino gniewu czemu tak nierozsądnie   prawica łamie zasady jeśli jakaś istnieje wybiorę siatkę tajemnic spisek węszę.  
    • Czerwony promyk świtu — jeszcze płaski zapodział się w krągłości ust gorących. Przy brzegu żółwie jak jaskry. Pootwierały ptaszęta gardła blade. Krople dzwonią za                                   wodospadem.
    • @Alicja_Wysocka Spoko, nic się nie stało, niektórym polityka za bardzo weszła w krwiobieg i nie widzą życia poza nią @bronmus45 A czy ja wspomniałem gdzieś Kaczyńskiego czy Tuska. Proszę zostawić swoje projekcje  gdzieś z boku. Skoro Młynarski nie chciał tego publikować, to Pan też nie powinien. A po drugie złamał Pan prawa autorskie, bo na publikację jakiegokolwiek utworu Wojciecha Młynarskiego potrzebna jest zgoda właścicieli praw autorskich, czyli prawdopodobnie rodziny.
    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Wrzaski – słychać wiry, głosy Szczęk siekier, toporów, mieczy Z prawej, lewej śmierci ciosy I ból ludzki – człowieczy   Siekają ciała, wyblakła nadzieja Tylko krew i ścięte głowy W oczach upiornych cieni zawieja Tnie świat na dwie połowy   I sen, i prawda gdzieś pomiędzy W ferworze wzrok mętnieje I trwoga, i rozpacz, mrok nędzy Miesza się, pęcznieje   W krwi zwłoki – przeżyte Na zbrojach krwawe znaki Ciała pocięte, mgłą nakryte I ulga, bo ból znikł wszelaki   A tam dwóch krzyczy, śpiewa Wśród obłąkanych rycerzy Swym krzykiem żywych zagrzewa Bez modlitw, pacierzy   Ze śpiewem tną i walczą Mieczami i krwią świeżą Obecność swoją znaczą Pod stopami trupy leżą   Nikt nie wie skąd siłę I skąd biorą natchnienie A w środku krew przez żyłę Czerwonym strumieniem   Lecz buch i buch, i po chwili W błoto ciężkimi kroplami Martwi – ci co żyli W żyle krew nie strumieniami   Lecz martwą, zastygłą rzeką Co nurt swój wstrzymała I upiór pod powieką I śmierć uparta – wytrwała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...