Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Już gwiazdy sobie cicho śpią,
Co się śni gwiazdom? Pewnie ziemia.
A Bóg zapomniał zrobić coś
coś, co miał pilnie do zrobienia!

I wnet wstrzymany stoi świat
nikt się nie rusza - jak do zdjęcia
a jego ciągle jakby brak
a przecież ma coś do zrobienia!

Już zesztywniały stoi ktoś
i grymas bólu twarz wykrzywia
a jego nie ma jak na złość
a przecież ma coś do zrobienia!

I przerażony stanął świat
nic się nie dzieje bez przyczyny
i chyba nie ma komu wziąć
na barki całej ludzkiej winy.

Tak zdrętwiał każdy przestraszony
a budzik dzwoni - do znudzenia
wtem się obudził, przetarł oczy:
"Czy ja mam dziś coś do zrobienia?"

Opublikowano

@adolf

Adolfie,
W zasadzie jestem zadowolona, bo to poezja, jaką lubię, brawa za anaforę :)
Ale deczko się przyczepię.
Zrezygnowałabym chociaż częściowo z "a", bo naliczyłam sześć.
Na jedno mam pomysł może się nada, zaproponuję nieśmiało:

lecz jego nie ma jak na złość
a przecież ma coś do zrobienia!



Wiersz w konwencji 8/9 oprócz ostatniej zwrotki.
W ostatniej w pierwszym i drugim wersie masz 9/9.


Z ciepłym pozdrowieniem :)



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
    • @wiedźma   ja Ciebie też pozdrawiam i bardzo serdecznie dziękuję:)   wszystkiego dobrego:)    
    • @Poet Ka marzą się krągłości co owiną:)
    • @Charismafilos bardzo udane akrobacje:)
    • @Wochen karuzela uczuć i emocji przeplata się w wersach.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...