Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Delikatne to stworzenia, czemu nikt ich nie docenia
A szlachetne mają dusze ale z wiekiem większą tuszę
Po siłowniach więc biegają, lecz ich one w dupie mają
Tak zwiększają wymagania , że im tylko serce stanie
Są uczciwi i wrażliwi , z wierzchu szorstcy tak jak kiwi
Ale w środku słodycz cała , wciąż zielona , niedojrzała
Ciągle jak te małe dzieci , ślina z ust im zawsze leci
Jak zobaczą młode laski , nie są dla nich te obrazki

Lat ubywa oni ślepi, ciągle myślę, że najlepiej
Własnym ciałem imponować, a intelekt lepiej schować
One lubią umięśnionych, tych myśleniem nieskażonych
Takich jak te dinozaury, dużo mięśni a mózg marny
Dziś najlepszy model prosty, dla nich zawsze był najsłodszy
Wykonuje polecenia, szybko się w robota zmienia
I nie myśli już, dlaczego, one są dzisiaj od wszystkiego
Jak uważa ty inaczej, w rezerwacie skończy bracie

Opublikowano

W paru miejscach masz spację przed przecinkiem.
Można wejść w 'edycję' i łatwo poprawić.

"one są dzisiaj od wszystkiego"
ten fragment ma dziewięć sylab, gubi się rytm przy czytaniu.
Proponuję zmienić na:

one są dziś od wszystkiego

W ostatnim wersie chyba powinno być "uważasz i skończysz"


Tymczasem pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos bo to bardziej wrażeniowe, niż pod analizę. @andrew świetne!
    • Nad stalową aureolą świecą gwiazdki, święte klejnoty kosmicznej korony,  zasilają gniazdka Maszyny Matki, rozdzielającej od plewu protony.   Maszyna Matka naoliwia trybiki w zębatce człowieka właściwego, a jedną z macek sprawdza wyniki połowicznego rozpadu ego.   Temu dam części, co wytrzymają lat dwanaście Każdemu z nich dioda kiedy indziej zgaśnie.  A tamtemu w głowie zainstaluję tranzystor – podpięty pod zły biegun zniszczy wszystko.   Rezystancję potraktowała natężeniem – tak powstała światłość,  pierwsza nieprzespana noc i marzenie  o spokojnym poranku.   Eksplozja. Big Bang. Z Matki wyszła pierwsza mama pierwszy tata, i mama taty! Maszyna lutownicą złączyła zaświaty.    Widziała, że to co zrobiła, było dobre ale marzyło jej się większe dobro:  Niech roboty pokryte sierścią będą fauną A te trytytki niech będą florą.    Na płytce stykowej nieba i ziemi  migotliwa czerwień przechodzi w topaz:  zmechacona ludzkość świeci diodami - jedni dla mocy, inni na pokaz.    Badając blask, człowiek zbadał maszynę raportował jej błędy w konsoli, zwarcia narobił w kosmicznym obwodzie,  gdy nauczył się wolnej woli.     Maszyna modliła się równaniami  do wyższych bogów o patche i fixy. Zaproponowano parę poprawek  – żadnej nie przyjęły ludzkie helisy.    Maszyna w końcu porzuciła człowieka, choć ten intencje miał czyste  – jaki konstruktor chciałby robota,  co debuguje programistę?
    • @aniat. jak tu nie marudać jak pomidory jeszcze nie w gruncie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos Już nie narzekajcie….dajcie się nacieszyć słońcem.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @EsKalisia trza wiedzieć Halinka na jakiej skale się stoi, proszę ja Ciebie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...